Prezydent popierany przez KO pozuje z „zakonnicami”. Prowokacyjne zdjęcia oburzają mieszkańców

Zdjęcie, które rozgrzało Zamość
"Jak można było do tego dopuścić? – pyta jedna ze starszych mieszkanek Zamościa pokazując na ekranie telefonu zdjęcia, które od kilku dni krążą po sieci i rozpalają emocje mieszkańców. Fotografie, które jeszcze niedawno były jedynie epizodem z miejskiej imprezy, przerodziły się w temat poważnej lokalnej debaty.
Na zdjęciach widać trzy kobiety ubrane w stroje stylizowane na zakonne habity. Pozują w sposób uznany przez wielu za prowokacyjny, z odsłoniętymi nogami, w towarzystwie kilku mężczyzn. Jeden z kadrów przedstawia także prezydenta miasta, popieranego przez Koalicję Obywatelską Rafała Zwolaka, który uśmiecha się do obiektywu. To wystarczyło, by w internecie ruszyła lawina komentarzy – od ironicznych, po skrajnie krytyczne.
Szczególne znaczenie zakonnic
W Zamościu symbol zakonnicy ma jednak szczególne znaczenie. Dla starszych mieszkańców to nie kostium ani element zabawy, lecz znak poświęcenia i odwagi. Podczas okupacji siostry zakonne ratowały dzieci porzucone, głodne i skazane na zagładę. Prowadziły sierocińce, ukrywały najmłodszych bez względu na ich pochodzenie i narodowość. Te historie są w mieście wciąż żywe i przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Prezydent nie jest zwykłym uczestnikiem imprezy – reprezentuje całe miasto, także tych, którzy poczuli się urażeni. Można się bawić i wspierać akcje charytatywne, ale niekoniecznie stawać do zdjęcia w takim towarzystwie w oficjalnym miejscu. Zwolak pokazał brak wyczucia i politycznego instynktu. Beata Mazurek trafnie wskazuje to jako przykład słabej reprezentacji urzędu. To klasyczny dowód, dlaczego politycy powinni dwa razy przemyśleć, zanim zrobią sobie zdjęcie.
Dopiero po wybuchu medialnej burzy ujawniono, że zdjęcia wykonano przy okazji charytatywnego wydarzenia, którego celem była zbiórka pieniędzy na leczenie chorych dzieci. Organizatorzy podkreślają dobre intencje, a prezydent miasta w wydanym oświadczeniu mówi o manipulacjach i internetowym „linczu”, zapowiadając jednocześnie obronę swojego wizerunku.
Źr.wPolsce24 za Fideidefensor











