Polska

Tusk traktuje prawo po swojemu. W jego biurze poselskim nie ma etatów, urlopów ani L4. Jest za to kontrowersyjna asystentka

opublikowano:
tusk kradzież.webp
Donald Tusk (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Biuro poselskie premiera Donalda Tuska działa w sposób, który trudno uznać za standardowy - o czym informuje Rzeczpospolita. Z rocznego sprawozdania wynika, że w 2025 roku w biurze premiera nie było ani jednego pracownika na etacie – dwie osoby pracowały na umowach zlecenia. To podejście do prawa pracy wywołuje pytania nie tylko o etykę, ale także o legalność takich praktyk. W tle pojawia się także znana już asystentka premiera Kristina Voronovska.

Warto przy tym zauważyć, że model zatrudnienia stosowany przez Tuska wyróżnia się na tle innych liderów politycznych, którzy w większości utrzymują choćby część pracowników na etatach. Zamiast tego premier konsekwentnie preferuje elastyczne umowy cywilnoprawne, co pozwala uniknąć zobowiązań wynikających z Kodeksu pracy, takich jak płatny urlop, chorobowe czy zabezpieczenie socjalne. Tego typu praktyki nie są odosobnione w polskiej polityce, ale rzadko spotyka się je w tak rażąco uporządkowanym systemie, w którym całe biuro funkcjonuje poza tradycyjnymi przepisami.

W biurze pracują dwie osoby, obydwie w oparciu o umowy zlecenia. Decyzja o zawarciu umów zlecenia była decyzją podjętą przez pracowników, ponieważ są oni zatrudnieni w oparciu o umowy o pracę w innym miejscu”. 

Biuro poselskie Donalda Tuska zapewnia, że nie dochodzi do łamania prawa: 

Pracownicy biura poselskiego mają wyznaczone zadania i ustaloną na bieżąco ilość godzin, jakie wykonanie tych zadań wymaga, ale nie mają obowiązku wykonywania tych zadań wyłącznie w biurze (pracują także zdalnie), ani nie mają wyznaczonych dziennie godzin w jakich wykonują pracę (od–do). Jeśli chodzi o obecność w biurze w godzinach jego otwarcia, to osoby współpracujące z biurem samodzielnie ustalają między sobą, która z nich i kiedy będzie obecna. Spotkania z osobami trzecimi w biurze odbywają się też najczęściej po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym lub mailowym”. – informuje Rzeczpospolitą biuro Donalda Tuska.

Według danych opublikowanych na stronie Sejmu, premier zatrudnia dwie asystentki: Patrycję Czerską oraz Kristinę Voronovską. Informacja ta wywołała sporo komentarzy w mediach społecznościowych, gdy pojawiła się w 2024 roku.

Na X użytkownik @hipopokryzja zwrócił uwagę:

Donald Tusk zgłosił w Sejmie dwie asystentki. Jedną z nich jest Kristina Voronovska, znana na Instagramie jako #ukrainiangirl. Panie Premierze, czy częste wizyty Kristiny w Sopocie miały wpływ na jej zatrudnienie?”

Jak wykazali internauci, w zgłoszeniu do pracy w charakterze asystentki społecznej, Kristina Voronovska wskazała, że wcześniej pracowała w warszawskim salonie kosmetycznym. Dodatkowo jej profil na Instagramie pełen jest odważnych zdjęć podpisywanych jako #ukrainiangirl, co wywołało pytania o profesjonalizm i kwalifikacje do pracy w biurze polityka.

Szef KPRM, Jan Grabiec, tłumaczył, że Voronovska mieszka w Polsce od kilku lat i w Ukrainie ukończyła ekonomię. Została sprawdzona przez polskie służby i nie ma dostępu do poufnych dokumentów.

Ze sprawozdania biura Tuska za 2025 rok wynika, że to właśnie Voronovska przygotowała raporty. Pojawia się więc pytanie, czy jest ona również beneficjentką umowy zlecenia. Biuro premiera wyjaśnia: obie osoby wypełniły specjalny formularz dla współpracowników społecznych – procedura dopuszczalna w przypadku osób nieposiadających umowy o pracę, zgodnie z wytycznymi Biura Obsługi Posłów Kancelarii Sejmu.

źr. wPolsce24 za Rzeczpospolita/X

 

Polska

Morderca z Jarosławia z zarzutami, a mieszkańcy przerywają milczenie: „Każdy, kto szedł, płakał”

opublikowano:
2487438_4
Według ustaleń RMF24 przemyska prokuratura w środę przesłuchała Ihora M., który dopuścił się makabrycznego ataku w opactwie w Jarosławiu. Obywatel Ukrainy przyznał się do zarzutu zabójstwa. W reportażu telewizji wPolsce24 „Mord w Jarosławiu” pokazujemy jak lokalna społeczność jak lokalna społeczność radzi sobie ze stratą kapłana i próbuje pozbierać się po niewyobrażalnej tragedii.
Polska

W plecaku 19-latka z Ostrołęki był ładunek wybuchowy. Atak maczetą w szkole to nie wszystko

opublikowano:
2487406_3
19-letni uczeń wszedł do szkoły w Ostrołęce z maczetą, podłożył ogień w sali lekcyjnej, a następnie zaatakował uczniów, nauczycieli i przypadkowych przechodniów. Jak ustaliła prokuratura, w plecaku znajdował się ładunek wybuchowy domowej roboty.
Polska

Rękawice w dłoń! Karol Nawrocki wszedł do ringu z legendarnym mistrzem świata

opublikowano:
Karol Nawrocki i Manny Pacquiao
Karol Nawrocki wszedł do ringu. (fot. screen z X/@chrzanikx)
Popis umiejętności bokserskich prezydenta Karola Nawrockiego podczas wizyty na Filipinach. Kto wszedł razem z nim do ringu? Słynny filipińskim pięściarzem Mannym Pacquiao, który w swojej karierze zdobył 12 tytułów mistrza świata
Polska

Centrum Warszawy sparaliżowane przez... słupek? Służby na nogach i widmo bomby lotniczej

opublikowano:
Radiowozy policyjne
Warszawska policja postawiona na nogi z powodu przedmiotu na budowie. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Remont na jednej z warszawskich ulic wywołał natychmiastową reakcję służb i zablokował ruch w centrum stolicy. Gdy robotnicy natrafili na zardzewiały, metalowy przedmiot wbity w ziemię, zawiadomiono policję i saperów w związku z podejrzeniem odnalezienia bomby z czasów II wojny światowej. Ostateczne wyniki oględzin wprawiły jednak wszystkich w duże osłupienie.
Polska

Szukał prezydenta w złym miejscu? Zostawili Donaldowi Tuskowi wiadomość

opublikowano:
Premier Donald Tusk i zdjęcie tabliczki przed Belwederem
Wiadomość dla premiera pod Belwederem. (fot. Fratria/ X/@KarolPopieramy)
Przed Belwederem pojawiła się niespotykana dotąd tabliczka. To specjalna wiadomość do premiera Donalda Tuska, który bywa tam w ostatnim czasie niepokojąco często/
Polska

Sąd musiał pilnie interweniować! Piątkowska z zakazem rozpowszechniania kłamstw

opublikowano:
2486307_2
Monika Piątkowska znów musi prostować swoje wypowiedzi. Tak zdecydował sąd, który orzekł, że kandydatka KO na prezydenta Krakowa ma zakaz rozpowszechniania kłamstw o rzekomych zwolnieniach w magistracie