Polska

Wystąpienie, które wstrząśnie salonami. Kaczyński w Stalowej Woli obnaża błędy i kreśli plan obrony Polski

opublikowano:
W czasach dynamicznych zmian geopolitycznych i rosnących napięć za naszą wschodnią granicą, Polska potrzebuje przywództwa opartego na doświadczeniu, merytorycznym fundamencie i żelaznej konsekwencji. Podczas wystąpienia w Stalowej Woli prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński z właściwym sobie spokojem i głęboką analizą przedstawił kompleksową wizję obronności państwa. To głos męża stanu, który doskonale rozumie, że tylko silna, zdeterminowana i nowoczesna Polska może zagwarantować bezpieczeństwo oraz stabilny rozwój swoim obywatelom.

Przemówienie lidera obozu patriotycznego w Stalowej Woli nie było zbiorem przypadkowych haseł, lecz chłodną, strategiczną diagnozą stanu państwa i wojska. Jarosław Kaczyński w sposób wyważony, bez zbędnego patosu, przypomniał o fundamentalnych zasadach budowy suwerenności:

Sprawa Wojska Polskiego, czyli polskiej armii, jest oczywiście ogromnie istotna, jest w samym centrum tych spraw, o których tutaj rozmawiamy. (...) Ale gotowość obronna to jest coś szerszego, znacznie szerszego, odnoszącego się w gruncie rzeczy do całego społeczeństwa” – podkreślił prezes PiS.

Realizm zamiast złudzeń: sojusze wymagają własnej siły

Jednym z najważniejszych punktów wystąpienia była kwestia relacji z sojusznikami i konieczności posiadania własnego, realnego potencjału odstraszania. Kaczyński jednoznacznie przecina naiwne myślenie, jakoby samo członkostwo w traktatach międzynarodowych zwalniało państwo z obowiązku posiadania potężnej armii:

Tylko ci, którzy się bronią, mogą także liczyć na sojuszników. Jeżeli ktoś nie potrafi się bronić, jeżeli bardzo szybko przegrywa, wtedy sojusznicy nie pomagają, wtedy nie pomagają sojusze”.

Lider Zjednoczonej Prawicy wskazał, że przygotowany wcześniej kompleksowy program modernizacji sił zbrojnych – obejmujący zakupy wyrzutni HIMARS i ich koreańskich odpowiedników (K239 Chunmoo) w łącznej liczbie sięgającej 700 sztuk, a także myśliwców przewagi powietrznej i nowoczesnych systemów obrony – był odpowiedzią na realne wyzwania współczesnego pola walki. Zwrócił także uwagę na konieczność otwarcia Polski na program Nuclear Sharing, który w perspektywie strategicznej stanowiłby ostateczny i najsilniejszy element odstraszania potencjalnego agresora.

Kompleksowe podejście: człowiek, przemysł i obrona cywilna

Plan Jarosława Kaczyńskiego to nie tylko zakupy sprzętu, ale spójna machina państwowa. Prezes PiS z wielką merytoryczną precyzją wyliczał filary, bez których nowoczesne państwo nie przetrwa próby kryzysu:

  1. Wyszkoleni rezerwiści i pedagogika społeczna: Jak zauważył, armia musi liczyć setki tysięcy gotowych do działania żołnierzy rezerwy, a naród musi być kształtowany w duchu patriotyzmu i gotowości do obrony Ojczyzny. Wymaga to – jak sam to określił – twardej walki o polską szkołę, uczelnie i postawy elit kulturotwórczych.

  2. Obrona cywilna: Lider PiS położył ogromny nacisk na budowę schronów, przygotowanie służby zdrowia, straży pożarnej i ratownictwa. Bezpieczeństwo ludności cywilnej to fundament stabilności państwa w czasie wojny.

  3. Krajowy przemysł zbrojeniowy: Wskazując na Stalową Wolę jako naturalne serce polskiej zbrojeniówki, Kaczyński podkreślił potrzebę maksymalnej produkcji broni w kraju – od amunicji i ciężkiego sprzętu, po nowoczesne systemy bezzałogowe (drony). Równocześnie przestrzegł przed nierealistycznymi hasłami o „stuprocentowej samowystarczalności”, wykazując się pragmatyzmem: co można, należy produkować u siebie, a technologie zaawansowane (jak F-35) pozyskiwać we współpracy ze sprawdzonymi partnerami.

Odpowiedzialność za przyszłość pokoleń

Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego pokazało po raz kolejny różnicę między doraźnym politykowaniem a myśleniem w kategoriach racji stanu. Prezes PiS nie obiecuje łatwych dróg – mówi wprost o ogromnych nakładach finansowych, konieczności zwiększenia inwestycji w relacji do PKB i trudzie organizacyjnym.

To właśnie w tej prawdzie, spokoju i bezkompromisowej trosce o polskie bezpieczeństwo kryje się siła jego przywództwa. Tylko Polska silna militarnie, zjednoczona wokół wartości narodowych i zabezpieczona nowoczesnym przemysłem może być krajem bezpiecznym, suwerennym i zasobnym. Wizja zaprezentowana w Stalowej Woli dowodzi, że obóz patriotyczny posiada jedyny spójny i kompletny plan na bezpieczną przyszłość Rzeczypospolitej.

Całe przemówienie w materiale wideo.

źr. wPolsce24

Polska

Czy wróci obowiązek meldunkowy dla obcokrajowców? Ekspert bije na alarm po tragedii. "Mówimy o grubych tysiącach ludzi"

opublikowano:
Andrzej Potocki w "Salonie Dziennikarskim"
Andrzej Potocki w "Salonie Dziennikarskim" (fot. wPolsce24)
Wstrząsające wydarzenia z Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie od ciosów nożem zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, stały się jednym z głównych tematów najnowszego wydania „Salonu Dziennikarskiego” w telewizji wPolsce24. Komentatorzy zwrócili uwagę nie tylko na samą tragedię, ale przede wszystkim na tempo, w jakim prokuratura i biegli orzekli o chorobie psychicznej sprawcy, a także na szersze konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski.
Polska

Skąd to "łagodne" traktowanie mordercy z Jarosławia?

opublikowano:
ukrrr
Pokazujemy jego twarz, nie zasłaniamy mordercy! Szokująca rzeź w Jarosławiu – czy państwo jest bezradne? (fot. wPolsce24)
Brutalne morderstwo w Jarosławiu, łagodne traktowanie podejrzanego cudzoziemca oraz niepokojące działania rządzących – to tematy, które w ostatnich dniach zdominowały polską debatę publiczną. Czy obietnice bezpieczeństwa składane przez obecną władzę były jedynie pustosłowiem? Na antenie wPolsce24 publicyści i politycy nie pozostawiają złudzeń: Polska stoi w obliczu poważnych zagrożeń.
Polska

„Grzeczny to już byłem” – grozi Tusk. Szykuje rozwiązanie siłowe?

opublikowano:
mid-26924627 ok
"Nie będę grać w szachy, kiedy ktoś podchodzi do mnie z bejsbolem" – ostrzega premier Donald Tusk, a wszyscy się zastanawiają do kogo kieruje swoje groźby. Zwłaszcza że jednocześnie deklaruje: „Grzeczny to już byłem”. Co szykuje władza? Czy to kolejny etap „demokracji walczącej”?
Polska

Hołownia zdradza tajemnicę europejskich gabinetów. To dlatego Tusk tak nienawidzi Nawrockiego?

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatniej wizyty w Nowym Jorku w czasie posiedzenia ONZ
Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatniej wizyty w Nowym Jorku w czasie posiedzenia ONZ (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Większość polityków koalicji rządzącej od miesięcy próbuje przekonać Polaków, że aktywność dyplomatyczna prezydenta Karola Nawrockiego to jedynie niewiele znaczące gesty, a jedynym „prawowitym” reprezentantem Polski na salonach pozostaje Donald Tusk. Tymczasem w piątkowy poranek na antenie Wirtualnej Polski padły słowa, które całkowicie rozbiły tę misternie tkaną narrację. I co najciekawsze – wypowiedział je nie żaden polityk opozycji, lecz sam członek koalicji rządzącej i były marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Polska

Michał Moskal zawiesza członkostwo w klubie PiS

opublikowano:
Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie PiS
Michał Moskal (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Polityk podjął decyzję po rozmowie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim w związku z doniesieniami dotyczącymi jego udziału w sprawie Zondacrypto. "Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość" - podkreśla.
Polska

Skandal na Uniwersytecie Warszawskim. Czołowy think-tank zarzucił plagiat publicyście ekologicznemu

opublikowano:
Obrona pracy doktorskiej na UW przez Jakuba Wiecha zakończyła się skandalem
Obrona pracy doktorskiej na UW przez Jakuba Wiecha zakończyła się skandalem (Fot. Fratria)
To miała być formalność i przypieczętowanie pozycji jednego z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów od energetyki w Polsce. Tymczasem obrona pracy doktorskiej Jakuba Wiecha przekształciła się w wielogodzinne starcie i zakończyła wizerunkową katastrofą. Ośrodek Studiów Wschodnich zarzucił publicyście przeklejenie fragmentów ich analiz bez podania źródła, a komisja na Uniwersytecie Warszawskim nie przyznała mu stopnia doktora.