Polska

Ustawa wiatrakowa to pułapka na Nawrockiego? "Prezydent sobie poradzi"

opublikowano:
Sejm przyjął zmiany w przepisach dotyczących budowy farm wiatrowych. Nowe regulacje mają ułatwić rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym poprzez zmniejszenie minimalnej odległości turbin od budynków mieszkalnych. Zawiera także zmiany w zakresie cen energii elektrycznej, mające na celu ich mrożenie. Kontrowersje i reakcje polityczne – przyszły szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki komentuje sytuację
Ustawa Wiatrakowa wkrótce trafi na biurko prezydenta. (fot. PAP/Piotr Nowak, Pixabay)
Jedną z pierwszych ustaw, która trafi na biurko nowego prezydenta, będzie tzw. ustawa wiatrakowa. Przyszły szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział na antenie Polsat News, że rząd Donalda Tuska chce zastawić pułapkę na Karola Nawrockiego.

We wtorek Sejm przyjął tzw. ustawę wiatrakową. Ma ona ułatwić budowę elektrowni wiatrowych – w tym poprzez zmniejszenie odległości od budynków mieszkalnych, w jakiej stoją. Zawiera także zapisy, które nieco przedłużą mrożenie cen energii. Prezydent Andrzej Duda już wcześniej zapowiedział, że mimo wszystko ją zawetuje.

Prezydent sobie poradzi

Bogucki stwierdził, że tą ustawą rząd Tuska chciał zastawić pułapkę na Dudę, a teraz to samo próbuje zrobić z Nawrockim. - Ale to żadna zasadzka, to cwaniactwo tego rządu, który chce przy okazji forsowania złego projektu dotyczącego wiatraków wrzucić tam osłony i niższe rachunki za energię dla Polaków – powiedział przyszły prezydencki minister.

- Ale to żadna zasadzka, to cwaniactwo tego rządu, który chce przy okazji forsowania złego projektu dotyczącego wiatraków wrzucić tam osłony i niższe rachunki za energię dla Polaków – dodał przyszły szef Kancelarii Prezydenta. Podkreślił, że prezydent sobie z tym poradzi.

Liczą na rozsądek rządu

Prowadzący program spytał go o kampanijną obietnicę obniżenia rachunków za prąd. Bogucki poinformował, że jest aktualna. - Każdy punkt z Programu 21 będzie realizowany - podkreślił - Te wszystkie kwestie zostaną zainicjowane. Już dziś pierwszy taki krok .

Bogucki zauważył, że oczywiście pan prezydent nie ma takiej sprawczości, aby to przegłosować w Sejmie. Zapytany o to, po co więc obiecywał, skoro nie ma na to wpływu, Bogucki odparł, że liczą na współpracę z rządem. - Zakładamy, że w tym szkodliwym dla Polaków rządzie, jest elementarny rozsądek, aby podejmować dobre działania dla Polaków – stwierdził.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.