Szef Zondacrypto nie żyje? Sensacyjne słowa ministra Żurka
Afera wokół giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay) zatacza coraz szersze kręgi. W czwartkowym programie „Graffiti” na antenie Polsat News minister sprawiedliwości Waldemar Żurek potwierdził, że do prokuratury trafiły nagrania dokumentujące kulisy sprawy. Pytany wprost o to, kto znajduje się na taśmach, szef resortu odmówił podania personaliów, zasłaniając się tajemnicą postępowania.
Jednocześnie minister nie omieszkał wykorzystać sprawy do uderzenia w środowisko Prawa i Sprawiedliwości, sugerując powiązania polityków prawicy i mówiąc o rzekomych „układach mafijnych”. Jednak to nie polityczne wycieczki ministra wywołały największe poruszenie, lecz wątek losu założyciela giełdy.
Śledczy nie mają złudzeń? Hipoteza o zabójstwie
Zapytany przez prowadzącego, czy Sylwester Suszek – twórca giełdy, który zaginął w tajemniczych okolicznościach – nie żyje, minister Żurek odpowiedział wprost: – To jest poprawny tok myślenia.
Według szefa resortu sprawiedliwości, wersje biznesowych partnerów Suszka, jakoby ten ukrywał się gdzieś za granicą, są niewiarygodne wobec faktu, że mężczyzna nie nawiązał żadnego kontaktu z bliskimi.
– Rodzina jest w takim stanie rozpaczy, że wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście to jest jednak zabójstwo – przyznał prokurator generalny, dodając, że kluczowe w śledztwie jest ustalenie, „kto zyskał na zniknięciu tej osoby”.
Zaskakujący wątek Romana Giertycha. Rodzina przerywa milczenie
Podczas gdy koalicja rządząca próbuje skierować uwagę opinii publicznej wyłącznie na opozycję, w sprawie pojawia się niezwykle kłopotliwy dla władzy wątek posła Koalicji Obywatelskiej i adwokata Romana Giertycha.
Dzień wcześniej w programie „Gość Wydarzeń” siostra zaginionego, Nicole Suszek, bez ogródek skomentowała zaangażowanie znanego mecenasa.
– Pan Roman Giertych nie jest taką osobą, której można zaufać. Jest on osobą bardzo kontrowersyjną i zawsze pojawia się tam, gdzie jest bardzo wielki rozgłos – oświadczyła kobieta. Zdradziła przy tym, że mecenas oferował jej swoje usługi prawnicze już w 2025 roku, usiłując uzyskać od niej informacje o prezesie Przemysławie Kralu, a obecnie... występuje jako jego pełnomocnik.
Zapytany o ten rażący zgrzyt etyczny i potencjalny konflikt interesów, minister Żurek uciekał w ogólniki, tłumacząc sytuację „konstrukcją polskiego prawa”, które zezwala na łączenie mandatu posła z praktyką adwokacką.
Czy prokuratura z równą determinacją zbada wszystkie powiązania biznesowo-polityczne w tej sprawie, czy też będziemy świadkami wybiórczego spektaklu medialnego? Do sprawy będziemy wracać.
źr. wPolsce24









