Polska

Tajemnicza kradzież auta Tuska. Czy służby nie sprawdzają kluczowych wątków?

opublikowano:
tusk kradzież.webp
Donald Tusk (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Kradzież lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska – z ulicy oddalonej zaledwie ok. 200 metrów od jego domu w Sopocie – wciąż rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Choć śledczy wskazali już podejrzanego, wiele elementów tej sprawy nie pasuje do wersji o zwykłej kradzieży samochodu.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, za kradzieżą ma stać 40-letni Łukasz W., pseudokibic Lechii Gdańsk. Mężczyzna mieszkał zaledwie ulicę od domu Donalda Tuska.

Śledczy twierdzą, że może on odpowiadać również za dwie wcześniejsze kradzieże luksusowych aut w Trójmieście. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów – nie wiadomo, jakie to były pojazdy ani gdzie miały trafić.

Wiadomo jedynie, że w przypadku tych kradzieży podejrzany miał używać podrobionych tablic rejestracyjnych.

Czy złodziej nie wiedział, czyje auto kradnie?

"Choć wygląda na to, że sprawa jest traktowana w kategorii zwykłego, złodziejskiego procederu – to z kilku powodów budzi wątpliwości, ponieważ wymyka się logice i zasadom panującym w świecie przestępczym" - czytamy w "Rzeczpospolitej". 

Największe wątpliwości dotyczą samego miejsca kradzieży. Lexus zniknął z ulicy oddalonej o około 200 metrów od domu premiera – w dzielnicy, która od lat znajduje się pod ochroną SOP.

Eksperci podkreślają, że trudno uwierzyć w przypadek.

– Trudno jest sobie wyobrazić, że złodziej mieszkający od lat w sąsiedztwie premiera mógłby ukraść jego luksusowy samochód nie wiedząc, czyj to pojazd. To, że kradzież była ‘przypadkowa’ oceniam jako mało prawdopodobne – mówi „Rzeczpospolitej” Tomasz Safjański, były oficer policji.

Prowokacja wobec służb? Eksperci wskazują możliwe scenariusze

Według Safjańskiego w takiej sytuacji należy brać pod uwagę również inne scenariusze niż zwykła kradzież.

– Kradzież auta osoby objętej priorytetową ochroną SOP może być interpretowana jako demonstracja możliwości obejścia systemu ochrony – ocenia ekspert.

Jedną z hipotez jest więc prowokacja wymierzona w służby odpowiedzialne za ochronę premiera.

ABW sprawdza także inne tropy

Jak informowano wcześniej, do sprawy została włączona także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Analizowane są różne scenariusze. W kryminalistyce w takich przypadkach bierze się pod uwagę także możliwość instalacji podsłuchu lub GPS w pojeździe osoby publicznej. Na razie, jak podkreślają śledczy, nie ma dowodów potwierdzających takie tezy.

Profil podejrzanego też budzi pytania

Wątpliwości budzi również środowisko, z którego wywodzi się podejrzany.

Eksperci wskazują, że środowiska pseudokibiców zwykle zajmują się innymi formami przestępczości, a kradzieże samochodów nie są dla nich typową działalnością.

Dodatkowo prokuratura twierdzi, że zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje na działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, co w przypadku kradzieży luksusowych aut jest raczej rzadkością.

„Schłodzenie auta” czy porzucenie?

Ukradziony lexus został odnaleziony około 29 kilometrów od miejsca kradzieży.

Eksperci zwracają uwagę, że może to być element znanego w świecie przestępczym schematu – tzw. „schłodzenia auta”. Polega on na tym, że pojazd jest na pewien czas odstawiany w inne miejsce, aby sprawdzić reakcję policji.

Dopiero później trafia do tzw. „dziupli”, gdzie jest rozbierany na części albo przygotowywany do dalszej sprzedaży.

Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Łukasz W. nie przyznał się do kradzieży i nie wyjaśnił swoich motywów. Mężczyzna pozostaje w areszcie, a śledztwo ma potrwać do końca czerwca.

Na razie jednak kluczowe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy była to tylko brawurowa kradzież, czy sprawa, której najważniejszych wątków służby wciąż nie wyjaśniły.

źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"

 

Polska

Polacy mają tego dość. Domagają się konkretnych zmian i to szybko!

opublikowano:
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem (Fratria)
Mieszkańcy polskich miast mają serdecznie dość terroru elektrycznych jednośladów. Piesi boją się o własne bezpieczeństwo, a chodniki zamieniły się w tory przeszkód. Najnowszy sondaż IBRiS dla PAP nie pozostawia złudzeń: blisko 80 procent badanych domaga się twardego ukrócenia hulajnogowej samowolki.
Polska

Kuriozalne sceny w TVP. Nawet Michnik musiał hamować furię Wysockiej-Schnepf

opublikowano:
Adam Michnik na antenie neoTVP
Adam Michnik na antenie neoTVP (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Standardy przejętej przez koalicję 13 grudnia telewizji publicznej sięgnęły dna. W programie „Pytanie dnia” w neo-TVP Info doszło do scen, które wprawiły w osłupienie nawet wytrawnych obserwatorów sceny medialnej. Jak relacjonuje portal wPolityce.pl, zaproszony do studia naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik musiał osobiście studzić bezpardonowe, propagandowe zapędy prowadzącej Doroty Wysockiej-Schnepf.
Polska

Wstrętna gra Tuska na paraliż NBP. Premier uderza w polską suwerenność

opublikowano:
Uderzenie w NBP
Uderzenie w NBP (fot. wPolsce24)
W porannym paśmie stacji wPolsce24 poruszono kluczowe kwestie, które rozpalają dziś polską debatę publiczną. Na pierwszym planie znalazły się działania rządu Donalda Tuska wobec Narodowego Banku Polskiego, a także kwestia polskiego bezpieczeństwa finansowego i szacunku dla narodowej historii w przededniu Wszystkich Świętych.
Polska

Zwrócił mu uwagę na drodze. Chwilę później rozegrał się prawdziwy koszmar [WIDEO]

opublikowano:
Zdjęcie radiowozu i kadr z nagrania bójki
Policja prowadzi śledztwo w sprawie bójki na ulicy. (fot. pexels/ screen z X/@epoznan)
Spór po niebezpiecznym manewrze na drodze w powiecie nowotomyskim w Wielkopolsce przerodził się w brutalną fizyczną napaść. 34-letni kierowca samochodu osobowego zaatakował motocyklistę, który zwrócił mu uwagę na stwarzający zagrożenie manewr skrętu i zawracania. Przebieg dramatycznego zdarzenia zrejestrował świadek, a nagranie stanowi kluczowy dowód w sprawie.
Polska

344 stulatków w jednym województwie! Najstarsza osoba ma 109 lat

opublikowano:
Starsi mężczyźni siedzący na ławce w parku
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wielkopolska wyróżnia się na mapie Polski wyjątkową liczbą sędziwych mieszkańców. Jak wynika z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w województwie wielkopolskim świadczenie honorowe pobiera już 344 stulatków. Wśród nich znajduje się rekordzistka regionu – mieszkanka Kalisza, która skończyła aż 109 lat.
Polska

Tego błędu przed Wszystkimi Świętymi nie popełniaj. Leśnicy i policja zaczęli kontrole

opublikowano:
cmentarz
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed dniem Wszystkich Świętych na targowiskach i w kwiaciarniach znacząco rośnie popyt na naturalne ozdoby cmentarne. Gałązki drzew iglastych, z których powstają stroiki i wiązanki, są w tym okresie wyjątkowo poszukiwanym towarem. Służby ostrzegają jednak przed ich samowolnym pozyskiwaniem z lasu – nielegalne wycinanie gałęzi wiąże się z wysokim mandatem, a leśnicy i policja rozpoczęli wspólne kontrole w ramach akcji "Stroisz 26".