ROZMOWA WIKŁY. Dr Sopiński ujawnia: „Czuję się jak w procesie Kafki, jak w świecie Orwella”
Wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości rozegrały się sceny, które do złudzenia przypominają metody z najczarniejszych lat PRL-u. Rządząca koalicja, ignorując zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego oraz obowiązujące prawo, postanowiła siłą zainstalować w fotelu rektora swojego nominata.
„O pełnieniu funkcji nie decyduje kordon policji”
Prowadzący program redaktor Marcin Wikło zapytał swojego gościa wprost o status prawny uczelni i to, kim w świetle ostatnich wydarzeń jest dr Michał Sopiński. Odpowiedź rektora AWS była jednoznaczna:
Dalej jestem rektorem-komendantem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, ponieważ o tym, czy ktoś pełni jakąś funkcję publiczną, czy jej nie pełni, nie decyduje kordon policji, którym opasała się Akademia Wymiaru Sprawiedliwości, nie decyduje pan Cudak, który wymachiwał pewnymi świstkami papieru już w czwartek, zamykając się w toalecie” – podkreślił dr Sopiński.
Jak relacjonował rektor, osoby nasłane przez resort sprawiedliwości tuż po wtargnięciu do budynku przystąpiły do czystek informatycznych:
Próbowały wchodzić do systemów informatycznych uczelni i wymazywać legalne władze uczelni, wpisując samych siebie. No to, że pan Cudak napisze, że jest rektorem-komendantem czy pełniącym obowiązki, nie czyni z niego legalnie sprawującego tę funkcję”.
Dr Sopiński przypomniał, że ministerstwo nie miało żadnych podstaw prawnych do jego odwołania:
W świetle prawa to Senat uczelni jest władny mnie odwołać, a nie Minister Sprawiedliwości. W tej sprawie był wniosek do Trybunału Konstytucyjnego (...), było zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego dokonane zanim w ogóle pan Żurek próbował mnie odwołać. To wszystko zostało złamane”.
„Proces Kafki” i nagonka medialna
Legalny rektor AWS zwrócił uwagę na całkowite ignorowanie elementarnych procedur administracyjnych przez uzurpatorów:
Ja w tej sytuacji czuję się jak w procesie Kafki. Czuję się jak w świecie Orwella. Dlaczego? Dlatego, że Żurek, jego akolici, pani Ejchart, ci wszyscy pomagierzy (...) twierdzą, że doręczyli mi jakąś decyzję, mówią, że ona ma skutki prawne i jednocześnie, nie odwołując mnie, nie doręczając mi żadnej informacji o odwołaniu, powołują mojego następcę”.
Pytany o motywy tak gwałtownego i desperackiego ataku, dr Sopiński wskazał na kalendarz wyborczy na samej uczelni – piątkowe wybory do Senatu AWS miały wyłonić nowe władze, co uniemożliwiłoby instalację uzurpatora. Zwrócił także uwagę na medialny lincz prowadzony przez media sprzyjające władzy:
Żyjemy w czasach, w których jeżeli jest zlecenie, żeby obrzydzić kogoś, zhejtować, zdehumanizować, to dla ludzi typu pracownicy »Gazety Wyborczej«, pracownicy »Newsweeka« nie będzie żadnego powodu, żeby tego nie robić (...). To jest klasyczna taktyka zaohydzania człowieka”.
W obronie munduru i poszkodowanych studentów
Szczególnie poruszający wątek rozmowy dotyczył szeregowych funkcjonariuszy policji, których obecna władza wykorzystuje jako polityczne narzędzie do pacyfikacji niezależnej instytucji:
Byłem na miejscu i widziałem tych policjantów, którzy tam są. I widać naprawdę na ich twarzach, że oni nie chcą tam być. Oni są siłowo zmuszeni, są między młotem a kowadłem (...). Dla mnie hasło »Murem za mundurem« jest bardzo ważne. Widzę po prostu, że ci ludzie w mundurach są de facto zmuszeni przez przełożonych do tego, żeby tam być”.
Skutki bezprawnych działań resortu uderzają przede wszystkim w młodych ludzi. Jak poinformował rektor AWS, z powodu kordonów policyjnych i zaryglowanych drzwi zagrożone zostały zaplanowane na dziś egzaminy magisterskie:
Dziś mamy egzaminy magisterskie w uczelni. One powinny się odbyć, ale chyba się nie odbędą, jeżeli budynek jest odcięty i nie można do niego wejść. Nikt nie myśli o studentach, którzy mają swoje marzenia, pięć lat studiowali prawo (...). Dziś nie pozwala im się wejść do budynku, bo pan Cudak zabarykadował się w toalecie dla niepełnosprawnych. To jest żenujące”.
Cel ostateczny: Trybunał Konstytucyjny
Zdaniem dr. Michała Sopińskiego, wydarzenia w AWS to nie odosobniony incydent, lecz poligon doświadczalny koalicji Donalda Tuska przed planowanym zamachem na Trybunał Konstytucyjny:
Ta próba generalna przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości pokazała, że da się siłowo zaatakować instytucję, ale trzeba dużo sił policyjnych (...). Władza będzie musiała policzyć sobie, że na Trybunał Konstytucyjny, który jest organem konstytucyjnym, potrzeba bardzo dużo środków i ta operacja nie będzie łatwa. Ale łączność i koordynację przetestowali teraz” – podsumował rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Dr Sopiński zapowiedział, że natychmiast po formalnym otrzymaniu decyzji złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a walkę o praworządność i niezależność polskiego szkolnictwa wyższego zamierza toczyć do końca.
źr. wPolsce24









