Ależ wrze w partii Tuska! Wybory w KO pod lupą – będzie unieważnienie?

Chodzi o głosowanie w regionie lubelskim, gdzie w wyborach na przewodniczącego regionu zwyciężyła Marta Wcisło, pokonując Michała Krawczyka niewielką różnicą głosów. Problem polega na tym, że – według protestu złożonego przez działaczy KO – cały proces wyborczy mógł być obarczony poważnymi nieprawidłowościami - informuje Radio Zet.
„Skandal na całą Polskę”. Lista zarzutów jest długa
Działaczki KO – autorki protestu wskazują na szereg uchybień, które – ich zdaniem – podważają legalność wyborów. Najpoważniejszy zarzut dotyczy przewodniczącej komisji wyborczej, która miała nie posiadać czynnego prawa wyborczego. To oznaczałoby, że nie tylko nie powinna przewodniczyć komisji, ale w ogóle w niej zasiadać. To jednak dopiero początek.
W komisji mieli zasiadać również kandydaci do rady powiatu, co rodzi oczywisty konflikt interesów. Do tego dochodzi obecność członka rodziny jednego z kandydatów oraz brak wymaganych formalności – jak choćby pisemne zgłoszenia czy dokumenty rezygnacji z kandydowania.
Według Urszuli Kozyrskiej, współautorki protestu, skala nieprawidłowości jest tak duża, że komisja w praktyce nie miała prawa podejmować decyzji.
Marta Wcisło została wybrana na przewodniczącą regionu lubelskiego Koalicji Obywatelskiej.
— Pan_komentator (@PanP23929) March 8, 2026
Ale to będzie piękna walka o elektorat XDDDDDDDDDDDDD pic.twitter.com/Bm8RIVKbsH
Usunięta bez dokumentów? Kolejny punkt zapalny
Szczególne kontrowersje budzi sytuacja samej Kozyrskiej. Twierdzi ona, że została usunięta ze składu komisji… bez żadnej formalnej decyzji i bez dokumentów. To rodzi pytania, które – jak przyznają nawet politycy KO – są trudne do zignorowania.
- Kto podjął decyzję?
- Na jakiej podstawie?
- I dlaczego nie ma żadnego śladu w dokumentacji?
W kuluarach partii mówi się wprost: to jedna z najbardziej problematycznych kwestii całej sprawy.
Różnice głosów są na tyle niewielkie, że ewentualne unieważnienie wyborów w jednym powiecie może całkowicie zmienić wynik. W Kraśniku przewaga Wcisło nad Krawczykiem była wyraźna – i to właśnie ten obszar jest dziś w centrum sporu.
Jeśli wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela i kierowana przez nią krajowa komisja wyborcza KO uznają protest, możliwy jest scenariusz, w którym wynik zostanie odwrócony, a nowym szefem regionu zostanie Krawczyk.
W partii aż kipi – działacze podzieleni
Oficjalnie wielu polityków unika komentarzy. Nieoficjalnie – emocje są ogromne. Część działaczy broni decyzji komisji, inni mówią wprost o poważnych naruszeniach. Jeden z polityków KO przyznaje: jeśli protest zostanie uznany, konsekwencje będą poważne i "będzie skandal na całą Polskę". Te słowa padają dziś coraz częściej w kontekście tej sprawy. Bo jeśli okaże się, że wybory w jednym z regionów zostały przeprowadzone niezgodnie z zasadami, uderzy to nie tylko w lokalne struktury, ale i w wiarygodność całej partii.











