Polska

Tak lekarze zwalają winę na pielęgniarki. Głośna sprawa obnaża niepokojącą praktykę

opublikowano:
Pielęgniarka odpowiada za błędy lekarza?
Pielęgniarka odpowiada za błędy lekarza? (fot. shutterstock)
Pracują w ciągłym stresie, biorą na siebie ogromną odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjentów, a kiedy dochodzi do nieprawidłowości – to na nie spada cały ciężar systemowych zaniedbań. Historia opisana przez branżowy serwis pielęgniarek odsłania porażającą prawdę o tym, jak w polskich placówkach medycznych traktuje się personel niższego szczebla.

Jak informuje Ogólnopolski Portal Pielęgniarek i Położnych pielęgniarki.info.pl, uzasadnienie jednego z wyroków sądowych rzuca głośne światło na mechanizm przenoszenia odpowiedzialności w polskim systemie zdrowia. W opisywanej sprawie przeprowadzono postępowanie dyscyplinarne wobec pielęgniarek sprawujących opiekę nad pacjentem. Zarzucono im nieprawidłowe prowadzenie dokumentacji, a czterem z nich – podanie leku na ustne zlecenie lekarza dyżurnego bez wcześniejszego wpisu do indywidualnej karty zleceń. Wynik postępowania? Pielęgniarki uznano za winne.

Bezkarność na górze, surowość na dole

Tymczasem – jak celnie zauważają autorzy portalu – w całej sprawie uderza absolutny brak proporcji i rażący brak symetrii. Lekarz wydaje ustne polecenie, po czym nie dopełnia formalnego obowiązku wpisania go do karty pacjenta, a konsekwencje wyciąga się wyłącznie wobec wykonawców tego zlecenia.

Redakcja portalu pielęgniarskiego nie pozostawia na tym systemie suchej nitki, wskazując, że obowiązujące regulacje prawne i ich interpretacje sprawiają wrażenie tworzonych przez osoby całkowicie oderwane od realiów codziennej pracy na oddziałach szpitalnych.

Rzeczą rzucającą się w oczy jest brak proporcji pomiędzy odpowiedzialnością lekarza i pielęgniarki. Całe odium przeniesione jest na stronę wykonawcy zlecenia czyli pielęgniarki” – czytamy w komentarzu serwisu.

Pytania, na które medycy wolą nie odpowiadać

Ta bulwersująca sytuacja rodzi pytania o fundamenty funkcjonowania procedur w polskich szpitalach:

  1. Dlaczego lekarz wydający ustne zlecenie i rezygnujący z wpisania go do dokumentacji uniknął odpowiedzialności dyscyplinarnej?

  2. Czy lekarz w ogóle miał prawo wydać polecenie ustne przed dokonaniem formalnego wpisu w karcie zleceń (poza sytuacjami bezpośredniego zagrożenia życia)?

To nie jest odosobniony przypadek, lecz problem o skali ogólnopolskiej. Pielęgniarki codziennie stają przed dramatycznym wyborem: natychmiast pomóc pacjentowi i wykonać polecenie lekarza, ryzykując surowe sankcje za braki formalne, czy odmówić i narażać zdrowie chorego w imię biurokratycznej procedury.

Biurokratyczny absurd i brak wsparcia

Sprawa ta ukazuje szerszy problem polskiego sektora publicznego – rozrost biurokracji i przepisów, które zamiast chronić uczciwie pracujących ludzi, stają się na nich batem. Pielęgniarki i położne zostają pozostawione same sobie, bez realnego wsparcia ze strony związków czy izb lekarskich, podczas gdy ciężar odpowiedzialności prawnej i dyscyplinarnej jest spychany najniżej, jak to tylko możliwe.

Portal Pielęgniarek i Położnych zapowiedział już skierowanie oficjalnego zapytania do Ministra Zdrowia z prośbą o jednoznaczną wykładnię w sprawie sankcji dla lekarzy wydających polecenia ustne. Pozostaje pytanie, czy resort podejmie zdecydowane kroki, by ukrócić podwójne standardy i przywrócić elementarną sprawiedliwość w polskich szpitalach.

źr. wPolsce24 za Ogólnopolski Portal Pielęgniarek i Położnych pielegniarki.info.pl

Polska

O tym media milczą. 18-letni Ukrainiec dźgał nożem 30-letnią Polkę. Jest decyzja prokuratury!

opublikowano:
Ukraińska i banderowska flaga
Ukraińska i banderowska flaga (fot. Fratria/Andrzej Skwarczyńki)
Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór na wrocławskim osiedlu Muchobór przy ulicy Gagarina. 30-letnia kobieta wracała do swojego mieszkania w niewielkim dwupiętrowym bloku, kiedy na klatkę schodową wszedł za nią uzbrojony w nóż 18-letni obywatel Ukrainy. Napastnik kilkukrotnie ugodził kobietę nożem.
Polska

Prezydent zastosował prawo łaski! Na liście skazany za zabójstwo i zasłużony działacz opozycji

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski. (fot. PAP/Paweł Supernak)
W poniedziałek Kancelaria Prezydenta poinformowała o wydaniu trzech nowych postanowień o zastosowaniu prawa łaski przez Karola Nawrockiego. Największe emocje budzi decyzja dotycząca osoby skazanej na najwyższy wymiar kary, która po latach spędzonych w zakładzie karnym otrzyma szansę na powrót do społeczeństwa.
Polska

„Przygotowałem już sobie szczoteczkę do zębów”. Borowski szykował się do więzienia, uratował go prezydent

opublikowano:
Adam Borowski
Prezydent Karol Nawrocki skorzystał z prawa łaski wobec legendy „Solidarności”, Adama Borowskiego, oraz Piotra Pytla – Polaka skazanego w Niemczech na dożywocie. Działacz „Solidarności” nie ukrywa, że szykował się już do odbycia kary.
Polska

Murem za zwyzywaną dziennikarką. "Panie Kontek: jest Pan zwykłym chamem"

opublikowano:
Dziennikarki wPolsce24 wsparły Marzenę Nykiel zaatakowaną przez Krzysztofa Kontka
Dziennikarki wPolsce24 wsparły Marzenę Nykiel zaatakowaną przez Krzysztofa Kontka (fot. wPolsce24)
Dziennikarki telewizji wPolsce24 w emocjonalnym nagraniu wsparły zaatakowaną przez "eksperta od wyborów" Krzysztofa Kontka dziennikarkę Marzenę Nykiel, szefową portalu wPolityce.pl.
Polska

Szokujące wyznanie byłej prezes Szpitala Południowego: Kacprzyk pilnował szpitala w imieniu Trzaskowskiego

opublikowano:
Kacprzyk był "namiestnikiem" prezydenta Warszawy?
Kacprzyk był nieformalnym "namiestnikiem" prezydenta Warszawy? (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski nie ma ostatnio dobrej passy, a nad stołecznym ratuszem zbierają się wyjątkowo czarne chmury. Sytuacja wokół warszawskich szpitali, oskarżenia o nepotyzm oraz kontrowersyjne decyzje urzędników wywołały burzę, która może zakończyć się odwołaniem prezydenta stolicy. W tle pojawiają się prokuratorskie śledztwa, uciszanie sygnalistów i błyskawicznie rosnący opór mieszkańców.
Polska

TYLKO U NAS! Pole po upadku rakiety nie zostało należycie przeszukane? Dziennikarz wPolsce24 wiezie odłamki do prokuratury!

opublikowano:
Redaktor Piotr Czyżewski znalazł fragmenty rakiety
Redaktor Piotr Czyżewski znalazł fragmenty rakiety (fot. wPolsce24)
Mimo zapewnień przedstawicieli rządu i służb, że teren po upadku rakiety na Lubelszczyźnie został dokładnie zabezpieczony i przeszukany, rzeczywistość na miejscu okazuje się zupełnie inna. Reporter telewizji wPolsce24, Piotr Czyżewski, udał się do wsi Tarnawa, gdzie na własne oczy przekonał się o paraliżu decyzyjnym władz. Mieszkańcy i turystyka przypadkowo odnajdują na polach kolejne fragmenty uzbrojenia, a właściciele zniszczonych upraw zostali pozostawieni sami sobie.