SKANDAL W WARSZAWIE! Banderowskie hasła na Placu Zamkowym pod patronatem Trzaskowskiego? Zajączkowska-Hernik: „Dla mnie to sytuacja kompletnie niewyobrażalna!”
W programie „Na linii ognia” redaktor Szymon Szereda zwrócił uwagę na rażące podwójne standardy stosowane przez Rafała Trzaskowskiego. Podczas gdy stołeczny ratusz od lat rzuca kłody pod nogi organizatorom Marszu Niepodległości, nie widzi żadnych przeszkód w promowaniu wydarzeń organizowanych przez środowiska ukraińskie.
Rafał Trzaskowski co roku robi wszystko, staje na uszach, staje na głowie, żeby uniemożliwić organizację Marszu Niepodległości 11 listopada. Angażuje do tego wojewodę, a jednocześnie nie ma problemu, że będzie jego patronatem objęte święto, gdzie będzie wykrzykiwane co i rusz »Sława Ukrajini« – słowa, które 150 tysięcy Polaków słyszało mordowanych widłami jako ostatnie słowa w życiu, w tym dzieci i kobiety” - wskazywał dziennikarz naszej stacji.
Do sprawy odniosła się europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik, przypominając o postępującym za naszą wschodnią granicą kulcie zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach.
Nie ma problemu z tym, że jednocześnie na Ukrainie powstaje panteon bohaterów ukraińskich, którego trzonem są banderowcy naziści. Konowalec, który ostatnio był pochowany z wszelkimi państwowymi honorami, ojciec-założyciel ukraińskiego nazizmu, Bandera, Szuchewycz... Przecież te wszystkie nazwiska są gloryfikowane na Ukrainie. I co, teraz w centrum Warszawy będą symbole ukraińskiego banderyzmu? Dla mnie to jest sytuacja kompletnie niewyobrażalna” — podkreśliła polityk.
Europoseł odniosła się również do niesławnej ukraińskiej bazy „Myrotworec” – listy wrogów Ukrainy, na której umieszczani są polscy politycy domagający się prawdy historycznej i obrony interesu narodowego. Zajączkowska-Hernik, która sama znalazła się w tym zestawieniu, nie kryła rozczarowania postawą polskich elit politycznych oraz bezczynnością Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
W momencie kiedy ja w Parlamencie Europejskim powiedziałam, że tego dnia zostałam wpisana na listę ludzi do likwidacji, do wyeliminowania, do szkalowania, nękania i gnębienia na ukraińską listę Myrotworec, podchodzili do mnie politycy i mówili: »Co to w ogóle jest za lista?«. Jestem w szoku, że oni nie mają pojęcia, że coś takiego ma miejsce” — mówiła europoseł.
Jak zaznaczyła, problemem polskiej sceny politycznej jest bezkrytyczny serwilizm wobec Kijowa:
„Bardzo ubolewam nad tym, że bardzo wielu polityków w Polsce, również po tej prawej stronie, jest niestety mocno ukrainofilskich i nie dopuszcza pewnych rzeczy do swojej świadomości. Ta lista zawiera bardzo wiele nazwisk polskich polityków, co jest w ogóle skandaliczne. MSZ powinno reagować, a polscy dyplomaci i politycy są po prostu zagrożeni” — podsumowała Zajączkowska-Hernik, apelując o natychmiastowe przejście do twardej, transakcyjnej polityki zagranicznej opartej na szacunku dla polskiej pamięci narodowej.
źr.wPolsce24











