Co z chorymi na raka Polakami? Wielki skandal z reaktorem atomowym

Jedyny działający w Polsce reaktor badawczy MARIA przerwie pracę 31 marca. Dlaczego? Bo nie ma aktualnego zezwolenia! Wniosek o wydanie zgody na użytkowanie analizuje Państwowa Agencja Atomistyki. Zarządzające MARIĄ Narodowe Centrum Badań Jądrowych liczy, że uda się je uzyskać do 8 maja. Jeśli nie, reaktor pozostanie wyłączony.
Dla państwowej agencji reaktor to "źródło kosztów i problemów"
O sprawie napisał „Dziennik Gazeta Prawna”. W artykule padają naprawdę szokujące stwierdzenia.
- Według informacji pochodzących od członka załogi reaktora postój był planowany już od dłuższego czasu i jego okres będzie wykorzystany do przeprowadzenia prac serwisowych. Ale pracownicy nie zostali poinformowani przez władze NCBJ o przyczynach opóźnienia zezwolenia na jego pracę. Opinia panująca wśród załogi jest taka, że dyrekcja Centrum „niezbyt przepada za reaktorem, uznając go głównie za źródło kosztów i problemów” – czytamy.
Rząd spokojny, lekarze mnie
Według rozmówcy „DGP” z rządu wyłączenie reaktora nie spowoduje „wielkiego dramatu”. – Natomiast to nie musiało i nie powinno było się wydarzyć w taki sposób – zastrzega.
Mniej optymizmu wykazują lekarze.
- Można już zacząć obstawiać czy chorzy onkologiczni będą spadać z leczenia np. raka tarczycy jodem 131. Dlaczego? Nasz jedyny reaktor, który produkuje radiofarmaceutyki będzie mieć przymusową przerwę w działaniu – skomentował na X Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.
źr. wPolsce24 za Dziennik Gazeta Prawna