Rząd Tuska chce siłowo przejąć TK! Mamy potwierdzenie! Znamy datę!
Po siłowych i budzących ogromne wątpliwości prawne zmianach w mediach publicznych oraz Prokuraturze Krajowej, koalicja rządząca bierze na celownik jedną z ostatnich instytucji, której nie udało im się jeszcze podporządkować – Trybunał Konstytucyjny. Według nieoficjalnych ustaleń, atak na TK ma nastąpić już na początku marca.
Prawna „sztuczka” zamiast Konstytucji
Scenariusz, który wyłania się z doniesień telewizji wPolsce24, potwierdzonych m.in. przez portal Onet – zakłada jawne obejście obowiązującego prawa.
Przepisy jasno stanowią, że sędziów Trybunału wybiera Sejm, ale ślubowanie od nich może odebrać wyłącznie Prezydent RP. Odmowa złożenia ślubowania przed głową państwa jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska.
Co zatem planuje ekipa Tuska? Chcą zastosować nielegalną „sztuczkę” polegającą na zmianie regulaminu Sejmu.
Plan zakłada dodanie punktu, w którym nowo wybrani sędziowie wygłaszaliby oświadczenie i rotę ślubowania bezpośrednio na forum izby, ignorując prerogatywy prezydenta. Zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że „ważniejsze jest to, kto składa ślubowanie, a nie to, kto je przyjmuje”, co stanowi próbę usankcjonowania bezprawia.
Siłowy wariant w marcu?
Jeśli rządzący zdecydują się na ten krok, nowo wybrani nominaci nie będą mogli legalnie pełnić swoich funkcji, a Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie będzie miał prawa wpuścić ich do siedziby. To właśnie wtedy może dojść do siłowego wariantu przejęcia instytucji.
Mechanizm ten znamy już z przejęcia Prokuratury Krajowej, gdzie nowy prokurator został powołany „mocą decyzji pana premiera Donalda Tuska”, a nie w oparciu o legalną ścieżkę. Teraz ten sam scenariusz bezprawia ma zostać powielony w TK.
Desperacja władzy i głos rozsądku
Politycy opozycji wskazują wprost: Donald Tusk jest zdeterminowany i zdesperowany, by obsadzić swoimi ludźmi wszystkie możliwe instytucje, ponieważ „zegar tyka”. Obecne działania rządu są określane jako brak poszanowania dla demokracji i konstytucji, lub wręcz wprowadzanie „demokracji tak, jak Tusk prawo rozumie”.
Co ciekawe, nawet media sprzyjające obecnej władzy zauważają, że rządzący „przeoczyli swój czas”. W portalu Oko.press pojawiła się opinia, że prezydent będzie miał pełne prawo nie przyjąć przysięgi od osób wybranych po terminie, gdyż koalicja spóźniła się z obsadzeniem wakatów. Mimo to, w Trybunale wciąż pozostaje sześć nieobsadzonych miejsc, a rządzący szykują się do zgłoszenia swoich kandydatów i siłowego forsowania ich kandydatur.
Czy w marcu będziemy świadkami gorszących scen w siedzibie Trybunału? Wiele wskazuje na to, że w „Polsce Tuska” wszystko jest możliwe.
źr. wPolsce24











