Sprawca strasznego wypadku nie poczuwa się do winy: „To przez nierówną drogę”. Jest decyzja sądu

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę ok. godz. 18, w rejonie zakrętu ulic Solnej i Nadwiślańskiej w krakowskim Podgórzu.
Najmocniejszy Golf w historii
Hubert B. prowadził Volkswagena Golfa R. To, jak piszą portale motoryzacyjne, sportowa wersja modelu, która seryjnie ma 245 kW, czyli 333 KM. Producent podaje, że auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,6 sekundy i określa je jako najmocniejszego Golfa w historii. Kierowca, który miesiąc wcześniej wyjechał tym autem z salonu, podniósł mu moc do 400 KM.
W feralną sobotę stracił panowanie nad autem, zjechał z jezdni, wjechał na chodnik i uderzył w małżeństwo prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem. Rodzice - oboje w wieku 32 lat - zmarli w szpitalu. Niemowlę jest w stanie ciężkim.
Nie przyznaje się do winy
W poniedziałek prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że sprawca usłyszał już zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego w wyniku umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez nie zastosowanie się do ograniczenia prędkości do 30 km/h.
- Przesłuchiwany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, wyjaśniając, iż przyczyną tego, iż nie opanował pojazdu, była nierówna nawierzchnia drogi. (....) Podał również, że nie poruszał się z nadmierną prędkością - przekazał prok. Boroń.
Dwa razy szybciej niż można
Prokuratura uzyskała jednak wstępną opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. - Ten biegły wstępnie na podstawie ujawnionych śladów na miejscu wypadku ustalił, iż pojazd poruszał się z prędkością około 70 km/h - podał prok. Boroń. Tymczasem w miejscu wypadku obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Nie był pijany ani karany
Po wypadku w organizmie podejrzanego – dodał prokurator - nie stwierdzono w alkoholu i innych substancji, ale śledczy wciąż oczekują na wyniki badań krwi. Mężczyzna nie był wcześniej karany za przestępstwa, tylko za wykroczenia związane z zakazem parkowania.
Samochodem, który uczestniczył w wypadku, oprócz 26-letniego kierowcy jechało troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat.
Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.
źr. wPolsce24 za PAP/”Super Express”











