Prorządowi dziennikarze chcą obrzydzić żony Nawrockiego i Hołowni? Burza w sieci. „Jesteście podli”

Prezydent Karol Nawrocki jest atakowany przez Donalda Tuska i jego ludzi codziennie. Szymon Hołownia to z kolei jeden z „ulubionych” obiektów napaści fanatycznych zwolenników premiera, którzy nie mogą mu wybaczyć, że jako marszałek Sejmu przeprowadził zaprzysiężenie prezydenta latem 2025 roku.
„Silni Razem”, jak nazywa się grupa prorządowych trolli i hejterów, na cel biorą także żony obu polityków, szczególnie zaś Martę Nawrocką. Pierwsza Dama jest obrażana w najbardziej obrzydliwy sposób.
W poniedziałek burzę wywołała publikacja Jacka Nizinkiewicza w „Rzeczpospolitej”. Dziennikarz napisał, że Szymon Hołownia cierpi na depresję. Nizinkiewicz został powszechnie potępiony za grzebanie w prywatnym życiu wicemarszałka Sejmu a redaktor naczelny gazety przeprosił za skandaliczny tekst. Hołownia zaprzeczył rewelacjom publicysty "Rz".
Za kolejny akt prasowego ataku na Hołownię i Nawrockiego komentatorzy uznali okładkę najbliższego wydania postkomunistycznego (wydawanego przez lata jako organ KC PZPR) tygodnika „Polityka”. Widzimy na nim zdjęcia żon obu polityków i „zajawkę” tekstu o „największej armii polskich emerytów”, jaką są, zdaniem „Polityki” służby mundurowe. Podano też wiek obu pań, sugerując, że jest coś niewłaściwego w przechodzeniu na emeryturę w tak młodym wieku.
Zarówno Marta Nawrocka jak i Urszula Brzezińska-Hołownia zostały „emerytkami” zupełnie legalnie, podobnie jak tysiące ich kolegów i koleżanek z wojska i służb. Takie obowiązują w Polsce przepisy. Obie panie przez wiele lat służyły Rzeczyspolitej w mundurach – Urszula Brzezińska-Hołownia jako pilot w Wojsku Polskim a Marta Nawrocka jako funkcjonariusza Służby Celnej i Krajowej Administracji Skarbowej.
Okładkę „Polityki” wielu komentatorów odebrało jako niewybredny atak na mężów Nawrockiej i Hołowni.
- Jak się chce uderzyć boleśnie w nielubianych polityków, to i kij rzekomej troski o społeczną niesprawiedliwość i brak systemowych reform się znajdzie. A żeby bolało bardziej, to skierowany w ich żony. Niby śmieszne, ale jednak straszne – napisał na X Piotr Trudnowski, publicysta i były prezes Klubu Jagiellońskiego.
- Robienie nagonki na rodziny polityków, za którymi nie przepadacie, jest niskie. Właściwie - podłe. Tzn. wy jesteście podli. To nie jest dziennikarstwo – skomentował analityk Paweł Sokala.
- Kreatywność hejterów z „Polityki” bez granic. Niby tekst o wczesnych emerytach, a uderzenie w zwalczanych polityków i to godząc w żony. Są nagrody za rekordowo perfidny hejt? – pytała z kolei dziennikarka Alina Petrowa.
Wypada tylko zapytać, ile godzin minie, zanim redaktorzy z postkomunistycznej „Polityki” zaczną znowu nauczać wszystkich o standardach dziennikarskich i zasadach cywilizowanego państwa prawa…
źr. wPolsce24 za X/Polityka_pl











