Polska

Polacy zjednoczeni jak nigdy. Ponad 77 proc. chce limitów dla zarobków jednej grupy zawodowej

opublikowano:
Lekarz mierzy ciśnienie, pacjent się boi, że wynik będzie wysoki.
Lekarz mierzy ciśnienie (fot. Schutterstock)
W spolaryzowanym społeczeństwie rzadko dochodzi do sytuacji, w której wyborcy rządu i opozycji mówią niemal jednym głosem. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” ujawnia jednak temat, który połączył Polaków ponad podziałami politycznymi. Chodzi o pieniądze w publicznej służbie zdrowia, a konkretnie – o zarobki lekarzy.

Zdecydowana większość Polaków uważa, że rząd powinien interweniować w kwestii zarobków personelu medycznego. Na pytanie o wprowadzenie maksymalnych wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia aż 77,4 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. Z tego ponad połowa (56,3 proc.) zaznaczyła opcję „zdecydowanie tak”, a 21,1 proc. – „raczej tak”.

Przeciwnego zdania jest zaledwie 16,8 proc. respondentów, natomiast niespełna 4 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie.

Ponad podziałami politycznymi

W debacie publicznej rzadko spotyka się tak dużą spójność opinii wśród zwolenników różnych obozów politycznych. Postulat ograniczenia zarobków lekarskich cieszy się poparciem niezależnie od tego, na kogo respondenci oddają głos w wyborach:

  • Wyborcy koalicji rządzącej (KO, Lewica, Trzecia Droga): aż 82,7 proc. popiera limity płacowe (przeciw jest zaledwie 9,6 proc.).

  • Wyborcy opozycji (PiS, Konfederacja): 73,2 proc. opowiada się za ograniczeniami (przeciw jest 26,7 proc.).

  • Osoby niezdecydowane i niegłosujące: 78,8 proc. popiera to rozwiązanie.

Sygnał wysłany przez społeczeństwo jest jasny: poczucie sprawiedliwości społecznej i solidarności wewnątrz państwowego systemu ochrony zdrowia staje się dla Polaków ważniejsze niż czysto rynkowe mechanizmy kształtowania płac.

Głos prowincji kontra metropolie

Najsilniejsze poparcie dla wprowadzenia limitów zarobków widać poza wielkimi aglomeracjami. Na wsiach pomysł ten popiera aż 85 proc. badanych, a w mniejszych miastach (do 50 tys. mieszkańców) – 79 proc.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w największych metropoliach (powyżej 250 tys. mieszkańców). Choć zwolennicy ograniczeń wciąż stanowią tam większość (68 proc.), to aż 19 proc. mieszkańców wielkich miast zdecydowanie sprzeciwia się jakimkolwiek odgórnym regulacjom płacowym dla lekarzy.

To najwyższy odsetek przeciwników w całym badaniu.

Dlaczego te dane budzą tak duże emocje?

Debata wokół zarobków lekarzy dotyka fundamentalnego pytania o kondycję instytucji publicznych. Z jednej strony pojawiają się głosy, że wysokie zarobki specjalistów w publicznych szpitalach (często sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie przy kontraktach) są obciążeniem dla budżetu NFZ i potęgują kryzys zadłużenia placówek.

Pacjenci z mniejszych ośrodków, borykający się z długimi kolejkami do specjalistów, mogą odczuwać rażący dysonans między kosztami systemu a jego realną dostępnością. Z drugiej strony część przedstawicieli branży wciąż ostrzega przed skutkami ubocznymi radykalnych cięć. Pojawiają się sugestie, iż wprowadzenie sztywnych limitów w publicznej ochronie zdrowia może doprowadzić do masowego odpływu kadry medycznej do sektora prywatnego lub za granicę.

To z kolei mogłoby uderzyć w najmniej zamożnych pacjentów, dla których publiczne szpitale są jedyną szansą na leczenie.

Badanie zostało przeprowadzone przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” w dniach 10-11 lipca metodą CATI na reprezentatywnej próbie 1067 pełnoletnich Polaków.

źr. wPolsce24 za Rz

 

Polska

Horror w szkole na Podlasiu! 11-latek wyszedł z łazienki i zaatakował koleżankę toporkiem

opublikowano:
Dziewczynkę zabrał ambulans do szpitala w Białymstoku
Dziewczynkę zabrał ambulans (fot. Fratria)
Budzące grozę sceny rozegrały się w szkole na Podlasiu: 11-latek zaatakował koleżankę toporkiem. Dziewczynka trafiła do szpitala.
Polska

Zwrot akcji w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej. Policja ma nowy trop

opublikowano:
Policja szuka 37-letniej Emilii Koprowskiej, która zaginęła po sprzeczce z mężem
Policja poszukuje Emilii Koprowskiej od 1 września (fot. KMP Koszalin\Pexels)
Znaleźliśmy plecak należący do poszukiwanej. W środku były klucze od pojazdu i najprawdopodobniej od mieszkania – mówi mł. asp. Paulina Wiśniewska z koszalińskiej policji. Policjanci wznawiają szeroko zakrojone poszukiwania Emilii Koprowskiej.
Polska

Kolesiostwo w MON kosztem bezpieczeństwa państwa. Brat byłego ministra odwołany. W tle kompromitacja z dronami i miękkie lądowanie w Brukseli

opublikowano:
Mirorosław Bodnar odbiera nominację
Mirorosław Bodnar odbiera nominację (fot. KPRP/Grzegorz Jakubowski)
Z końcem września ze stanowiskiem szefa Inspektoratu Systemów Bezzałogowych pożegna się generał Mirosław Bodnar. Za jego nominacją – jak wskazują kulisy ujawnione przez media, między innymi onet.pl i wp.pl – nie stały kompetencje, lecz polityczne koneksje. Brat ówczesnego ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska objął kluczową dla nowoczesnej armii funkcję bez merytorycznego przygotowania, co wojskowi podsumowują krótko: „Ręce nam opadły".
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Koalicja 13 grudnia to patologia”

opublikowano:
Mariusz Błaszczak w rozmowie z Bartoszem Łyżwińskim
Mariusz Błaszczak w rozmowie z Bartoszem Łyżwińskim (fot. wPolsce24)
W programie „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24 – prowadzonym tym razem przez Bartosza Łyżwińskiego – gościł były wicepremier oraz były szef MON Mariusz Błaszczak. Polityk Prawa i Sprawiedliwości podsumował stan państwa pod rządami Donalda Tuska, uderzył w uległą politykę obronną ekipy rządzącej oraz ostrzegł przed postępującym bezprawiem.
Polska

Wzruszająca historia Brytyjczyka! Zakochał się w Polsce, a teraz będzie jej bronił! "Kiedy wypowiadałem rotę przysięgi..."

opublikowano:
Pochodzący z Wielkiej Brytanii Patrick Ney, znany z promowania polskiej historii, złożył przysięgę wojskową i dołączył do 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej.
Kadry z przysięgi Patricka Neya na żołnierza WOT (fot.Screenshoty - X/@paddyney)
Brytyjczyk Patrick Ney od lat promuje polską historię, a teraz spełnił swoje kolejne marzenie. 19 września złożył przysięgę wojskową i został żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej.
Polska

W co gra Donald Tusk? Kulisy operacji straszenia Polaków wojną

opublikowano:
AWIK9240 Tusk ok
Donald Tusk straszy widmem rychłego konfliktu zbrojnego z Rosją. Powołuje się przy tym na raport CIA, ale szybko okazuje się, że on nie istnieje. O co chodzi premierowi? – stawiają pytanie autorzy reportażu telewizji wPolsce24 „Tusk na wojennej ścieżce”.