Polska

Tajemniczy dron z napisami cyrylicą spadł na Warmii. Służby milczą, niepokój mieszkańców rośnie

opublikowano:
zdjęcie wyłącznie ilustracyjne wygenerowane przez AI/Gemini pokazyjące zniszczonego rosyjskiego profesjonalnego drona
(zdjęcie wyłącznie ilustracyjne wygenerowane przez AI/Gemini)
W głębi warmińskich lasów, w okolicach miejscowości Osieka nieopodal Bartoszyc, odnaleziono szczątki bezzałogowego statku powietrznego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że urządzenie – opisane przez ekspertów jako „profesjonalne” – opatrzone było napisami cyrylicą. Czy to kolejny element wojny hybrydowej wymierzonej w Polskę? Dlaczego polskie niebo znów okazuje się dziurawe?

Jak donoszą media, na nietypowe znalezisko natknął się cywil, który natychmiast powiadomił odpowiednie organy. Na miejsce zadysponowano policję oraz wojsko. Zabezpieczony obiekt to nie amatorska zabawka, którą można kupić w każdym sklepie z elektroniką, lecz zaawansowany technicznie dron o znacznych rozmiarach.

Cyrylica na kadłubie – jasny sygnał?

Najbardziej bulwersującym szczegółem sprawy są oznaczenia w języku rosyjskim. W dobie trwającej za naszą wschodnią granicą pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę oraz permanentnych prowokacji reżimu Aleksandra Łukaszenki, obecność rosyjskojęzycznych urządzeń szpiegowskich w sercu polskiego regionu turystycznego i strategicznego musi budzić najwyższy niepokój.

Warmia i Mazury, ze względu na bliskość Przesmyku Suwalskiego i Obwodu Królewieckiego, są obszarem o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO.

Gdzie była obrona powietrzna?

Pojawienie się drona głęboko na terytorium kraju stawia bolesne pytania o skuteczność systemu nadzoru nad polską przestrzenią powietrzną. To kolejny incydent w ostatnich miesiącach, który podważa zapewnienia resortu obrony o „szczelnym niebie”. Czy dron nadleciał z Królewca? A może został wypuszczony przez działającą w Polsce siatkę dywersantów?

Mieszkańcy okolic Bartoszyc nie kryją obaw. – Słyszymy o rakietach, o balonach, teraz drony z rosyjskimi napisami spadają nam niemal na podwórka. Chcemy czuć się bezpiecznie we własnym domu – czytamy na jednym z lokalnych profili na Facebooku. 

Służby dawkują informacje

Oficjalne komunikaty są oszczędne. Prokuratura i wojsko prowadzą czynności mające na celu ustalenie pochodzenia maszyny oraz zawartości jej pamięci. Nieoficjalnie mówi się, że dron mógł służyć do celów rozpoznawczych lub testowania szybkości reakcji polskich systemów radarowych.

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej, tego typu zdarzenia nie mogą być zamiatane pod dywan. 

źr. wPolsce24 za RMF24

Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.
Polska

Ten telefon może kosztować cię fortunę! Oszuści mają nową metodę

opublikowano:
Oszuści podszywają się pod pracowników banków i wykorzystują spoofing telefoniczny, aby wyłudzać poufne dane i przejmować pieniądze swoich ofiar.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Oszuści znaleźli kolejny sposób na przejęcie pieniędzy Polaków, podszywając się pod pracowników banków. Wystarczy usłyszeć podczas rozmowy kilka charakterystycznych zdań, aby w głowie natychmiast powinna zapalić się czerwona lampka.