Kim jest człowiek, który śmiertelnie potrącił posła Litewkę? Śledczy prześwietlają jego zaskakującą przeszłość!

Kim jest człowiek, który 23 kwietnia śmiertelnie potrącił 36-letniego, lubianego powszechnie polityka, Łukasza Litewkę?
Bogata przeszłość
Okazuje się, że 57-letni Sławomir K. ma bogatą przeszłość polityczną i społeczną.
Jak pisze „Fakt” w 2006 r. startował w wyborach samorządowych do rady miejskiej w Sosnowcu z ramienia koalicji lewicy. Nie przekroczył progu wyborczego. Zdobył 167 głosów.
Od 2011 do 2024 r. był zaangażowany przy organizacji wyborów z ramienia Komisarza Wyborczego w Katowicach. Pełnił m.in. w 2011 r. funkcję przewodniczącego Obwodowej Komisji Wyborczej nr 6. W wyborach do Europarlamentu w 2019 r. pracował w składzie tej samej komisji, zgłoszony został przez komitet Kukiz'15. W kolejnych wyborach parlamentarnych w 2023 r. Sławomir K. był przewodniczącym OKW nr 93, zgłoszony został przez komitet Trzecia Droga. W wyborach samorządowych w 2024 r. ponownie objął funkcję przewodniczącego OKW, tym razem reprezentując koalicję lewicy. Do ostatnich wyborów do europarlamentu w 2024 r. do komisji nr 75 rekomendowała go Konfederacja Wolność i Niepodległość.
Nastawienie do czynu
Czy ta wiedza przyda się śledczym? Prokurator Kilian potwierdza, że informacje o przeszłości sprawcy sprawdzane są pod kątem zbadania "nastawiania podejrzanego do czynu". Prokuratura wyklucza jednak, by zdarzenie miało jakiekolwiek tło polityczne.
Z ustaleń śledczych wynika, że Sławomir K. był sam w pojeździe. Auto nie posiadało urządzeń rejestrujących. Nie było też naocznych świadków zdarzenia. Mimo apeli prokuratury nie zgłosił się nikt, kto widziałby sam moment uderzenia Mitsubishi w rowerzystę.
Wracał do domu
Do tragicznego wypadku doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Poseł Łukasz Litewka został śmiertelnie potrącony przez kierowcę Mitsubishi. Sławomir K. wracał z pracy do domu.
Sławomir K. przyznaje się do nieumyślnego spowodowania wypadku. Nie potrafi jednak logicznie wyjaśnić, dlaczego kierowany przez niego pojazd zjechał z toru jazdy na przeciwległy pas drogi i zderzył się czołowo z jadącym na rowerze Łukaszem Litewką.
Podejrzanemu grozi do 5 lat więzienia. Zgodnie z prawem Sławomir K. może poddać się dobrowolnie karze, by uniknąć więzienia.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











