Polska

Policja u znanej dziennikarki, która specjalizuje się w relacjach z Niemcami. Niepokojąca relacja prawnika

opublikowano:
Czy działalność dziennikarska Aleksandry Fedorskiej przestała się podobać władzy?
Czy działalność dziennikarska Aleksandry Fedorskiej przestała się podobać władzy? (Fot. Fratria/X)
Pełnomocnik dziennikarki Aleksandry Fedorskiej poinformował, że wobec jego klientki przeprowadzono czynności policyjne, które – jego zdaniem – były nieproporcjonalne i mogą mieć charakter polityczny. Sprawa dotyczy wizyty funkcjonariuszy pod jej miejscem zamieszkania oraz późniejszego przesłuchania w charakterze świadka.

Głos w tajemniczej sprawie zabrał mec. Mikołaj Drozdowicz, który reprezentuje dziennikarkę współpracującą m.in. z portalem Tysol.pl. Prawnik uczestniczył w jej przesłuchaniu w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu.

Jak zaznaczył, nie może ujawniać szczegółów samego przesłuchania, jednak okoliczności całej sprawy – jego zdaniem – budzą poważne wątpliwości.

Wizyta policji pod nieobecność dziennikarki

Według relacji pełnomocnika, 8 lipca 2026 r. w godzinach popołudniowych pod mieszkaniem Aleksandry Fedorskiej pojawiło się czterech nieumundurowanych funkcjonariuszy policji. Dziennikarki nie było w domu, a wizyta została zarejestrowana przez monitoring. Mecenas podkreślił, że Fedorska nie jest stroną żadnego postępowania, nie przedstawiono jej zarzutów, a także nie otrzymała formalnego wezwania do stawiennictwa.

Zwrócił uwagę, że nie wyjaśniono, dlaczego do sprawy skierowano kilku funkcjonariuszy oraz dlaczego nie podjęto próby kontaktu telefonicznego.

„Sprawa niecierpiąca zwłoki”

Jak relacjonuje prawnik, dzień później – 9 lipca – w rozmowie telefonicznej z jednym z funkcjonariuszy usłyszał, że chodziło o „sprawę niecierpiącą zwłoki”. Jednocześnie nie uzyskał informacji, kto podjął decyzję o interwencji ani jaki był jej dokładny cel.

Według jego relacji, tego samego dnia rano funkcjonariusz miał wskazać, że nie jest jasne, czy i kiedy przesłuchanie będzie konieczne. Ostatecznie, z inicjatywy pełnomocnika, do przesłuchania doszło jeszcze tego samego dnia w południe.

Przesłuchanie i dalsze kroki

Po zakończeniu czynności Aleksandra Fedorska została zwolniona, a w sprawie – jak wskazano – ma status świadka. Prawnik ocenił, że przesłuchanie przebiegło w sposób uprzejmy i profesjonalny ze strony funkcjonariusza. Zgromadzone informacje mają być dalej analizowane w toku postępowania. Pełnomocnik zaznaczył również, że podjęto działania mające na celu ochronę tajemnicy dziennikarskiej. Na obecnym etapie brak jest oficjalnego stanowiska policji odnoszącego się do opisanych działań.

Sprawa budzi więcej pytań niż odpowiedzi. Czy to normalna praktyka, że policja wysyła czterech nieumundurowanych funkcjonariuszy do kogoś, kogo chce przesłuchać w charakterze świadka? Aleksandra Fedorska często nagłaśnia te aspekty niemieckiej polityki, które nie są korzystne dla naszego kraju. Czy jej praca i poruszane przez nią tematy mają jakiś związek z tą sprawą? 

źr. wPolsce24 za X

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Olbrzymi paraliż inwestycji na południu Polski. Kluczowe drogi w Tatry zablokowane na wiele lat

opublikowano:
Samochód na autostradzie
Inwestycje drogowe stoją pod znakiem zapytania przez urzędowe procedury. (fot. Fratria)
Decyzje środowiskowe okazują się piętą achillesową polskiego systemu inwestycyjnego. Bez tego dokumentu drogowcy nie mogą ogłosić przetargu, a co dopiero wbić łopaty. Dziś państwo polskie kapituluje przed własnymi procedurami, a wspomniany dokument powoduje, że inwestycje, które mogłyby wkrótce ułatwić podróżowanie kierowcom, odkładane są na kolejne lata. Na niektóre trasy możemy czekać nawet do 2033 roku.
Polska

Polacy ruszają do walki o odszkodowania. Po wielkim wycieku z MyDr posypią się pozwy?

opublikowano:
Dłoń trzymająca pieniądze
Polacy będą walczyli o odszkodowania po wycieku danych? (fot. Fratria/ Mateusz Zelnik)
W sierpniu 2026 roku poinformowano o tym, że z medycznej platformy MyDr wyciekły wrażliwe dane, które mogą dotyczyć nawet 19 milionów Polaków. W rękach przestępców znalazły się nie tylko numery PESEL, ale również dokumentacja medyczna i historie recept. Okazuje się, że firma, w której doszło do wycieku, może się wkrótce zmierzyć z pozwami klientów
Polska

Miliardowe straty i seryjny paraliż państwa. NIK ujawnia brutalną prawdę o powodzi z 2024 roku

opublikowano:
Skutki powodzi
Raport NIK ujawnił prawdę o działaniach urzędników podczas powodzi w 2024 roku. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń. Podczas katastrofalnej powodzi we wrześniu 2024 roku, która spustoszyła południowo-zachodnią Polskę, zawiodły kluczowe instytucje państwowe. Kontrola doraźna wykazała „nieprawidłowości na każdym szczeblu” – od rządowych centrów, przez urzędy wojewódzkie, aż po lokalne samorządy.
Polska

Ogień w fabryce dronów w Skarżysku. Sabotaż wobec strategicznego zakładu?

opublikowano:
2456566_2
Ktoś chciał spalić polskie drony bojowe. Nocny atak w Skarżysku (fot. wPolsce24)
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na terenie jednego z kluczowych zakładów przemysłu zbrojeniowego w Polsce. WB Electronics to firma specjalizująca się w produkcji zaawansowanych systemów bezzałogowych, w tym dronów bojowych wykorzystywanych przez Wojsko Polskie.
Polska

„To się wam nie uda!”. Nawrocki cytuje Jana Pawła II i ostrzega obecne władze

opublikowano:
mid-26831350 ok
Ile dziś jest „Solidarności” w wolnej, niepodległej Polsce – pytał prezydent Karol Nawrocki w czasie obchodów w Gdańsku 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka mediów publicznych, a zwłaszcza TVP w likwidacji. - Media muszą być wolne. Media należą do narodu, a nie partii politycznej. Ten postulat wciąż jest niezrealizowany – podkreślił prezydent.