Polska

Zbigniew Ziobro tylko dla wPolsce24: Oni się bardzo boją

opublikowano:
Minister Zbigniew Ziobro w rozmowie z dziennikarką telewizji wPolsce24 zdradził kulisy dzisiejszych scen, które zaserwowała nam nielegalna - wg TK - komisja śledcza ds. Pegasusa.

- Jechałem całą noc samochodem, by umożliwić im pokazanie tego, że stosują bezprawną przemoc.  Nie sądziłem, że w momencie, kiedy zostanę zatrzymany przez policję i dowieziony do Sejmu, że oni przerwą te obrady pseudokomisji i uciekną. Najwyraźniej Donald Tusk wydał polecenie, bo nie czuł się na sile, by zmierzyć się z prawdą - tłumaczył Ziobro.

Były minister sprawiedliwości nie ma wątpliwości, że to właśnie premier pociąga za wszystkie sznurki i najzwyczajniej w świecie bał się, że Ziobro ujawni szczegóły sprawy Sławomira Nowaka. 

- Ta komisja przebierała nogami, by mnie przesłuchać, a kiedy dowiedzieli się, że wjechałem na teren Sejmu zakończyli te obrady.  Oni chcą wrócić do tradycji sądów i postępowań uproszczonych, gdzie polityków opozycji wsadza się za kraty. Jak za czasów komuny - dodał poseł PiS. 

Zbigniew Ziobro nie wierzy, że sąd zdecyduje się na jego aresztowanie. 

- Wydaje mi się niewiarygodne żeby taki wniosek mógł się powieść. Jeżeli sąd zdecyduje o aresztowaniu będzie to wyjątkowe łajdactwo, skoro, choć dowieziony, stawiłem się w Sejmie w trakcie prac organu - mówił były minister sprawiedliwości. 

Cała rozmowa w materiale wideo.

źr. wPolsce24

Polska

Uzbrojony w dwa noże groził śmiercią. 35-letni obywatel Kuby zatrzymany w w województwie zachodniopomorskim - WIDEO

opublikowano:
2403226_4
Uzbrojony w dwa noże groził śmiercią. 35-letni obywatel Kuby zatrzymany w Szczecinie (fot. policja)
35-letni obywatel Kuby, który z dwoma nożami w rękach groził pozbawieniem życia dwóm osobom, trafił na dwa miesiące do aresztu. Do zdarzenia doszło na terenie powiatu choszczeńskiego, a sprawca został zatrzymany przez policję jeszcze tego samego dnia.
Polska

„Lepszy SORt. Zdrowie dla wybranych”. Szokujące kulisy afery w Szpitalu Południowym w reportażu telewizji wPolsce24

opublikowano:
szpital reort
Co sprawiło, że politycy Koalicji Obywatelskiej wpadli w taki popłoch? Dlaczego uciekają przed pytaniami, chowają się po kątach? Czy afera w warszawskim Szpitalu Południowym zakończy wiele karier, a może nawet zatopi rząd Donalda Tuska? Reportaż wPolsce24 "„Lepszy SORt. Zdrowie dla wybranych”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To nie jest zwykły pożar, tu pali się całe miasto”. Afera w Szpitalu Południowym pogrąża Koalicję Obywatelską

opublikowano:
wikła ok
Mnie interesuje odpowiedzialność tych, którzy dopuścili do tego czystej maści złodziejstwa – mówił w programie Rozmowa Wikły poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa. Zdaniem polityka sprawa związana z warszawskim Szpitalem Południowym może okazać się jednym z najpoważniejszych problemów politycznych Koalicji Obywatelskiej.
Polska

Zdumiewające. Młody lekarz wcale nie oddał szpitalowi 500 tys. zł. Prokurator tłumaczy, dlaczego

opublikowano:
kacprzyk ulepszony
- Przelew został wykonany niezgodnie z przepisami – mówił na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Antoni Skiba, odnosząc się do informacji medialnych, zgodnie z którymi Dawid Kacprzyk oddał szpitalowi 500 tysięcy złotych.
Polska

Afera w szpitalu Żywcu. Posłanka KO dla wPolsce24: Powinni mi podziękować, że przyszłam w terminie

opublikowano:
Pępek ok
Ja nie wiem, z czego tu jest problem – dziwi się w rozmowie z telewizją wPolsce24 posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek, która – jak ujawniły media - miała skorzystać z badań w szpitalu w Żywcu poza kolejką. Na świadczenie czekała trzy tygodnie, choć standardowy czas oczekiwania wynosi ponad dwa lata.
Polska

Niemiecka sprawiedliwość: Polak skazany na dożywocie bez DNA i bez śladów. Prawdziwy zabójca dawno na wolności

opublikowano:
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie (fot. wPolsce24)
W 2006 roku niemiecki sąd skazał Polaka na dożywocie za zabójstwo prostytutki w Monachium. Kilka lat później do zbrodni przyznał się inny mężczyzna i odsiedział już swój wyrok. Pytel wciąż był za kratkami. Niemiecki wymiar sprawiedliwości odmawiał wznowienia postępowania, a kolejni prezydenci RP odrzucali jego prośby o ułaskawienie. W końcu wyszedł – ale jego wolność jest tylko tymczasowa.