Problemy Ośrodka Monitorowań Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych! Założyciel z zarzutami

Kontrowersyjna organizacja
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych to jedna z najbardziej rozpoznawalnych lewicowych organizacji działających w Polsce. Oficjalnie, jak wskazuje sama nazwa, ma zajmować się piętnowaniem postaw uderzających w innych ludzi ze względu na rasę, kolor skóry czy pochodzenie. W praktyce jednak ośrodek skoncentrował swoją działalność niemal wyłącznie na osobach i środowiskach o prawicowych poglądach, przede wszystkim związanych z Prawem i Sprawiedliwością oraz Konfederacją. Wielokrotnie w przeszłości ośrodek donosił na polityków tychże frakcji, jak i ich wyborców, często naginając stan faktyczny.
Założyciel uciekł do Norwegii
Historia Konrada D. nierozerwalnie wiąże się z postacią Rafała Gawła, drugiego z założycieli OMZRiK. Obaj działali razem od lat, również na polu przedsięwzięć kulturalnych i społecznych w Białymstoku, gdzie współtworzyli m.in. Teatr TrzyRzecze. Z czasem ich aktywność zaczęła jednak przyciągać uwagę organów ścigania.
W 2019 roku Gaweł został prawomocnie skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności za przestępstwa finansowe, w tym oszustwa, fałszowanie dokumentów oraz przywłaszczenie znacznych środków publicznych i prywatnych. Sąd uznał, że pod płaszczykiem działalności społecznej wykorzystywał system dotacji i pożyczek do finansowania własnego stylu życia, czym, jak wskazano w uzasadnieniu, podważał zaufanie do całego sektora organizacji obywatelskich.
Jednak zamiast odbyć karę, Gaweł opuścił Polskę i wyjechał do Norwegii, gdzie uzyskał azyl polityczny. Tłumaczył to rzekomym zagrożeniem ze strony państwa i politycznych przeciwników, jednak jego narracja została jednoznacznie zakwestionowana przez polski Sąd Najwyższy. W orzeczeniu podkreślono, że proces był prowadzony rzetelnie, a zarzuty o polityczne prześladowania nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym.
Do dnia mężczyzna jest ścigany listem gończym, jednak z racji otrzymanej ochrony ze strony norweskiego rządu nie zamierza on wyjeżdżać z tego kraju.
Kolejny twórca Ośrodka z problemami prawnymi
W toku kolejnych postępowań śledczy natrafili na nowe wątki, obejmujące m.in. fałszowanie dokumentacji finansowej oraz działanie na szkodę instytucji publicznych. W tych sprawach zarzuty usłyszał również Konrad D., a śledztwo, po latach zawieszenia, zostało oficjalnie wznowione. Prokuratura wskazuje, że dotyczy ono działalności kilku fundacji, którymi kierował lub współkierował podejrzany. Mężczyźnie zarzuca się przywłaszczenia mienia o łącznej wartości ponad 1,65 milionów złotych.
Choć wobec Konrada D. nie zastosowano środków zapobiegawczych, skala stawianych mu zarzutów oraz wcześniejsze losy jego współpracownika rzucają cień na wiarygodność całego środowiska skupionego wokół OMZRiK. Organizacja, która przez lata próbowała budować pozycję moralnego arbitra w debacie publicznej, dziś sama zmaga się z pytaniami o transparentność finansów i rzeczywiste cele działalności.
Co ciekawe w ostatnich dniach pojawiło się wiele informacji dotyczących nieprawidłowości związanych z oświadczeniami finansowymi organizacji. Tymczasem na profilach społecznościowych OMZRiK od kilku tygodni regularnie pojawiają się prośby o dokonywanie wpłat na ich rzecz. Wszystko w ramach "wsparcia finasowego na dalszą działalność".
źr.wPolsce24 za Zero.pl











