O co chodzi w sprawie "Tarczy Wschód"? Tłumaczymy dezinformację Tuska i jego ludzi

Premier Donald Tusk oraz politycy Koalicji Obywatelskiej twierdzą, że rezolucja PE uznaje Tarczę Wschód – projekt fortyfikacji wschodniej granicy Polski – za flagowy program unijnej obronności i że jego finansowanie zostanie zapewnione przez UE. Jednak analiza dokumentu wskazuje, że o Tarczy Wschód wspomniano w nim jedynie marginalnie. Według polityków opozycji, Tusk wprowadza opinię publiczną w błąd, przedstawiając ten dokument jako gwarancję wsparcia dla polskiego projektu.
Poseł PiS Marcin Ociepa zwrócił uwagę, że rezolucja PE w rzeczywistości sugeruje odebranie państwom UE kompetencji w zakresie polityki obronnej. Dodatkowo pojawiają się zapisy mogące prowadzić do dublowania struktur NATO, co według przeciwników rezolucji osłabiłoby transatlantycki sojusz i zwiększyło zagrożenie ze strony Rosji.
Spór polityczny: oskarżenia o prorosyjskość
Koalicja Obywatelska wykorzystała głosowanie nad rezolucją do ataku na PiS i Konfederację. Politycy KO oskarżyli je o prorosyjskość, twierdząc, że sprzeciw wobec rezolucji jest równoznaczny z działaniem w interesie Kremla. Europoseł Dariusz Joński argumentował, że Unia Europejska przejmuje większą odpowiedzialność za swoje granice, a rezolucja ma na celu wzmocnienie bezpieczeństwa regionu.
Z kolei Krzysztof Bosak (Konfederacja) odparł te zarzuty, nazywając je „operacją dezinformacyjną” i podkreślając, że Tarcza Wschód wcale nie została w rezolucji wskazana jako priorytetowy projekt dla UE. Zauważył też, że nie przewidziano dla niej konkretnych środków finansowych, a jedynie intencję ich pozyskania.
Kto będzie decydował o polskiej armii?
Kluczową kwestią pozostaje pytanie o suwerenność w zakresie dowodzenia polskim wojskiem. Poseł Bartosz Kownacki (PiS) zwrócił uwagę, że w UE poza Polską liczą się jedynie armie Niemiec i Francji, co rodzi obawy, że ewentualna europejska struktura wojskowa mogłaby być podporządkowana właśnie tym państwom, a nie realnym interesom Europy Środkowo-Wschodniej.
Spór o rezolucję PE oraz przyszłość europejskiej polityki obronnej pozostaje otwarty. Tymczasem polski rząd deklaruje dalsze starania o finansowanie Tarczy Wschód z funduszy unijnych, choć wielu ekspertów i polityków opozycji wskazuje, że projekt ten nie jest rzeczywistym priorytetem Brukseli.
Czy Polska powinna zaufać Unii w kwestii obronności, czy raczej postawić na ścisłą współpracę z NATO i Stanami Zjednoczonymi? Ten spór z pewnością jeszcze długo będzie dzielił polską scenę polityczną.
źr. wPolsce24