Maczeta w dłoni, przerażeni uczniowie zamknięci w salach! Groza w Olsztynie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni poranek w jednej ze szkół przy ulicy Metalowej w Olsztynie, gdzie odbywały się zajęcia weekendowe. Spokojna dotąd okolica w jednej chwili stała się areną policyjnej obławy.
Paraliż i strach za zamkniętymi drzwiami
Jak wynika z ustaleń i relacji świadków, po terenie placówki miał poruszać się młody mężczyzna uzbrojony w maczetę. W szkole natychmiast zarządzono procedury bezpieczeństwa – przerażeni uczniowie zostali uwięzieni w klasach, czekając na rozwój wypadków.
Dzieci zamknięte są i chłopak z maczetą lata. Policja tam gania go. To jest na Metalowej” – relacjonował dramatyczną sytuację jeden ze świadków w wiadomości przesłanej do lokalnych mediów.
Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji. Mundurowi wkroczyli do akcji, aby spacyfikować zagrożenie i przywrócić ład.
Policja studzi emocje, ale pytania pozostają
Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie potwierdziła fakt przeprowadzenia interwencji. Z pierwszych oficjalnych ustaleń wynika, że zarzewiem niebezpiecznej sytuacji miał być konflikt pomiędzy dwoma mężczyznami, słuchaczami placówki.
Dwóch mężczyzn, uczniów tej szkoły, miało mieć ze sobą jakiś konflikt” – przekazała dyżurna oficer prasowa.
Funkcjonariusze zabezpieczyli niebezpieczne narzędzia i obecnie ustalają szczegółowe okoliczności zajścia oraz personalia wszystkich zaangażowanych osób. Choć – jak na razie – nie ma informacji o poszkodowanych, sam fakt wniesienia maczety do placówki edukacyjnej budzi uzasadniony niepokój społeczny.
Seria niepokojących zdarzeń w regionie
Niestety, sobotni incydent w Olsztynie nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich dniach służby mundurowe w całym województwie warmińsko-mazurskim postawione zostały w stan podwyższonej gotowości. Zaledwie dzień wcześniej policja zmuszona była interweniować m.in. w szkołach w Olsztynku i Biskupcu w związku z niepokojącymi doniesieniami o posiadaniu przez uczniów niebezpiecznych przedmiotów oraz groźbami.
Brak zdecydowanych działań prewencyjnych, rozluźnienie norm społecznych i pobłażliwość wobec przejawów agresji w placówkach publicznych zbierają ponure żniwo. Czy potrzeba kolejnej tragedii, by wreszcie wprowadzono bezwzględne procedury kontroli i zero tolerancji dla chuligaństwa oraz agresji w murach polskich szkół? Sprawa wymaga bezwzględnego wyjaśnienia, a sprawcy – surowych konsekwencji.
źr. wPolsce24 za TKO.pl, wPolityce.pl









