Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.

Nominacja, która wzbudziła sprzeciw Pałacu

Szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz premier Donald Tusk przedstawili kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza na funkcję komendanta Służby Ochrony Państwa. W ostatnim czasie mężczyzna przez pół roku pełnił obowiązki przypisane do tego stanowiska, gdyż poprzednio piastujący je gen. bryg. Radosław Jaworski został zawieszony z powodu wszczętego przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego na wniosek resortu spraw wewnętrznych. Powodem była głośna sprawa kradzieży Lexusa należącego do rodziny Tuska.

Politycy KO spotkali się jednak z odmową ze strony Pałacu Prezydenckiego. Karol Nawrocki nie zgodził się zatwierdzić kandydatury Jackowicza, a bez tego uzgodnienia nie jest możliwe powołanie żadnej osoby na opisywane stanowisko.

– Prezydent RP pozostaje gotowy do uzgodnienia kandydatury osoby, która będzie dawała rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie – napisał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Wcześniej ochraniał Tuska

Kandydatura płk. Tomasza Jackowicza nie bez powodu wywołuje zastrzeżenia głowy państwa. Mariusz Kamiński we wpisie na portalu X przypomniał, że mężczyzna wcześniej pełnił funkcję szefa ochrony Donalda Tuska, a jego kariera nabrała tempa wraz ze zmianą rządu.

Jeszcze w 2024 roku został powołany na funkcję zastępcy komendanta SOP. W styczniu 2026 roku objął funkcję p.o. komendanta tej służby po zawieszeniu jej wcześniejszego szefa. W lipcu musiał powrócić na poprzednie stanowisko, gdyż upłynął przewidziany prawem sześciomiesięczny okres pełnienia obowiązków komendanta SOP.

– Kierwiński forsuje płk. Jackowicza na Szefa SOP. Tusk ze swojego ochroniarza chce zrobić Komendanta tej Służby! Nie dziwię się, że Prezydent Karol Nawrocki nie chce się na to zgodzić. Jackowicz to były szef ochrony Tuska, już zdążył dokonać w Służbie czystek i wprowadzić typowe dla tego rządu „standardy”. Nic dziwnego, że Prezydent Karol Nawrocki powiedział „nie”. Prezydent musi w tej sprawie współdecydować, bowiem SOP ma dziś dużo większe niż BOR uprawnienia. Zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi RP i Kancelarii Prezydenta. Ochroniarz Tuska nie może być szefem takiej Służby – napisał Mariusz Kamiński.

Źr.wPolsce24 za X

 

Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.
Polska

Ten telefon może kosztować cię fortunę! Oszuści mają nową metodę

opublikowano:
Oszuści podszywają się pod pracowników banków i wykorzystują spoofing telefoniczny, aby wyłudzać poufne dane i przejmować pieniądze swoich ofiar.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Oszuści znaleźli kolejny sposób na przejęcie pieniędzy Polaków, podszywając się pod pracowników banków. Wystarczy usłyszeć podczas rozmowy kilka charakterystycznych zdań, aby w głowie natychmiast powinna zapalić się czerwona lampka.
Polska

Powrót po cichu i 60 tysięcy miesięcznie? Skandal wokół byłego wojewody z KO i afery w Kłodzku

opublikowano:
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska ma pilnie szukać nowego okręgu wyborczego
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska ma pilnie szukać nowego okręgu wyborczego (Fot. Fratria)
Pół roku po głośnej i wstrząsającej aferze w Kłodzku politycy Koalicji Obywatelskiej uznali najwyraźniej, że opinia publiczna zdążyła już zapomnieć o sprawie. Jak ujawnił dziennikarz Marcin Torz, były wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń – odwołany w marcu ze stanowiska po ujawnieniu potężnego skandalu wokół jego partyjnej koleżanki – wraca na lukratywną posadę w spółce Skarbu Państwa. W tle pojawiają się też informacje o politycznych powrotach wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej.
Polska

Będą kolejne jachty dla swoich pod choinkę? Minister chciała się pochwalić, ale entuzjazmu już nie ma

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pochwaliła się podpisaniem ostatniego wniosku z KPO, co wywołało komentarze internautów przypominających aferę wokół środków dla branży HoReCa.
Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz (fot. Fratria)
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz za pośrednictwem portalu X pochwaliła się, że podpisała ostatni z wniosków o wypłatę funduszy w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jednak internauci, zamiast wpaść z tego powodu w zachwyt, niemal natychmiast przypomnieli o zeszłorocznej aferze związanej z wypłatą tych pieniędzy.