Polska

To koniec kariery Bodnara? W Sądzie Najwyższym powołał się na analizy wyników wyborów autorstwa skompromitowanego badacza

opublikowano:
mid-25701279
Adam Bodnar powołał się przed Sądem Najwyższym na pozbawione sensu analizy dr. Krzysztofa Kontka (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Adam Bodnar próbował ratować swoją karierę polityczną, walcząc przed Sądem Najwyższym o odwleczenie uznania ważności wyborów prezydenckich. Przy okazji powołał się na ośmieszone na wszystkie sposoby analizy dr. Krzysztofa Kontka.

Przypomnijmy: wyliczenia dr. Krzysztofa Kontka, promowanego przez liberalne media jako osobę „związaną z SGH” (prestiżowa uczelnia wydała oświadczenie, że dr Kontek tam nie pracuje ani z SGH nie współpracuje) miały wskazywać na wielką liczbę anomalii statystycznych w komisjach wyborczych. Te z kolei miały sugerować, że z wyborami było coś nie tak i że stracił na tym Rafał Trzaskowski. 

Wyśmiana analiza

Analiza, na którą powoływali się dziennikarze "Gazety Wyborczej" i TVN, politycy Platformy Obywatelskiej i Ryszard Kalisz z Państwowej Komisji Wyborczej, została dość szybko wyśmiana przez innych badaczy jako niepoprawna metodologicznie i jednostronna.

Sam Kontek przyznał, że „liczył tylko w jedną stronę” i że nie brał pod uwagę anomalii statystycznych na korzyść Rafała Trzaskowskiego a tylko te, które mogły wskazywać, że Karolowi Nawrockiemu przyznano więcej głosów, niż mu się należało.

Gwoździem do trumny koncepcji dr. Kontka były analizy wyborcze opublikowane przez lewicową Fundację Batorego i… prokuraturę Adama Bodnara – powołani przez nią biegli w żaden sposób nie potwierdzili wniosków Kontka. 

Adam Bodnar walczy o życie

We wtorek Adam Bodnar stanął przed Sądem Najwyższym, orzekającym o ważności wyborów. Ku zdumieniu obserwatorów zaczął nawiązywać do skompromitowanych analiz i powtarzać swoją narrację o konieczności ponownego przeliczenia głosów z ok. 1,5 tys. obwodowych komisji wyborczych.

- Kiedy już się wydawało że "analiza" dr Kontka leży martwa, zabita opiniami bardziej doświadczonych statystyków i socjologów od prof. Flisa po Fundację Batorego, bodnarowcy rozpoczęli mroczne rytuały celem jej wskrzeszenia. Nekromancja polityczna – komentował na X poseł PiS Paweł Szot.

Z walki Bodnara przed SN drwił także prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel, podkreślając, że dla ministra sprawiedliwości występ ma przede wszystkim wymiar polityczny.

- On zresztą nie walczy o wynik wyborów czy ponowne przeliczenie, ani na pewno nie o ponowne głosowanie. Tylko o życie - stwierdził Wróbel. 

źr. wPolsce24

 

Polska

Kobiety w kamaszach? Dziwny wpis lidera partii Razem

opublikowano:
Adrian Zandberg
(fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Kiedyś wzywano "kobiety na traktory", dziś dyskusja o równouprawnieniu wkracza w sferę bezpieczeństwa narodowego. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, postulując pełne otwarcie armii i policji dla obu płci. Choć lewicowa formacja pozostaje poza koalicją rządzącą, jej propozycje regularnie rezonują w debacie publicznej. Jak powszechna służba kobiet funkcjonuje na świecie i co o obecności pań w polskiej armii mówią realne dane oraz doświadczeni dowódcy?
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.