Tak rząd Tuska zasila milionami złotych zaprzyjaźnione media. Poseł ujawnił szokującą skalę wydatków ministerstw

Dane te stały się ogólnie dostępne dzięki temu, że europoseł PiS Jacek Ozdoba postanowił sprawdzić, ile ministerstwa rządu Donalda Tuska wydają na obecność w mediach. Odpowiedzi – oficjalne, urzędowe – rzucają nowe światło na przepływ publicznych pieniędzy. I trudno przejść obok nich obojętnie.
W ciągu zaledwie dwóch lat sześć resortów przeznaczyło około 34 miliony złotych na współpracę z wybranymi mediami. Lista beneficjentów powtarza się niemal za każdym razem: TVN, Agora (wydawca m.in. "Gazety Wyborczej"), Eurozet oraz Ringier Axel Springer Polska.
Konkretne kwoty robią wrażenie
Największe wydatki zanotował resort, któremu najbardziej brakuje pieniędzy. Tak, chodzi o... Ministerstwo Zdrowia, które ze swojego budżetu przeznaczyło na medialną współpracę ponad 15,5 mln zł. Z tego aż 9,5 mln trafiło do TVN, a reszta do grup powiązanych z Agorą i Eurozetem.
Ministerstwo Funduszy dorzuciło kolejne 12 mln zł do tych samych grup medialnych. Dalej mamy:
– Ministerstwo Rolnictwa: ok. 3,2 mln zł
– Ministerstwo Cyfryzacji: prawie 2 mln zł
– Ministerstwo Energii i Ministerstwo Rodziny: po ok. 800 tys. zł
Schemat jest powtarzalny: te same media, te same kierunki przepływu pieniędzy.
To nie tylko rząd. Samorządy też dokładają miliony
Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, gdy spojrzymy szerzej. Urzędy marszałkowskie również wydają ogromne środki na współpracę z mediami.
- W przypadku Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego mówimy o około 8,5 mln zł.
- W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego tak "spożytkowana" suma to 2,8 mln zł.
- A Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego dorzucił ulubionym mediom około 4 mln zł. Łącznie daje to około 15 mln zł tylko w trzech regionach.
Za te pieniądze realizowano m.in. kampanie promocyjne, dodatki prasowe, audycje radiowe czy projekty medialne w największych portalach i stacjach.
Jedna linia wydatków, jeden kierunek przekazu
Zestawienie pokazuje coś więcej niż tylko liczby. Pieniądze publiczne płyną szerokim strumieniem do konkretnych grup medialnych – tych, które od lat są postrzegane jako przychylne obecnej władzy. To rodzi pytania o przejrzystość i proporcje. Czy mamy do czynienia z neutralną polityką informacyjną państwa, czy raczej z systemem wzajemnego wzmacniania się władzy i sprzyjających jej mediów?
A co ze spółkami Skarbu Państwa? Cisza
Najbardziej wymowne jest jednak to, czego w tym zestawieniu… nie ma. Spółki Skarbu Państwa – jak wynika z informacji przekazanych przez Jacka Ozdobę – odmówiły mu udzielania odpowiedzi na podobne pytania. A to właśnie tam mogą kryć się kolejne miliony.
źr. wPolsce24 za X











