Polska

Skarga na Giertycha. Chciał przejąć sprawę "Buddy". Szokujące kulisy

opublikowano:
AWIK_Giertych_8022024_1
(fot. Fot. Andrzej Wiktor\Fratria)
Szczecińscy adwokaci złożyli skargę na Romana Giertycha do Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie. Wirtualna Polska dotarła do jej szokującej treści.

Jak donosi WP, skarga dotyczyła m.in. postępowania Giertycha w głośnej sprawie Kamila Labuddy, szerzej znanego jako "Budda". Jest on jednym z najsłynniejszych i najbogatszych polskich youtuberów.

W październiku zeszłego roku został zatrzymany wraz z partnerką Aleksandrą „Grażynką” Krchą i kilkoma innymi osobami przez agentów CBŚP. Został oskarżony o to, że organizując swoje słynne loterie, unikał płacenia podatków. Do tego doszły zarzuty udziału i kierowania grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy.

W trakcie czynności zabezpieczono mienie o wartości aż 126 mln złotych, w tym 51 luksusowych samochodów, nieruchomości i 77 mln zł na kontach bankowych. 

Giertych się wpycha

"Buddę" i jego partnerkę zatrzymano 14 października. Jego sprawę prowadziła szczecińska prokuratura, więc stamtąd pochodziło dwóch z trzech ich adwokatów. Tydzień później media zaczęły informować, że dołączył do nich Roman Giertych, który jest także posłem KO, oraz mec. Jacek Dubois.

Giertych w swoich wypowiedziach z tamtego okresu sugerował, że faktycznie tak jest. Dziennikarze WP dowiedzieli się też od kolegów po fachu, że słynny adwokat dzwonił do nich z informacją, że będzie bronił partnerki "Buddy" i inspirował publikacje na ten temat.

Naciski i groźby

WP ustaliła jednak, że Giertych nigdy nie bronił "Grażynki" ani "Buddy". Portal informuje, że 21 października Giertych wysłał wiadomość do Katarzyny Walukiewicz, pełnomocniczki "Grażynki". Oskarżona miała już trzech obrońców, maksymalną liczbę dopuszczaną przez prawo. Giertych poprosił Walukiewicz o usunięcie się ze sprawy lub udzielenie mu substytucji, czyli zastępstwa, aby to on mógł jej bronić. Twierdził, że ma większe doświadczenie i że działa na prośbę rodziny oskarżonej. 

Adwokat odmówiła. To sprawiło, że Giertych zmienił ton. - Zaczął pytać, kim ja w ogóle jestem, że w tej sprawie występuję. Twierdził, że on bardzo nie chce tego robić, ale może to zrobić i być może będzie musiał zrobić tak, że za parę minut mnie w tej sprawie nie będzie. Odpowiedziałam, że jest pasywno-agresywny. Nie zrozumiał, co to znaczy i żebym mu wytłumaczyła znaczenie tych słów – relacjonuje adwokat. Dodała, że odebrała to jako próbę wymuszenia. - Czułam się zagrożona i czułam, że są podważane moje kompetencje – powiedziała WP.

WP ustaliła też, że Giertych w rozmowach z innymi adwokatami i dziennikarzami wskazywał, że jeden z obrońców "Buddy" miał powiązania z PiS. Prawdopodobnie chodziło mu o mec. Kacpra Stukana, który broni także posła PiS Dariusza Mateckiego. 

Nie ma miejsca

22 października do szczecińskiej prokuratury wpłynął wniosek adw. Krzysztofa Pawlaka, działającego z substytucji Giertycha, w którym poseł KO zgłosił swój udział w sprawie w charakterze obrońcy "Grażynki". Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska powiedziała WP, że dołączono do niego upoważnienie do obrony podejrzanej, podpisane przez osobę trzecią. 30 października prokuratura odpisała mu, że "Grażynka" ma już trzech obrońców, co oznacza, że nie ma dla niego miejsca.

Mec. Kacper Stukan powiedział, że Giertych, gdy dostał tę informację, zaczął ich obdzwaniać i żądać substytucji, grożąc, że jeśli mu jej nie dadzą, to nie będzie nas w ogóle w tej sprawie. Zwykle takie rzeczy załatwia się grzecznie, prośbą, normalną rozmową. A on zadzwonił, powiedział, że jest obrońcą klientki i żąda substytucji – powiedział WP Stukan.
Stukan się nie wystraszył. Zignorował też SMS z prośbą o kontakt.

Dziwny e-mail

Kilka godzin później jego kancelaria dostała e-mail podpisany przez matkę "Grażynki", ale wysłany ze skrzynki w domenie, z której korzysta kancelaria Giertycha. Napisała, że wypowiada mu pełnomocnictwo i zażądałą przesłania jej w ciągu dwóch godzin wszystkich dokumentów w tej sprawie. Jak zauważa WP, z dołączonego do wiadomości PDFa usunięto wszystkie informacje o autorze, miejscu i dacie jego stworzenia. 

Mecenas wiedział, że matka jego klientki w ogóle nie korzysta z komputera. Kilka minut później dostał SMSa od Giertycha. Dowiedziałem się, że matka klientki wypowiedziała panu upoważnienie na podstawie ustnego pełnomocnictwa do wypowiadania upoważnień – napisał mu poseł KO. Gdy mecenas odpisał, że to chyba żart i nieporozumienie, Giertych stwierdził, że nie miał z tym nic wspólnego i była to samodzielna decyzja matki "Grażynki". Stukan zadzwonił do niej i kobieta potwierdziła, że to ona wysłała mu tego maila. 

"Grażynka" zaprzecza

Stukan poinformował o wszystkim prokuraturę i pojechał do "Grażynki" do aresztu śledczego. Ta kategorycznie zaprzeczyła, żeby dała matce jakiekolwiek pełnomocnictwa. Na wydruku e-maila napisała nie potwierdzam i sygnowała tym podpisem. Dodała też w rozmowie z prawnikiem, że nie wierzy w to, że to jej matka zrobiła skan pisma i wysłała go e-mailem, bo nie potrafi robić takich rzeczy. PO tym wydarzeniu Giertych odpuścił sprawę.

WP informuje, że równolegle z Giertychem do sprawy próbował dołączyć często z nim współpracujący mec. Jacek Dubois. Rozmowy trwały, ale zakończyły się finalnie niepowodzeniem. W wyniku czego nie przystępuję do tej sprawy i zaznaczam, że nie jestem i nie będę reprezentantem pana Kamila L. - powiedział "Przeglądowi Sportowemu".

Usługi za 300 tys. złotych 

WP ustaliła, że to kolega "Buddy", znany z Instagrama jako Kamil z Ameryki. Dziennikarze ustalili, że to on miał sfinansować, bez wiedzy i zgody "Buddy", wynajęcie Giertycha i Dubois. Za pośrednictwem adw. Marcina Kaczmarkiewicza przekazał im 300 tys. zł. Gdy w grudniu sąd uchylił areszty "Buddy" i "Grażynki", Kamil zażądał od Kaczmarkiewicza zwrotu tych pieniędzy twierdząc, że przecież Giertych i Dubois nie byli ich obrońcami.

WP powołując się na osoby znające kulisy tych rozliczeń, informuje, że mimo to adwokaci nie zwrócili pełnej kwoty. Mieli potrącić za swoje usługi co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

W marcu do szczecińskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – przywłaszczenia pieniędzy przeznaczonych na obronę "Buddy" i "Grażynki" – złożone przez obywatela polskiego w imieniu spółki z siedzibą w USA. WP ustaliła, że przekazano je do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dubois i Giertych twierdzą, że w pełni rozliczyli się z tych pieniędzy.

Skarżący przekonują, że Giertych im groził, by zostać obrońcą "Grażynki". Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to adwokat Roman Giertych postanowił zostać obrońcą podejrzanej, niezależnie od jej woli i podjął w tym celu szereg nieetycznych czynności. W sprawie o tak medialnym i budzącym społeczne zainteresowanie charakterze wprowadzanie opinii społecznej w błąd (przez profesjonalnego obrońcę) jawi się jako tym bardziej sprzeczne z obowiązującymi adwokatów zasadami – napisali w swojej skardze.

Adwokaci zostali już przesłuchani, ale żadne decyzje nie zapadły.

Giertych zaprzecza 

"Grażynka" i "Budda" odmówili WP komentarza. Giertych zaś w wysłanym do redakcji oświadczeniu  stwierdził, że zawarte w Pańskich pytania sugestie jakobym działał w imieniu kogokolwiek bez stosownego upoważnienia do obrony podpisanego przez upoważnioną zgodnie z kpk osobę są fałszywe i stanowią jednocześnie kolejną próbę naruszenia dóbr osobistych. Oskarżył też WP o to, że podważa renomę i dobre imię jego kancelarii. Najprawdopodobniej ma to związek z faktem, że od dwóch lat reprezentuję pana Tomasza Mraza, który wskazywał na relacje o charakterze przestępczym pomiędzy redakcją WP.PL, a Funduszem Sprawiedliwości – napisał. Chodzi o głośną sprawę rzekomego publikowania przez WP wychwalających Zbigniewa Ziobrę artykułów, których autorem miał być pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości.

W kolejnej wiadomości Giertych napisał, że żaden pełnomocnik "Grażynki" nie zwracał się o żaden zwrot pieniędzy. Dodał, że zwrócił pieniądze osobie z najbliższej rodziny, która opłaciła usługi adwokackie, gdy tylko dowiedział się od prokuratury, że "Grażynka" nie potwierdziła pełnomocnictwa. Stosowna korekta faktury została podpisana przez osobę, która wpłaciła pieniądze na usługi adwokackie i nikt inny nie jest stroną tej umowy – napisał - Po raz kolejny wskazuję, że ktoś wprowadza Państwa w błąd.

źr. wPolsce24 za WP.pl

 

Polska

Więcej przeciwników niż zwolenników. Tak Polacy ocenili Tuska

opublikowano:
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje, że przeciwników rządu Donalda Tuska wciąż jest więcej niż jego zwolenników, a większość badanych negatywnie ocenia premiera.
Donald Tusk (fot.PAP/Albert Zawada)
Najnowszy sondaż CBOS przynosi kolejne niepokojące wieści dla rządu Donalda Tuska. Mimo poprawy notowań względem lipca przeciwników obecnego gabinetu wciąż jest więcej niż zwolenników, a ponad połowa badanych nie jest zadowolona z premiera.
Polska

Silne porywy wiatru i burze! Tak będzie wyglądała dzisiejsza noc

opublikowano:
Burze, intensywne opady deszczu i silny wiatr mogą wystąpić w nocy z piątku na sobotę w wielu regionach Polski.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Dzisiejsza noc może w niektórych regionach kraju obfitować w burze. Dodatkowo możemy spodziewać się silnych porywów wiatru.
Polska

Giertych na tropie! Mecenas zachęca do kontaktu z jego kancelarią

opublikowano:
Roman Giertych zaapelował o kontakt do osób, które miały zapłacić lub otrzymać propozycję zapłaty w zamian za ułaskawienie, po słowach Donalda Tuska dotyczących zeznań w sprawie Zondacrypto.
Roman Giertych (fot.PAP/Albert Zawada)
Roman Giertych ponownie zwietrzył interes polityczny, który ma na celu uderzenie w jego przeciwników politycznych. Tym razem kontrowersyjny polityk formacji rządowej szuka osób, które miały zapłacić za ułaskawienie.
Polska

Odlot! Arłukowicz uderza w partyjnego kolegę za krytykę Berka: " To jest wojna. I to nie czas na dylematy"

opublikowano:
Bartosz Arłukowicz porównał spór wokół wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego do wojny, krytykując Franciszka Sterczewskiego za brak poparcia dla jego kandydatury.
Bartosz Arłukowicz (fot.Fratria)
Bartosz Arłukowicz kolejny raz dał upust swojej ogromnej niechęci wobec przeciwników politycznych. Tym razem porównał kwestię wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego do... walki na froncie.
Polska

Niewyobrażalna tragedia w Oleśnicy. Matka i dziecko zginęli pod kołami pociągu

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Tragedia w Oleśnicy. Dwie osoby - matka z dzieckiem - zostały potrącone przez przejeżdżający pociąg. Zginęły na miejscu.
Polska

Niebywała grafika na profilu posłanki PSL! Tak zareagowała na dymisję swojego kolegi

opublikowano:
Grafika przedstawiająca Urszulę Pasławską w stroju myśliwskim ze strzelbą oraz tablicę z napisem odnoszącym się do dymisji Mikołaja Dorożały i sytuacji myśliwych oraz leśników.
Mikołaj Dorożała zrezygnował z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody. Spotkało się to z nieoczekiwaną reakcją jego koalicjantów z PSL. Hitem sieci stało się zdjęcie jednej z posłanek ludowców, które zamieściła w swoich mediach społecznościowych.