Polska

Order ma prestiż, więc nic nie róbmy? – Pełczyńska-Nałęcz w obronie Zełenskiego. Problemy z precepcją?

opublikowano:
Pełczyńska-Nałęcz w RMF FM komentuje kontrowersyjny order dla Zełenskiego.
x.com/Rozmowa_RMF (fot. screen za X)
W Porannej Rozmowie RMF minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała propozycję prezydenta Karola Nawrockiego odebrania Orderu Orła Białego Zełenskiemu. Twierdzi, że odbieranie odznaczeń obniża ich prestiż. Jednak jej argumentacja nie przekonuje – decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia "Bohaterów UPA" to nie błąd, lecz celowa prowokacja wobec Polski.

Trzeba jednak pamiętać że decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" nie jest neutralnym błędem, lecz celową prowokacją wobec Polski. UPA odpowiada za masowe mordy na Polakach na Wołyniu i Kresach – dziesiątki tysięcy ofiar. Ignorowanie tego faktu, jak robi Pełczyńska-Nałęcz, podważa znaczenie reakcji państwa wobec jawnego znieważenia pamięci narodowej.

Minister twierdzi, że odznaczenia mają prestiż i nie należy ich „wypożyczać” ani odbierać, jednak takie podejście jest oderwane od rzeczywistości politycznej i historycznej. Odznaczenia państwowe zawsze mają wymiar symboliczny i polityczny. Nadanie Orderu Orła Białego Zełenskiemu było aktem solidarności wobec walczącej z Rosją Ukrainy, a obecna sytuacja wymaga jasnej reakcji, bo ciągłe tolerowanie zniewagi wobec polskiej historii osłabia państwo i morale społeczne.

Polska nie może udawać, że nic się nie stało, gdy Ukraina gloryfikuje formacje odpowiedzialne za ludobójstwo Polaków, otrzymując jednocześnie polską pomoc wojskową i dyplomatyczną. Bagatelizowanie tego przez minister Pełczyńską-Nałęcz to nie „wstrzemięźliwość”, to błędna ocena sytuacji i moralna uległość wobec prowokacji.

Koalicja 13 grudnia w rozkroku

W kontekście koalicji rządzącej widać wyraźny rozdźwięk: Polska 2050 stoi po stronie wstrzemięźliwości w reagowaniu, podczas gdy Platforma Obywatelska krytykuje gest Zełenskiego, lecz w praktyce stara się unikać eskalacji konfliktu dyplomatycznego z Ukrainą. Część polityków opowiada się za zdecydowaną reakcją wobec gloryfikacji UPA, inni apelują o ostrożność i dyplomację.

Podsumowując, Pełczyńska ma rację, że prestiż orderu jest ważny, ale jej wypowiedź to próba osłabienia polskiej reakcji na jawne obrażanie pamięci narodowej. Propozycja Nawrockiego ma silny mandat moralny – Polska nie może ignorować faktu, że Ukrainie nadano odznaczenie mimo świadomości historycznych ran. Symbolika odznaczeń pozostaje kluczowa w relacjach sąsiedzkich i dialogu międzynarodowym.

źr. wPolsce24 za RMF

 

Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.
Polska

Głośny proces Nawrockiego z Axel Springer! Na wniosek wydawcy Onetu rozprawę utajniono

opublikowano:
Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu w związku z publikacjami dotyczącymi jego przeszłości, a pierwsza rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami na wniosek Ringier Axel Springer Polska.
. Dziennikarz, dyrektor programowy i redaktor naczelny portalu Onet.pl Bartosz Węglarczyk (P) oraz dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz (C) w Sądzie Okręgowym w Warszawie (fot.PAP/Radek Pietruszka)
W warszawskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a przedstawicielami spółki Ringer Axel Springer Polska. Przedmiotem sprawy były głośne publikacje portalu Onet sprzed roku, dotyczące rzekomych wydarzeń z przeszłości ówczesnego kandydata na urząd głowy państwa.