Polska

Tony skrajnie niebezpiecznych materiałów w Gdańsku. To ogromne zagrożenie dla mieszkańców!

opublikowano:
gdansk-7541234_1280
(fot. Pixabay)
Port w Gdańsku stoi w obliczu poważnego zagrożenia, które może doprowadzić do gigantycznych zniszczeń na terenie miasta. Eksperci ostrzegają, że w najgorszym scenariuszu skutki wybuchu mogą sięgnąć nawet połowy Gdańska, a fala uderzeniowa objąć całe Trójmiasto. O skali zagrożenia informuje portal wnp.pl.

Dlaczego port jest niebezpieczny?

Wszystko z powodu przypływających do Gdańska tysięcy ton nawozów sztucznych, głównie saletry amonowej. Substancje pochodne używane są nie tylko w rolnictwie, ale także jako materiały wybuchowe w górnictwie i budownictwie.

Są do Gdańska transportowane luzem, a przepakowywanie odbywa się już na miejscu. Aktualnie do portu zmierza amerykański masowiec z ładunkiem 30 tys. ton tego związku.

Luka w przepisach i ryzyko wybuchu

Prawo pozwala na składowanie nawozów luzem w porcie, co zbija koszty importerom, ale grozi poważną katastrofą.

Co jeszcze bardziej przerażające, przepakowywanie nie zawsze odbywa się szybko i bezpośrednio po wyładowaniu towaru. Możliwa jest więc sytuacja, w której te arcyniebezpieczne materiały będą leżały w samym sercu Gdańska przez dłuższy czas.

Co gorsza, niewystarczająca regulacja transportu stwarza zagrożenie zarówno w przypadku wypadku, jak i sabotażu czy zamachu terrorystycznego.

Lekcje z historii: Bejrut, Texas City, Tiencin

Temat ewentualnego zagrożenia nie jest li tylko i wyłącznie teoretyczną spekulacją. Eksplozje azotanu amonu w różnych częściach świata miały tragiczne konsekwencje:

  • Bejrut, 2020: 218 ofiar śmiertelnych, zniszczenie portu i części miasta.

  • Texas City, 1947: 581 ofiar, wybite szyby nawet 65 km od epicentrum.

  • Tiencin, 2015: 173 ofiary śmiertelne.

  • Australia, 2024: wybuch naczepy z azotanem amonu i jedna ofiara śmiertelna.

Apel o zmianę przepisów i bezpieczeństwo

Specjaliści branży chemicznej alarmują: bez zmiany przepisów polskie porty są potencjalnymi miejscami tragicznych wypadków.

Przykład Libanu pokazuje, jak realne jest to ryzyko. Działania mające na celu wprowadzenie rygorystycznych regulacji mogą uratować przed katastrofą nie tylko Gdańsk, ale i inne polskie miasta portowe. Warunek jest jeden. Trzeba działać natychmiast!

źr. wPolsce24 za wnp.pl

 

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.