Miał sześć, dostanie siódmy. Dlaczego zakazy prowadzenia pojazdów to fikcja?

Policjanci z Piszczaca pod Białą Podlaską doskonale znali miejscowego pijaka, który nie stronił od jazdy samochodem na podwójnym gazie. Kiedy zobaczyli go za kierownicą, wiedzieli, że trzeba go pilnie zatrzymać. Oczywiście znowu był pijany.
Sześć zakazów
– Policjanci wykonujący czynności z 57-latkiem potwierdzili, że na jego koncie figuruje aż 6 aktywnych zakazów kierowania pojazdami, z czego 5 to zakazy dożywotnie! – informuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z policji w Białej Podlaskiej.
Statystyki dotyczące zakazu prowadzenia pojazdów
Takich przypadków jest w Polsce codziennie około 70. W całym 2024 roku policjanci zatrzymali 25 122 osób prowadzących samochód lub motor mimo odebranego prawa jazdy. 16 534 z nich nie miało prawa jechać na skutek decyzji sądu, 8281 kierowców zlekceważyło zaś decyzję o cofnięciu „prawka” wydaną przez organ administracyjny, np. za przekroczenie limitu punktów karnych.
263 kierowców wsiadło za kółko w okresie zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, a 44 w sześciomiesięcznym okresie zakazu związanego z recydywą złamania tego przepisu. 15 kierowców miało ponad 20 aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów, trzech rekordzistów zgromadziło po 19 aktywnych zakazów za jazdę pod wpływem alkoholu.
Sądy wolą dać kolejny zakaz, niż posłać do więzienia
Sądy rzadko sięgają po karę więzienia za przestępstwa drogowe. Wolą wlepiać kolejne zakazy. Łukasz Ż., który wrześniu 2024 roku spowodował wypadek na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, miał ich pięć. W zderzeniu zginął 37-letni pasażer auta, w które wjechał drogowy przestępca, do szpitala trafiła jego żona i dzieci w wieku czterech i ośmiu lat oraz pasażerka auta prowadzonego przez Łukasza Ż.
źr. wPolsce24