Polska

Tajemnicza kradzież auta Tuska. Czy służby nie sprawdzają kluczowych wątków?

opublikowano:
tusk kradzież
Kradzież samochodu sprzed domu Donalda Tuska budzi wielkie wątpliwości (Fot. Fratria)
Kradzież lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska – z ulicy oddalonej zaledwie ok. 200 metrów od jego domu w Sopocie – wciąż rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Choć śledczy wskazali już podejrzanego, wiele elementów tej sprawy nie pasuje do wersji o zwykłej kradzieży samochodu.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, za kradzieżą ma stać 40-letni Łukasz W., pseudokibic Lechii Gdańsk. Mężczyzna mieszkał zaledwie ulicę od domu Donalda Tuska.

Śledczy twierdzą, że może on odpowiadać również za dwie wcześniejsze kradzieże luksusowych aut w Trójmieście. Prokuratura nie ujawnia jednak szczegółów – nie wiadomo, jakie to były pojazdy ani gdzie miały trafić.

Wiadomo jedynie, że w przypadku tych kradzieży podejrzany miał używać podrobionych tablic rejestracyjnych.

Czy złodziej nie wiedział, czyje auto kradnie?

"Choć wygląda na to, że sprawa jest traktowana w kategorii zwykłego, złodziejskiego procederu – to z kilku powodów budzi wątpliwości, ponieważ wymyka się logice i zasadom panującym w świecie przestępczym" - czytamy w "Rzeczpospolitej". 

Największe wątpliwości dotyczą samego miejsca kradzieży. Lexus zniknął z ulicy oddalonej o około 200 metrów od domu premiera – w dzielnicy, która od lat znajduje się pod ochroną SOP.

Eksperci podkreślają, że trudno uwierzyć w przypadek.

Trudno jest sobie wyobrazić, że złodziej mieszkający od lat w sąsiedztwie premiera mógłby ukraść jego luksusowy samochód nie wiedząc, czyj to pojazd. To, że kradzież była ‘przypadkowa’ oceniam jako mało prawdopodobne – mówi „Rzeczpospolitej” Tomasz Safjański, były oficer policji.

Prowokacja wobec służb? Eksperci wskazują możliwe scenariusze

Według Safjańskiego w takiej sytuacji należy brać pod uwagę również inne scenariusze niż zwykła kradzież.

– Kradzież auta osoby objętej priorytetową ochroną SOP może być interpretowana jako demonstracja możliwości obejścia systemu ochrony – ocenia ekspert.

Jedną z hipotez jest więc prowokacja wymierzona w służby odpowiedzialne za ochronę premiera.

ABW sprawdza także inne tropy

Jak informowano wcześniej, do sprawy została włączona także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Analizowane są różne scenariusze. W kryminalistyce w takich przypadkach bierze się pod uwagę także możliwość instalacji podsłuchu lub GPS w pojeździe osoby publicznej. Na razie, jak podkreślają śledczy, nie ma dowodów potwierdzających takie tezy.

Profil podejrzanego też budzi pytania

Wątpliwości budzi również środowisko, z którego wywodzi się podejrzany.

Eksperci wskazują, że środowiska pseudokibiców zwykle zajmują się innymi formami przestępczości, a kradzieże samochodów nie są dla nich typową działalnością.

Dodatkowo prokuratura twierdzi, że zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje na działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, co w przypadku kradzieży luksusowych aut jest raczej rzadkością.

„Schłodzenie auta” czy porzucenie?

Ukradziony lexus został odnaleziony około 29 kilometrów od miejsca kradzieży.

Eksperci zwracają uwagę, że może to być element znanego w świecie przestępczym schematu – tzw. „schłodzenia auta”. Polega on na tym, że pojazd jest na pewien czas odstawiany w inne miejsce, aby sprawdzić reakcję policji.

Dopiero później trafia do tzw. „dziupli”, gdzie jest rozbierany na części albo przygotowywany do dalszej sprzedaży.

Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Łukasz W. nie przyznał się do kradzieży i nie wyjaśnił swoich motywów. Mężczyzna pozostaje w areszcie, a śledztwo ma potrwać do końca czerwca.

Na razie jednak kluczowe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy była to tylko brawurowa kradzież, czy sprawa, której najważniejszych wątków służby wciąż nie wyjaśniły.

źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"

 

Polska

Orędzie prezydenta Karola Nawrockiego. Znamy decyzję ws. SAFE

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-12 200110
Prezydent Karol Nawrocki w wygłoszonym w czwartek orędziu poinformował, że zawetuje ustawę w sprawie SAFE. Zaapelował również o podjęcie prac nad projektem „polski SAFE 0 proc.”.
Polska

Ostry apel prof. Czarnka do Tuska i Czarzastego. W końcu ktoś powiedział to wprost!

opublikowano:
Przemysław Czarnek na konferencji w sprawie SAFE
Przemysław Czarnek na konferencji w sprawie SAFE (fot. wPolsce24)
Wiceprezes PiS i kandydat ugrupowania na premiera, Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej w Warszawie wystosował ostry apel do rządu Donalda Tuska oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Polityk domaga się natychmiastowego rozpoczęcia prac nad projektem ustawy prezydenckiej dotyczącym finansowania bezpieczeństwa państwa. Jak podkreślił, „tu nie ma miękkiej gry”, bo chodzi o bezpieczeństwo Polaków.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Rzecznik prezydenta: Misterny plan Tuska legł w gruzach! Zastanawiam się, co pan premier obiecał Ursuli von der Leyen

opublikowano:
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą ( fot. wPolsce24)
Rządzący robią wszystko, by utrudnić funkcjonowanie Kancelarii Prezydenta i zignorować polskie prawo. W obliczu gigantycznej dziury budżetowej, ekipa Donalda Tuska próbuje założyć Polakom na szyję pętlę unijnego zadłużenia na dekady. Jak ujawnił w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, w obronie polskiej suwerenności twardo stanął prezydent Karol Nawrocki, co wywołało wściekły atak "przemysłu pogardy".
Polska

„Po nas choćby potop”. Szef Kancelarii Prezydenta o decyzji rządu Tuska w sprawie pożyczki SAFE

opublikowano:
mid-26313075 ok
Rząd przyjął uchwałę, która dotyczy de facto obejścia prawa – stwierdził szef KPRP Zbigniew Bogucki. Chodzi o decyzję gabinetu Donalda Tuska, który po wecie prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy dotyczącej unijnego programu SAFE, zaczyna realizować – tak jak zapowiadał – plan B. W ocenie prezydenckiego ministra działania rządu mogą prowadzić do ogromnego zadłużenia państwa na kolejne dekady.
Polska

Burza w Sejmie. Czarzasty wyłącza ministrowi mikrofon! Klakierzy Tuska z wściekłością na prezydenta, Czarnek i Bogucki miażdżą narrację premiera

opublikowano:
Wiceprezes PiS, kandydat ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek na sali obrad Sejmu, 13 bm. Posłowie w ostatnim dniu posiedzenia mają m.in. dokonać wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sejm ma też rozpatrzeć wniosek Rady Ministrów o wyrażenie zgody na przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy państwowej z Republiką Białorusi. (sko) PAP/Radek Pietruszka
Wiceprezes PiS, kandydat ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek na sali obrad Sejmu punktuje narrację obozu rządzącego o SAFE (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Jak można było się spodziewać, dzisiejsze posiedzenie Sejmu, choć miało dotyczyć innych kwestii, stało się areną wściekłych ataków posłów rządzącej koalicji 13 grudnia na prezydenta Karola Nawrockiego za jego zapowiedź weta w sprawie SAFE. W sukurs głowie państwa przyszli politycy PiS i szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Polska

PILNE! Kaczyński odpala polityczną bombę: Konstytucja umiera?! Będą SĄDY SPECJALNE dla obecnej władzy!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Sejmie
Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Sejmie (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński nie gryzie się w język! W wystąpieniu podczas konferencji prasowej w Sejmie prezes PiS kreśli przerażającą wizję tego, do czego prowadzą rządy obecnej koalicji i zapowiedział, że być może trzeba będzie powołać specjalne sądy, by rozliczyć błędy obecnej władzy.