Polska

Włodzimierz Czarzasty załatwił nam Boże Narodzenie! Ten szczyt żenady trudno będzie komuś przebić

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty dał Polakom pięć dni wolnego z okazji Bożego Narodzenia i następującego po nich weekendu. A przynajmniej tak myśli
Włodzimierz Czarzasty dał Polakom pięć dni wolnego z okazji Bożego Narodzenia i następującego po nich weekendu. A przynajmniej tak myśli (Fot. X/Włodzimierz Czarzasty)
Wydawało się już, że temat wolnej Wigilii - jedyny realny sukces Lewicy w tym Sejmie, został przez tę partię wyczerpany do granic możliwości, ale dziś na internetową scenę wkroczył on – marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. I jasno dał do zrozumienia, że nie pozwoli, aby cały splendor za załatwienie wolnej Wigilii spłynął na "ministrę" Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, która o wolnej Wigilii nagrała już kilkadziesiąt filmów.

Wolna Wigilia to jedno, ale pięć dni wolnego z rzędu? To już osobista zasługa marszałka!

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Czarzasty z powagą niemal męża stanu, a z gestykulacją godną przedszkolnego teatrzyku, oznajmia Polakom, że oto nadchodzi czas wytchnienia. "Zmęczeni? Macie wszystkiego dość? Chcecie pospać, zjeść coś dobrego i „popatrzeć, nie wiadomo na co”? Spokojnie. Marszałek ma rozwiązanie.

— Idzie Wigilia. W tym roku wolna Wigilia. Środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela — wylicza, jakby właśnie odkrył nową konfigurację kalendarza gregoriańskiego.

A potem pointa: to „prezent od mnie, od Lewicy, od nas - dla Was!”.

Trudno nie odnieść wrażenia, że według narracji marszałka nie tylko Wigilia stała się wolna, ale i same Święta Bożego Narodzenia wydarzą się w tym roku głównie dzięki jego politycznej determinacji. Co prawda nazwa „Boże Narodzenie” przez gardło nie przeszła, ale przecież liczy się efekt: pięć dni wolnego, kalendarz ułożony niemal pod osobistym nadzorem Włodzimierza Czarzastego.

Warto dodać, że ten „prezent” ma drobny haczyk — w zamian za wolną Wigilię pracownicy handlu musieli przyjść do pracy w niedzielę. Ale to detal, którym Lewica najwyraźniej nie zamierza sobie psuć świątecznego przekazu.

Całość dopełnia ekspresyjna mimika i machanie rękami, jakby marszałek osobiście rozdawał obywatelom wolne dni spod sejmowej choinki. Jedno trzeba przyznać: jeśli chodzi o autopromocję, Lewica nigdy nie ma wolnego.

źr. wPolsce24 za X

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.