Dramat, który wstrząsnął Polską
Kilka dni temu lekarze alarmowali o stanie niemowlęcia. Chłopiec miał m.in. pękniętą kość czaszki, liczne siniaki i obrażenia wskazujące na długotrwałą przemoc.
Dziecko przeszło operację i walczyło o życie na oddziale intensywnej terapii. Niestety – mimo wysiłków lekarzy – nie udało się go uratować.
Co się wydarzyło?
Z ustaleń śledczych wynika, że obrażenia powstawały przez dłuższy czas, a nie jednorazowo.
W chwili, gdy doszło do tragedii, matka dziecka przebywała poza granicami Polski. Niemowlę zostało pod opieką ojca oraz dwóch innych mężczyzn.
Po powrocie kobieta zastała syna w stanie krytycznym i zawiozła go do szpitala.
Zatrzymania i śledztwo
W sprawie zatrzymano trzy osoby – matkę oraz dwóch mężczyzn, którzy mieli opiekować się dzieckiem. Usłyszeli zarzuty narażenia dziecka na ciężki uszczerbek na zdrowiu, za co grozi do 15 lat więzienia.
Policja wciąż poszukuje ojca chłopca, który zniknął po przewiezieniu dziecka do szpitala.
Śmierć dziecka może diametralnie zmienić charakter sprawy. Prokuratura zapowiada dalsze czynności, w tym sekcję zwłok, która ma wyjaśnić dokładne przyczyny zgonu, co najprawdopodobniej spowoduje zmianę klasyfikacji czynu na morderstwo, być może ze szczególnym okrucieństwem.
źr. wPolsce24 za policja.pl