Piękne słowa prezydenta: Świadectwo, którego świat nie chce słuchać. Chrześcijański fundament polskiego heroizmu w mrokach niemieckiej okupacji
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów.
Prezydent uczestniczył w toruńskich uroczystościach odsłonięcia kolejnych nazwisk na tablicach pamięci poświęconych pomordowanym Polakom ratującym Żydów pod niemiecką okupacją. Na wydarzeniu obecni byli również m.in. były prezydent Andrzej Duda - inicjator święta, szef KPRP Zbigniew Bogucki oraz zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.
Polska: Dobry dom zbudowany na wartościach
- Przez ponad tysiąc lat naród polski budował swoją tożsamość na fundamencie chrześcijańskim i słowach Ewangelii. To właśnie te wartości – chrześcijańska miłość i miłosierdzie – sprawiły, że I i II Rzeczpospolita stały się bezpieczną przystanią i miejscem do życia dla milionów Żydów, którzy nie mogli znaleźć dla siebie miejsca w innych częściach Europy. Polska, choć niepozbawiona napięć, była dla nich po prostu dobrym domem - przypomniał prezydent.
Dowodem na to jest postawa samych polskich Żydów, którzy w 1939 roku ramię w ramię z Polakami stanęli do walki z niemieckim najeźdźcą, a później szli szlakiem nadziei z armią generała Andersa, spoczywając dziś m.in. na cmentarzu pod Monte Cassino
Bili się o wolną Polskę, ponieważ była ona ich ojczyzną.
Zapomniany Holokaust i niemieckie pandemonium
Ten dobry dom legł w gruzach po 1 września 1939 roku, zamieniając się za sprawą niemieckich narodowych socjalistów w miejsce metodycznej kaźni.
- Musimy głośno przypominać, że zanim Niemcy rozpoczęli masową zagładę Żydów, od pierwszych dni wojny mordowali polskie elity: duchownych katolickich, urzędników, a także bezbronne kobiety i dzieci. Amerykański historyk Richard Lukas słusznie nazwał te wydarzenia "zapomnianym holokaustem. Zgodnie z barbarzyńskim Generalnym Planem Wschód, Niemcy planowali wymordowanie nie tylko Żydów i Romów, ale aż 50 milionów Słowian, w tym aż 85 procent populacji Polaków - wyjaśnił Karol Nawrocki.
Chrześcijański kod genetyczny polskiego narodu
Głowa państwa zauważyła, że w tym rozpętanym przez Niemców pandemonium, gdzie za samą próbę podania chleba lub ukrycia Żyda groziła bezwzględna śmierć, Polacy nie stracili ducha. Bohaterowie tacy jak Józef i Wiktoria Ulmowie czy rodzina Pochwatków ryzykowali wszystko, kierując się chrześcijańskim sercem, miłosierdziem oraz miłością do bliźniego.
- Ten duch chrześcijaństwa, zapisany w naszym narodowym kodzie genetycznym, pozwolił przezwyciężyć niemieckie okrucieństwo. Dzisiejsza Polska jest z nich głęboko dumna i wdzięczna za to, że stali się żywym świadectwem naszej otwartej, ale i zdeterminowanej do obrony swoich wartości wspólnoty Musimy mówić jeszcze głośniej! Niestety, jak trafnie zauważono w Toruniu, nawiązując do słów Chrystusa z rozmowy z Nikodemem: dajemy świadectwo prawdzie, ale świat, a czasem nawet część naszej własnej wspólnoty, nie chce tego świadectwa słuchać. Dlatego zasada jest prosta: im mniej nas słuchają, tym głośniej i wyraźniej powinniśmy głosić prawdę o niemieckich oprawcach i polskich bohaterach - podsumował prezydent.
Całe wystąpienie prezydenta w materiale wideo.
źr. wPolsce24











