W końcu dogoniliśmy Europę! „Multikulturowa” bójka taksówkarzy po festiwalu w Gdańsku! Zszokowani świadkowie: „Nigdy nie widzieliśmy tam policji!” [WIDEO]

Nasza redakcja rozmawiała o tym bulwersującym zdarzeniu z przedstawicielami lokalnych służb. Jak ustaliliśmy, gdańska policja widziała już krążący w sieci materiał wideo i dokonała jego szczegółowej analizy. Mundurowi nie zajmują się jednak dalej tą sprawą, ponieważ... nie otrzymali dotychczas żadnego oficjalnego zgłoszenia.
Jak tłumaczą funkcjonariusze, jeśli na parkingu doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, to takimi zdarzeniami policjanci zajmują się dopiero po formalnym zawiadomieniu lub wniosku złożonym przez osobę poszkodowaną. Na tę chwilę nikt taki się nie zgłosił.
Jednocześnie, w ocenie asp. szt. Mariusza Chrzanowskiego z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, w mieście nie mamy do cenienia ze zwiększoną liczbą incydentów czy przestępstw popełnianych przez migrantów:
Policja nie zajmuje się tą sprawą, bo nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia. Oczywiście monitorujemy różnorodne środowiska, także i to, ale nie dostrzegamy zwiększonej liczby przypadków naruszenia prawa wśród migrantów"- mówi nam asp. Chrzanowski.
Zupełnie inaczej sprawę widzą jednak zszokowani świadkowie oraz mieszkańcy Gdańska, którzy wprost łączą ten niebezpieczny incydent z polityką uprawianą przez lokalne władze samorządowe. W internecie wrze, a pod adresem prezydent Aleksandry Dulkiewicz padają bardzo ciężkie zarzuty dotyczące rażących dysproporcji w zabezpieczaniu przestrzeni publicznej.
Oburzeni uczestnicy festiwalu wskazują na ideologiczne zacięcie magistratu, który potrafi zmobilizować potężne siły mundurowe do ochrony nielicznych manifestacji środowisk LGBT, podczas gdy wielotysięczny, międzynarodowy festiwal muzyczny pozostawiono bez należytej osłony i prewencji.
<<Gratulacje>> dla Pani Prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Policji było jak rodzynek w cieście zabezpieczającej marsz LGSS, który o wiele mniejszy ilościowo niż koncert ostatniego dnia Mystic Festiwalu! Tak jak zwykle nie było w ogóle policji” – relacjonuje w sieci jeden ze świadków zdarzenia, określający się jako stały bywalec imprezy. „Po ostatnim, przepięknym koncercie (...) byliśmy świadkami na parkingu przed wejściem na teren koncertu masowej bójki co najmniej kilkunastu multikulturowych taksówkarzy! Na szczęście żaden z nich nie wyciągnął kosy, ani nie oberwał również nikt postronny! Zorientowaliśmy się, że chyba nigdy nie widzieliśmy tam policji! Jeszcze raz „gratuluję”, że jak zwykle nikogo nie dyskryminujecie, z wyjątkiem uczestników koncertu, którzy chcieliby po koncercie wyjść bezpiecznie na ulicę!" – dodaje rozgoryczony uczestnik.
Komentarze internautów i bezpośrednich świadków brutalnego starcia nie pozostawiają złudzeń.
Polacy w polskich miastach zaczynają głośno mówić o utracie poczucia bezpieczeństwa i postępującej bezkarności grup imigranckich trudniących się m. in. przewozem osób. Choć oficjalne komunikaty i statystyki policyjne starają się tonować nastroje, to rzeczywistość rejestrowana na amatorskich nagraniach budzi uzasadniony, głęboki niepokój.
Dodatkowo, w komentarzach pod wpisami gdańskich urzędników coraz częściej podnoszony jest postulat rozpisania lokalnego referendum, w którym pada postulat odwołania prezydent Dulkiewicz z urzędu. Mieszkańcy mają dość?
źr. wPolsce24








