Polska

Śledztwo po tekście Onetu umorzone. Twórca Szlachetnej Paczki: To była śmierć cywilna

opublikowano:
ks. stryczek
Twórca Szlachetnej Paczki przez ponad osiem lat zmagał się z zarzutami o mobbing (fot. Pixabay/X)
Krakowska prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego mobbingu, jakiego miał wobec współpracowników z inicjatywy Szlachetna Paczka dopuszczać się ksiądz Jacek Stryczek. Duchowny został oskarżony po reportażu opublikowanym na portalu Onet.

To była bardzo głośna sprawa. W tamtym czasie Szlachetna Paczka i jej sposób pomocy potrzebującym były niezwykle popularne. W przedsięwzięcie angażowały się tysiące ludzi w całej Polsce.

Onet pisze o mobbingu

Inicjatywę wymyślił ks. Stryczek. W 2001 roku założył Stowarzyszenie Wiosna, poprzez które realizował dwa projekty: Szlachetna Paczka i Ekstremalna Droga Krzyżowa. Szlachetna Paczka, początkowo znana jako Świąteczna Paczka, miała na celu pomaganie potrzebującym rodzinom poprzez precyzyjnie dopasowaną pomoc materialną i duchową. 

W 2018 roku Janusz Schwertner, w tamtym czasie dziennikarz portalu Onet, opublikował reportaż, którego bohaterowie – współpracownicy ze stowarzyszenia - mieli oskarżać księdza o mobbing. Jak wynikało z materiału Onetu, na porządku dziennym były ataki na pracowników i ich poniżanie. Pracownicy "Wiosny" skarżyli się na stany depresyjne i ataki paniki, które miały wynikać z zachowania szefa. Określali je jako "patologiczne. 

Wybuchł ogromy skandal. Informacje Onetu cytowały wszystkie bodaj media. W efekcie krakowska kuria uznała zarzuty za poważne i zażądała od ks. Stryczka wyjaśnień. 21 września 2018 roku ks. Stryczek zrezygnował z funkcji prezesa Stowarzyszenia Wiosna. 

Dwa razy sprawa umorzona

Jak wspomina w rozmowie z Radiem Wnet ks. Stryczek, po publikacji doświadczył społecznego ostracyzmu i pogardy. - To była śmierć cywilna. Byłem wcześniej znany jako społecznik, a nagle byłem rozpoznawalny jako ktoś obrzydliwy – mówił po latach na antenie rozgłośni, zarzucając portalowi zaplanowane działanie w celu zniszczenia jego reputacji.

Krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie domniemanego mobbingu po zawiadomieniu partii Razem. Zostało ono umorzone po raz pierwszy w 2022 roku z powodu braku znamion czynu zabronionego. W 2023 roku sąd uchylił umorzenie, nakazując dalsze badanie sprawy. Postępowanie wznowiono w 2023 roku i ponownie je umorzono wobec braku stwierdzenia przestępstwa.

Na platformie X ks. Stryczek podsumował: „Jaka prosta informacja. Oczywista dla mnie od 2018 roku. Czyli czekałem na coś oczywistego sześć lat i 8 miesięcy!!! Brawo Onet.”

źr. wPolsce24 za X/Radio Wnet

 

 

Polska

Powrót po cichu i 60 tysięcy miesięcznie? Skandal wokół byłego wojewody z KO i afery w Kłodzku

opublikowano:
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska ma pilnie szukać nowego okręgu wyborczego
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska ma pilnie szukać nowego okręgu wyborczego (Fot. Fratria)
Pół roku po głośnej i wstrząsającej aferze w Kłodzku politycy Koalicji Obywatelskiej uznali najwyraźniej, że opinia publiczna zdążyła już zapomnieć o sprawie. Jak ujawnił dziennikarz Marcin Torz, były wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń – odwołany w marcu ze stanowiska po ujawnieniu potężnego skandalu wokół jego partyjnej koleżanki – wraca na lukratywną posadę w spółce Skarbu Państwa. W tle pojawiają się też informacje o politycznych powrotach wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej.
Polska

Będą kolejne jachty dla swoich pod choinkę? Minister chciała się pochwalić, ale entuzjazmu już nie ma

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pochwaliła się podpisaniem ostatniego wniosku z KPO, co wywołało komentarze internautów przypominających aferę wokół środków dla branży HoReCa.
Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz (fot. Fratria)
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz za pośrednictwem portalu X pochwaliła się, że podpisała ostatni z wniosków o wypłatę funduszy w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jednak internauci, zamiast wpaść z tego powodu w zachwyt, niemal natychmiast przypomnieli o zeszłorocznej aferze związanej z wypłatą tych pieniędzy.
Polska

Zielona "pasza" w szkolnych stołówkach, luksusy w ministerstwie. Tak wygląda „dieta planetarna” w praktyce

opublikowano:
Redaktor Rafał Jarząbek pokazał dzisiejszy obiad z jednej z warszawskich szkół. Nie wygląda to zbyt dobrze
Redaktor Rafał Jarząbek pokazał dzisiejszy obiad z jednej z warszawskich szkół. Nie wygląda to zbyt dobrze (Fot. wPolsce24)
Rewolucja obiadowa w polskich szkołach trwa. Reporter telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek sprawdził, jak w rzeczywistości wyglądają posiłki serwowane dzieciom w ramach forsowanej tzw. „diety planetarnej”. Efekt? Talerze pełne bezbarwnej papki, której uczniowie po prostu nie chcą jeść, i masowe rezygnacje rodziców ze szkolnych obiadów. Nasz dziennikarz postanowił sprawdzić, czy urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej również żywią się ekologiczną zieleniną?
Polska

Horror na terenie klasztoru sióstr benedyktynek. Zwrot w sprawie przesłuchania mordercy z Jarosławia

opublikowano:
Wprowadzenie trumny ks. Stanisława Zbojnowicza do kościoła rektoralnego pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu
Wprowadzenie trumny ks. Stanisława Zbojnowicza do kościoła rektoralnego pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu (Fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Tragiczne wydarzenia na terenie opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu wstrząsnęły całą Polską. 31-letni Ihor M., obywatel Ukrainy, brutalnie zaatakował pięć osób – w wyniku odniesionych ran zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby, w tym dwóch kapłanów, walczyły o życie. Śledczy powołali właśnie dwóch biegłych psychiatrów, od których decyzji zależy formalne przesłuchanie i postawienie zarzutów sprawcy tej potwornej zbrodni.
Polityka

List żelazny Romanowskiego. Sąd zaskakująco tłumaczy

opublikowano:
mid-26930386 (1)
Rzecznik prasowa SO w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek oraz artykuł portalu wPolityce/Fot. PAP/Marcin Obara/wPolityce
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek wyjaśniła w rozmowie z dziennikarzami decyzję ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Stwierdziła, że dotychczasowe metody zawiodły, dlatego wydano dokument. Odniosła się również do stanowiska prokuratora Piotra Woźniaka.
Polska

Nocny rajdu na A4 i blisko 3 promile. Za kółkiem... zastępca szefa prokuratury

opublikowano:
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi (Fot. Pixabay)
Ponad 1,4 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza – czyli blisko 3 promile we krwi – miał w organizmie zastępca prokuratora okręgowego w Opolu Henryk W., gdy we wtorkową noc pędził autostradą A4. Wokół przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości, który zamiast stać na straży prawa sam drastycznie je złamał, rusza procedura uchylenia immunitetu. Sprawa trafia do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.