Polskie niebo w niebezpieczeństwie przez Pfizera i jego szczepionki? W tę historię trudno uwierzyć

Jak przekazała PAŻP, postępowanie przed belgijskim sądem – zakończone wyrokiem w kwietniu tego roku – nie dotyczyło samej agencji i pozostaje niezwiązane z jej działalnością.
„Otrzymanie przez Eurocontrol tytułu wykonawczego oznacza obowiązek wstrzymania przekazywania PAŻP wszelkich środków pochodzących z opłat trasowych – zarówno zgromadzonych obecnie, jak i wpływających w przyszłości – do czasu zaspokojenia roszczenia Pfizer lub innego rozstrzygnięcia sprawy” – poinformowała agencja.
PAŻP wyjaśniła, że opłaty trasowe są pobierane przez Eurocontrol w jej imieniu na podstawie międzynarodowych umów i stanowią ponad 80 proc. przychodów instytucji.
Agencja zapewnia, że podejmuje działania mające na celu uchylenie zabezpieczenia i odzyskanie środków. „Przygotowywany jest formalny sprzeciw, który zostanie wniesiony w wymaganym terminie. Działania PAŻP są prowadzone w ścisłej koordynacji z Prokuratorią Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oraz właściwymi organami państwa” – podkreślono.
Równolegle prowadzone są działania, które mają zabezpieczyć finansowanie bieżącej działalności. PAŻP zaznaczyła, że priorytetem pozostaje utrzymanie bezpieczeństwa ruchu lotniczego oraz ciągłości świadczenia usług, a sytuacja nie stwarza ryzyka zwolnień pracowników.
Wyrok w sprawie Pfizera i miliardowe roszczenia
1 kwietnia 2026 r. sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od koncernu Pfizer szczepionki przeciwko COVID-19 oraz zapłacić za nie 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia chodzi o około 64 mln dawek. Do tej kwoty dochodzą również koszty procesowe szacowane na około 170 mln zł.
Na początku czerwca Polsce doręczono nakaz zapłaty. Ministerstwo Zdrowia ma 60 dni na złożenie apelacji i zapowiedziało skorzystanie ze wszystkich dostępnych środków prawnych, aby zmienić orzeczenie.
Czkawka po covidzie
Spór rozpatrywany jest przez sąd w Brukseli, ponieważ tam zawarto umowę między Komisją Europejską a firmą Pfizer. Kontrakt podpisano w 2021 roku w imieniu państw członkowskich UE. Polska zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek, jednak w 2022 roku odmówiła odbioru kolejnych dostaw. We wrześniu 2023 roku Pfizer skierował sprawę do sądu.
Belgijski sąd uznał, że Polska nie spełniła warunków pozwalających na rozwiązanie umowy. W ocenie sądu ani wojna w Ukrainie, ani spadek liczby zakażeń nie uzasadniały zmiany zobowiązań. Nie stwierdzono również, aby Pfizer nadużył swojej pozycji dominującej.
Sprawa pozostaje w toku, a jej skutki – jak widać – wykraczają poza sektor ochrony zdrowia, wpływając także na funkcjonowanie kluczowych instytucji państwa. Choć wyrok belgijskiego sądu nie jest prawomocny, to prawo tego kraju zezwala na stosowanie zabezpieczenia roszczenia na podstawie orzeczeń pierwszej instancji.
źr. wPolsce24 za PAP











