Prezes Kaczyński ujawnia, o co chodzi w próbie przejęcia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. „To jest próba generalna”
Wydarzenia, do których doszło w murach stołecznej Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, wstrząsnęły sceną polityczną. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy podjęli interwencję poselską w obronie legalnych władz uczelni, zastali zamknięte drzwi i policję.
W tym wypadku także nie mogliśmy wejść. Ani od tyłu, gdzie nas przepuszczono, a później wróciliśmy przed główne wejście i też, mimo dzwonków, nie weszliśmy” – relacjonował prezes PiS Jarosław Kaczyński.
„Próba generalna” przed uderzeniem w Trybunał
Zdaniem lidera opozycji awantura wokół uczelni kształcącej kadry wymiaru sprawiedliwości oraz próba siłowego usunięcia jej rektora to nie przypadek ani odizolowany incydent. W ocenie Kaczyńskiego ekipa rządząca testuje metody, które mają posłużyć do znacznie groźniejszego manewru.
Z całą pewnością mamy tutaj do czynienia z celem samym w sobie (...) ale z drugiej strony pewnie ważniejszą przyczyną jest przeprowadzenie takiej próby generalnej przed próbą przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. To jest działanie no... można powiedzieć już skrajnym aktem łamania konstytucji w sposób totalny” – ostrzegał Kaczyński.
Prezes PiS zwrócił uwagę, że działania podejmowane są pod pretekstem orzeczeń europejskich trybunałów, co uznał za rażące nadużycie. Podkreślił, że organizacja wymiaru sprawiedliwości pozostaje wyłączną kompetencją suwerennego państwa, a ingerencja zewnętrzna gwałci podstawowe zasady prawa międzynarodowego.
Bohaterowie nocnego dyżuru
Podczas wystąpienia padły szczególne podziękowania dla parlamentarzystów, którzy jako pierwsi stanęli w obronie uczelni. Kaczyński wyróżnił posła Sebastiana Kaletę oraz poseł Marię Kurowską, która spędziła w budynku całą noc, pilnując legalnych struktur placówki mimo trudnych warunków.
Chcę bardzo podziękować publicznie panu posłowi Kalecie za to, że zjawił się tam jako pierwszy. No i jest pani Kurowska, która jest tam już od wczoraj, była przez całą noc i jest w dalszym ciągu (...) Jest to osoba bardzo zdecydowana, bardzo twarda w tych swoich działaniach” – mówił lider PiS, zaznaczając, że próby siłowego wtargnięcia i „szturmu” przez opozycję byłyby działaniem sprzecznym z prawem, a formacja zamierza twardo trzymać się legalnych procedur.
Brukselski plan i „domykanie systemu”
Jarosław Kaczyński powiązał bieżące bezprawie z szerszym planem politycznym, którego celem ma być pacyfikacja niezależnych instytucji w Polsce na rzecz unijnej centralizacji pod dyktando Berlina i Brukseli. Wskazał m.in. na plany unijnego paktu oszczędnościowo-inwestycyjnego, który w ostatecznym rozrachunku może doprowadzić do drenażu rodzimego kapitału.
To jest próba domknięcia systemu. Chodzi nie tylko o stworzenie sytuacji sprzyjającej do wygrania zbliżających się wyborów prezydenckich, ale chodzi także o to, żeby możliwie szybko realizować plany szersze (...) od nas będzie wypływał kapitał, a wszystkie decyzje będą w gruncie rzeczy w Niemczech” – punktował.
Czas próby: Koniec politycznej symetrii
Na zakończenie prezes PiS skierował mocny apel do wszystkich sił mieniących się opozycją, nie szczędząc gorzkich słów tym, którzy w obliczu łamania prawa próbują zachować dystans lub uciekają w fałszywy symetryzm.
Teraz będą takie wydarzenia, w których będzie sytuacja zero-jedynkowa. Albo jest się po stronie demokracji, wolności, suwerennej Polski, albo się temu czynnie – ponosząc przy tym pewne ryzyko – przeciwstawia. Jeżeli ktoś nie będzie uczestniczył czynnie (...) to po prostu jest po tej stronie, która chce Polskę podporządkować innym, a tak naprawdę ich jedynym celem jest dorwanie się do władzy i do jej profitów” – podsumował stanowczo Jarosław Kaczyński.
Zaraz po prezesie PiS głos zabrał przewodniczący klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak, zapowiadając złożenie pilnego wniosku o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Sprawa z pewnością będzie miała swój dalszy ciąg.
źr. wPolsce24







