Rolnicy walczą o przetrwanie, a władza funduje sobie luksusowe „SPA” w toalecie
Jak wynika z ustaleń kontroli poselskiej przeprowadzonej przez posła Sebastiana Łukaszewicza, w gmachu ministerstwa zainstalowano luksusowe, elektroniczne deski sedesowe wyposażone w zaawansowane systemy myjące, podgrzewane siedziska, dysze z masażem pulsacyjnym oraz specjalne tryby pracy. Koszt? Kilka tysięcy złotych z publicznych pieniędzy na zachcianki urzędników.
„Prywatne SPA” tylko na kartę magnetyczną
Co szczególnie oburza, z nowoczesnych udogodnień nie mogą korzystać zwykli pracownicy ministerstwa. Dostęp do luksusowej toalety został zabezpieczony zamkiem elektronicznym na specjalne przepustki, z których korzystać ma jedynie wąskie grono kierownictwa resortu: Stefan Krajewski, Adam Nowak oraz Małgorzata Gromadzka.
Państwo ministrowie zamontowali sobie w resorcie luksusowe toalety z elektronicznymi deskami myjącymi (...). Podgrzewane siedzisko, żeby władza przypadkiem nie poczuła chłodu” – napisał w mediach społecznościowych poseł Łukaszewicz.
Telewizja wPolsce24: „Problemy rolników zepchnięte na ósmy plan”
Sprawa stała się tematem porannej dyskusji na antenie stacji wPolsce24. Dziennikarze Dorota Łosiewicz i Damian Stanisławski w programie „Budzimy się” nie kryli zażenowania i ironii wobec priorytetów nowej władzy:
Co tam się w ogóle dzieje w tym ministerstwie rolnictwa? Pokaz mody, trony zamiast sedesów, a problemy rolników nierozwiązane” – wskazywała redaktor Dorota Łosiewicz.
W podobnym tonie wypowiedział się Damian Stanisławski, zwracając uwagę na absurd całej sytuacji:
„Problemy rolników to są na ósmym planie, ale najważniejsza jest toaleta z funkcją masażu”.
Publicyści żartobliwie dopytywali także, czy podobne luksusy czekają w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz czy kontrolerzy nie powinni sprawdzić również gabinetu premiera Donalda Tuska.
Oburzenie w sieci
Sprawa wywołała falę krytyki w mediach społecznościowych. Komentatorzy podkreślają, że w dobie kryzysu na rynku rolnym, importu towarów ze Wschodu i unijnych restrykcji Zielonego Ładu, urzędnicy powinni skupić się na ratowaniu polskiej gospodarki i gospodarstw rolnych, a nie na montowaniu kosztownych „tronów” za pieniądze podatników.
Opozycja zapowiada, że będzie bacznie przyglądać się kolejnym wydatkom resortu i nie pozwoli na zamiecenie tej groteskowej, a zarazem bulwersującej sprawy pod dywan.
źr. wPolsce24









