Miliony na agitację LGBT w Lublinie, a miasto tonie w długach – kto tu odpowiada za priorytety?

Radny Gontarz skierował interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka, wskazując, że Lublin jest zadłużony na ponad 2,7 mld zł, roczny deficyt przekracza 160 mln zł, a obsługa długu pochłania ponad 135 mln zł rocznie. Tymczasem miliony złotych trafiają do organizacji działającej na rzecz środowisk LGBT – jego zdaniem, kosztem innych, pilnych potrzeb miasta.
Kasa miasta na ideologię, nie na mieszkańców
Stowarzyszenie powstało w 2019 roku jako "Marsz Równości w Lublinie", a nazwę „Unia Równości” przyjęło dopiero w 2026 roku, tuż przed podpisaniem umowy z miastem. Projekt „Młode QLub” ma być przestrzenią wsparcia dla młodzieży LGBT, w tym warsztatów, integracji i poradnictwa psychologicznego. Radny wskazuje, że projekt ma charakter wyraźnie ideologiczny, a jego finansowanie jest wyjątkowo wysokie w porównaniu do innych miejskich inicjatyw dla młodzieży.
Gontarz domaga się pełnej transparentności:
- czy dotacja przyznana była w konkursie otwartym,
- ile podmiotów zgłosiło swoje projekty,
- według jakich kryteriów wybrano właśnie tę organizację,
- szczegółowego rozkładu środków w latach 2026–2030,
- porównania do innych miejskich przestrzeni młodzieżowych.
Nie chodzi o to, żeby młodzi mieli gdzie spędzać czas – chodzi o to, komu rozdaje się publiczne pieniądze. Jeśli wszystko było uczciwe, ratusz w pięć minut pokaże kosztorys i protokół.” – mówi radny Tomasz Gontarz.
Miliony złotych trafiają na projekty promujące określone wartości światopoglądowe i ideologiczne, podczas gdy prawdziwe potrzeby miasta – infrastruktura, bezpieczeństwo, obsługa zadłużenia – pozostają w tyle. Radny Tomasz Gontarz alarmuje, że decyzje te pokazują priorytety władz miejskich: w kasie miasta „pustki”, ale zawsze znajdzie się fundusz na lewacką agitację i promocję ideologii. To przykład, jak publiczne pieniądze są wydawane nie w interesie wszystkich mieszkańców, lecz w służbie wybranej wizji światopoglądowej.
źr. wPolsce24 za spottedlublin











