Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dr Sopiński ujawnia: „Czuję się jak w procesie Kafki, jak w świecie Orwella”

opublikowano:
Kordon policji, barierki, próby siłowego przejęcia gabinetu i paraliż egzaminów magisterskich studentów. W porannym programie „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24 dr Michał Sopiński, rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, bez ogródek opowiedział o bezprawnych działaniach ekipy Waldemara Żurka. – To próba generalna przed siłowym atakiem na Trybunał Konstytucyjny – ostrzega prawnik.

Wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości rozegrały się sceny, które do złudzenia przypominają metody z najczarniejszych lat PRL-u. Rządząca koalicja, ignorując zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego oraz obowiązujące prawo, postanowiła siłą zainstalować w fotelu rektora swojego nominata.

„O pełnieniu funkcji nie decyduje kordon policji”

Prowadzący program redaktor Marcin Wikło zapytał swojego gościa wprost o status prawny uczelni i to, kim w świetle ostatnich wydarzeń jest dr Michał Sopiński. Odpowiedź rektora AWS była jednoznaczna:

Dalej jestem rektorem-komendantem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, ponieważ o tym, czy ktoś pełni jakąś funkcję publiczną, czy jej nie pełni, nie decyduje kordon policji, którym opasała się Akademia Wymiaru Sprawiedliwości, nie decyduje pan Cudak, który wymachiwał pewnymi świstkami papieru już w czwartek, zamykając się w toalecie” – podkreślił dr Sopiński.

Jak relacjonował rektor, osoby nasłane przez resort sprawiedliwości tuż po wtargnięciu do budynku przystąpiły do czystek informatycznych:

Próbowały wchodzić do systemów informatycznych uczelni i wymazywać legalne władze uczelni, wpisując samych siebie. No to, że pan Cudak napisze, że jest rektorem-komendantem czy pełniącym obowiązki, nie czyni z niego legalnie sprawującego tę funkcję”.

Dr Sopiński przypomniał, że ministerstwo nie miało żadnych podstaw prawnych do jego odwołania:

W świetle prawa to Senat uczelni jest władny mnie odwołać, a nie Minister Sprawiedliwości. W tej sprawie był wniosek do Trybunału Konstytucyjnego (...), było zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego dokonane zanim w ogóle pan Żurek próbował mnie odwołać. To wszystko zostało złamane”.

„Proces Kafki” i nagonka medialna

Legalny rektor AWS zwrócił uwagę na całkowite ignorowanie elementarnych procedur administracyjnych przez uzurpatorów:

Ja w tej sytuacji czuję się jak w procesie Kafki. Czuję się jak w świecie Orwella. Dlaczego? Dlatego, że Żurek, jego akolici, pani Ejchart, ci wszyscy pomagierzy (...) twierdzą, że doręczyli mi jakąś decyzję, mówią, że ona ma skutki prawne i jednocześnie, nie odwołując mnie, nie doręczając mi żadnej informacji o odwołaniu, powołują mojego następcę”.

Pytany o motywy tak gwałtownego i desperackiego ataku, dr Sopiński wskazał na kalendarz wyborczy na samej uczelni – piątkowe wybory do Senatu AWS miały wyłonić nowe władze, co uniemożliwiłoby instalację uzurpatora. Zwrócił także uwagę na medialny lincz prowadzony przez media sprzyjające władzy:

Żyjemy w czasach, w których jeżeli jest zlecenie, żeby obrzydzić kogoś, zhejtować, zdehumanizować, to dla ludzi typu pracownicy »Gazety Wyborczej«, pracownicy »Newsweeka« nie będzie żadnego powodu, żeby tego nie robić (...). To jest klasyczna taktyka zaohydzania człowieka”.

W obronie munduru i poszkodowanych studentów

Szczególnie poruszający wątek rozmowy dotyczył szeregowych funkcjonariuszy policji, których obecna władza wykorzystuje jako polityczne narzędzie do pacyfikacji niezależnej instytucji:

Byłem na miejscu i widziałem tych policjantów, którzy tam są. I widać naprawdę na ich twarzach, że oni nie chcą tam być. Oni są siłowo zmuszeni, są między młotem a kowadłem (...). Dla mnie hasło »Murem za mundurem« jest bardzo ważne. Widzę po prostu, że ci ludzie w mundurach są de facto zmuszeni przez przełożonych do tego, żeby tam być”.

Skutki bezprawnych działań resortu uderzają przede wszystkim w młodych ludzi. Jak poinformował rektor AWS, z powodu kordonów policyjnych i zaryglowanych drzwi zagrożone zostały zaplanowane na dziś egzaminy magisterskie:

Dziś mamy egzaminy magisterskie w uczelni. One powinny się odbyć, ale chyba się nie odbędą, jeżeli budynek jest odcięty i nie można do niego wejść. Nikt nie myśli o studentach, którzy mają swoje marzenia, pięć lat studiowali prawo (...). Dziś nie pozwala im się wejść do budynku, bo pan Cudak zabarykadował się w toalecie dla niepełnosprawnych. To jest żenujące”.

Cel ostateczny: Trybunał Konstytucyjny

Zdaniem dr. Michała Sopińskiego, wydarzenia w AWS to nie odosobniony incydent, lecz poligon doświadczalny koalicji Donalda Tuska przed planowanym zamachem na Trybunał Konstytucyjny:

Ta próba generalna przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości pokazała, że da się siłowo zaatakować instytucję, ale trzeba dużo sił policyjnych (...). Władza będzie musiała policzyć sobie, że na Trybunał Konstytucyjny, który jest organem konstytucyjnym, potrzeba bardzo dużo środków i ta operacja nie będzie łatwa. Ale łączność i koordynację przetestowali teraz” – podsumował rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.

Dr Sopiński zapowiedział, że natychmiast po formalnym otrzymaniu decyzji złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a walkę o praworządność i niezależność polskiego szkolnictwa wyższego zamierza toczyć do końca.

źr. wPolsce24 

Polska

Policja go zatrzymała, bo jechał bez świateł. Sąd skazał go na dwa lata więzienia

opublikowano:
Zatrzymanego z powodu braku świateł mężczyznę sąd skazał na dwa lata więzienia, bo prowadził mimo czterech zakazów
(fot. Małopolska Policja\Pexels)
Policjanci zatrzymali kierowcę, który jechał z niesprawnymi światłami. 48 godzin później usłyszał wyrok dwóch lat więzienia.
Polska

Ponad 5 milionów z kieszeni podatników na lans w śniadaniówce. Tak MSWiA pompuje kasę w „TVP w likwidacji”

opublikowano:
TVP w likwidacji z zastrzykiem od Kierwińskiego
TVP w likwidacji z zastrzykiem od Kierwińskiego (fot. Fratria)
Gigantyczne pieniądze z budżetu państwa płyną szerokim strumieniem do przejętej przez koalicję rządzącą Telewizji Polskiej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało z TVP w likwidacji kontrakt opiewający na niebagatelną kwotę 5,42 mln zł. Cel? Wykupienie obecności i promocja w porannym programie TVP 2 „Pytanie na śniadanie”.
Polska

Kacprzyk ucieka przed dziennikarzem, który złapał go na gorącym uczynku

opublikowano:
Rafał Jarząbek na tropie Dawida Kacprzyka
Rafał Jarząbek na tropie Dawida Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Afera wokół kontrowersyjnego chirurga zatacza coraz szersze kręgi, a główny zainteresowany woli uciekać tylnymi drzwiami, niż spojrzeć pacjentom i opinii publicznej w twarz. Dawid Kacprzyk – określany mianem „lekarza-milionera z KO” – został namierzony w nowym miejscu pracy przez reportera telewizji wPolsce24 Rafała Jarząbka. Zamiast merytorycznych odpowiedzi Polacy zobaczyli ucieczkę korytarzem, barykadowanie się w gabinecie i wzywanie personelu na pomoc.
Polska

Kolejny incydent na kolei. Nie uwierzycie, kto tym razem wtargnął na tory

opublikowano:
Łoś wtargnął na tory i sparaliżował ruch pociągów w Warszawie
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
W niedzielę wieczorem doszło do utrudnień w kursowaniu składów SKM. Powodem był błąkający się po torach łoś.
Polska

Tusk straszy Polaków wojną. Ostra reakcja: To styl wschodni, prężenie muskułów!

opublikowano:
Donald Tusk po spotkaniu RBC
Donald Tusk po spotkaniu RBC (fot. /PAP/Piotr Nowak)
Polacy zamiast konkretnych informacji i spójnej strategii obrony otrzymują kolejny polityczny spektakl. Podczas ostatniego wystąpienia w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa premier Donald Tusk postanowił po raz kolejny uderzyć w alarmistyczne tony, ostrzegając przed eskalacją działań ze strony Rosji, która mogłaby objąć terytorium Polski. Za dramatyczną retoryką nie idą jednak żadne merytoryczne rozwiązania – w zamian obywatele otrzymują chaos, dezorientację i medialne prężenie muskułów.
Polska

Tusk obiecywał, że zamknie ją w ciągu 100 dni. Polska Fundacja Narodowa wciąż działa i dostaje miliony od państwowych spółek. Na co idą pieniądze?

opublikowano:
Donald Tusk i screen ze strony PFN
(fot. Fratria/screen za PFN)
Zapowiedź likwidacji Polskiej Fundacji Narodowej należała do najgłośniejszych obietnic wyborczych przed przejęciem władzy przez obecną koalicję rządzącą. Choć politycy określali tę instytucję mianem symbolu partyjnej rozrzutności i zapowiadali jej natychmiastowe zamknięcie, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Fundacja nie tylko nie została zlikwidowana, ale wciąż dysponuje ogromnym budżetem, zasilanym regularnie ze środków spółek kontrolowanych przez państwo.