Polska

Wraca sprawa głośnego zaginięcia w Poznaniu. Jest wyrok, który zmienia wszystko

opublikowano:
Tabliczka z napisem sąd okręgowy na murze budynku sądy
(fot. Fratria)
Ponad dekadę po tragicznej śmierci Ewy Tylman państwo wciąż nie potrafi odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: co właściwie się wydarzyło? Trzy procesy, trzy uniewinnienia i kolejne decyzje o ich uchyleniu pokazują system, który zamiast przynosić rozstrzygnięcia, pogłębia chaos i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Dziś zapadł kolejny wyrok, który cofa nas do punktu wyjścia.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił we wtorek wyrok sądu I instancji uniewinniający Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Orzeczenie jest prawomocne.

Historia, która wstrząsnęła Polską

Ewa Tylman zaginęła w listopadzie 2015 roku w Poznaniu. Po kilku miesiącach jej ciało odnaleziono w Warcie. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci.

Od początku głównym podejrzanym był jej znajomy – Adam Z., oskarżony przez prokuraturę o zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Według śledczych miał on zepchnąć kobietę ze skarpy i wrzucić ją do rzeki.

Problem polega na tym, że przez lata nie udało się przedstawić dowodów, które jednoznacznie potwierdzałyby tę wersję wydarzeń.

Trzy procesy i trzy uniewinnienia

Proces Adama Z. to jedna z najbardziej skomplikowanych i kontrowersyjnych spraw sądowych ostatnich lat:

  • 2019 – pierwszy wyrok uniewinniający
  • 2022 – drugi wyrok uniewinniający
  • 2025 – trzeci wyrok uniewinniający

Za każdym razem sąd I instancji uznawał, że brak jest dowodów winy. Jednocześnie sąd apelacyjny uchylał te wyroki i nakazywał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Ostatni wyrok zapadł 25 marca 2025 roku. Sąd Okręgowy w Poznaniu po raz trzeci uniewinnił Adama Z. – zarówno od zarzutu zabójstwa, jak i nieudzielenia pomocy.

Co szczególnie wymowne, sąd wskazał wprost, że nie znalazł dowodów pozwalających przypisać oskarżonemu winę.

A jednak – sprawa wraca

Mimo trzech uniewinnień sprawa nie została zakończona. Prokuratura nie zgodziła się z tą decyzją i zaskarżyła orzeczenie. Teraz sąd apelacyjny przyznał jej racje i sprawa będzie rozpatrywana od początku. 

To oznacza, że po niemal dekadzie od tragicznych wydarzeń nadal nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania: co dokładnie stało się tamtej nocy, kto ponosi odpowiedzialność, dlaczego państwo nie potrafi doprowadzić sprawy do końca.

Symbol słabości państwa?

Sprawa Ewy Tylman stała się czymś więcej niż tylko procesem karnym. To symbol chaosu i nieskuteczności instytucji, które powinny gwarantować obywatelom bezpieczeństwo i sprawiedliwość.

Z jednej strony mamy rodzinę ofiary, która od lat czeka na prawdę. Z drugiej – człowieka, który trzykrotnie został uniewinniony, a mimo to wciąż staje przed sądem.

To sytuacja, która podważa zaufanie do całego systemu.

Pytania, na które wciąż brak odpowiedzi

Po ponad 10 latach od śmierci Ewy Tylman nadal nie wiemy, co się wydarzyło. Kolejne procesy nie przybliżają do prawdy – raczej pokazują bezradność systemu. Czy doczekamy się ostatecznego rozstrzygnięcia? Czy państwo stanie na wysokości zadania? Czy ktoś poniesie odpowiedzialność?

Dziś jedno jest pewne: ta sprawa już na trwałe zapisała się jako jeden z najbardziej niepokojących przykładów kryzysu polskiego wymiaru sprawiedliwości.

źr. wPolsce24

 

Polska

Prof. Czarnek mocno: jak miałem nazwać Ukraińca? Eskimosem? Hiszpanem?

opublikowano:
Przemysław Czarnek wyjątkowo celnie podsumował ostatnie skandale związane z gloryfikowaniem morderców z UPA
Przemysław Czarnek wyjątkowo celnie podsumował ostatnie skandale związane z gloryfikowaniem morderców z UPA (Fot. PAP/Tomasz Wojtasik)
Kierownictwo PiS z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim i kandydatem na premiera Przemysławem Czarnkiem spotkało się dziś z mieszkańcami najstarszego polskiego miasta Kalisza. W swoim wystąpieniu prof. Czarnek nie mógł pominąć skandali w obszarze polityki historycznej z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach. Padły mocne słowa.
Polska

Jak 28-letni lekarz bez specjalizacji zarobił miliony? W tle praca na rzecz Koalicji Obywatelskiej, dyżury widma, TVP i spotkania z Kidawą-Błońską

opublikowano:
Młody lekarz milioner z Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
1,6 miliona złotych w zaledwie rok – tyle w publicznym systemie ochrony zdrowia zarobił 28-letni Dawid Kacprzyk, radny Koalicji Obywatelskiej i do niedawna szef powiązanej z Platformą młodzieżówki. Kulisy jego „błyskawicznej kariery” na stanowisku szefa SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym porażają. Z oficjalnych grafików wynika, że młody medyk bez specjalizacji miał pracować po kilkadziesiąt godzin bez przerwy. Co robił w tym czasie?
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Triumf Prezydenta Nawrockiego w USA! Żenujące zachowanie premiera

opublikowano:
Bartosz Grodecki w rozmowie Wikły
Bartosz Grodecki w rozmowie Wikły (fot. wPolce24)
W najnowszej rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie Telewizji wPolsce24, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki obnażył realia polityki prowadzonej przez obecny rząd i zwrócił uwagę na fundamentalne sukcesy Kancelarii Prezydenta.
Polska

Tusk jeszcze nie zauważył, ale jest pierwsza reakcja. Młody działacz Koalicji Obywatelskiej na celowniku rzecznika dyscyplinarnego

opublikowano:
Lekarz z KO zarobił miliony
(fot. wPolsce24)
Naczelna Izba Lekarska (NIL) reaguje na medialną burzę wokół młodego lekarza z Koalicji Obywatelskiej. Sprawa dotyczy Dawida Kacprzaka, stołecznego radnego KO, którego gigantyczne zarobki w warszawskich szpitalach opisały media. Po tekście opublikowanym na portalu Zero samorząd lekarski domaga się wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.
Polska

Szokujące nagranie z Łodzi. Dziecko na parapecie okna na trzecim piętrze

opublikowano:
Klatka z nagrania policyjnego przedstawiająca wnętrze radiowozu podczas interwencji, widoczne elementy wyposażenia pojazdu oraz dynamiczna scena z akcji służb Policji.
O krok od tragedii w Łodzi. (zrzut ekranu lodzka.policja)
Trzylatek stojący na parapecie okna na trzecim piętrze budynku mieszkalnego. Ubrany jedynie w pieluszkę, wyrzuca przez okno różne przedmioty. Do takiej dramatycznej sytuacji doszło w Łodzi. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy dziecko zostało bezpiecznie sprowadzone do mieszkania i nie odniosło obrażeń.
Polska

Koalicja obiecywała, PiS mówi: „my to zrobimy”. Więcej w naszych portfelach - Próg podatkowy 180 tys. zł

opublikowano:
Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej przed budynkiem, udzielający wypowiedzi mediom, z widocznymi mikrofonami stacji telewizyjnych oraz paskiem informacyjnym na ekranie dotyczącym polityki gospodarczej i klasy średniej w Polsce.
Przemysław Czarnek zapowiada podniesienie drugiego progu podatkowego. (fot. wpolsce24)
Rządząca koalicja 13 grudnia („cóż szkodzi obiecać”) jeszcze niedawno mówiła o zmianach w systemie podatkowym. Jednak do realizacji tych zapowiedzi jak dotąd nie doszło i najprawdopodobniej nie dojdzie... Przemysław Czarnek, kandydat na premiera z PiS, zapowiedział: „My to zrobimy” – podniesiemy drugi próg podatkowy do poziomu 180 000 zł.