Polska

Zgłosił uwagi anonimowo, bo bał się zemsty. Jego dane osobowe opublikowano na rządowym portalu

opublikowano:
Biegły zgłosił anonimowo uwagi do projektu ustawy, ale opublikowano je na rządowym portalu wraz z danymi osobowymi
(fot. Liudmyla Skwarczynska\Fratria)
Biegły sądowy zgłosił Ministerstwu Sprawiedliwości nieprawidłowości przy przydzielaniu spraw ekspertom. Bojąc się zemsty środowiska, poprosił o anonimowość. Zamiast tego resort opublikował jego uwagi – i dane osobowe – na rządowym portalu.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Biegły sądowy zgłosił Ministerstwu Sprawiedliwości zastrzeżenia do projektu ustawy i poprosił o pełną anonimowość.
  • Resort opublikował jednak jego pismo wraz z danymi osobowymi na rządowym portalu.
  • Ministerstwo przyznało, że doszło do naruszenia ochrony danych z powodu błędu pracownika.
  • Sprawę bada Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a poszkodowany zapowiada kroki prawne.
  • Eksperci ostrzegają, że incydent może zniechęcić obywateli do udziału w konsultacjach publicznych.

Jak informuje portal Zero.pl, 12 kwietnia rzeczoznawca majątkowy, który pracuje też jako biegły sądowy, przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości i Centralnego Biura Antykorupcyjnego swoje uwagi do projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących. Wskazał w nich trzy poważne problemy, które jego zdaniem znacznie osłabiają ten projekt.

Jego pismo trafiło na rządowy portal 

Pierwszy z nich to to, że biegli nie są przydzielani do spraw losowo. Jego zdaniem danie sędziom całkowitej dowolności doprowadzi do powstania rzeczoznawczych oligopoli. Zwrócił także uwagę na korupcjogenność systemu – powiedział, że sam przed laty usłyszał od pracownika sądu, że jeśli chce otrzymywać sprawy, musi przymilać się do osób decydujących o powołaniach. Zauważył także na to, że przydział spraw bywa uzależniony od czynników pozamerytorycznych, a nie kompetencji biegłego.

Biegły wiedział, że środowisko biegłych sądowych jest, jak to ujął, hermetyczne i mściwe. Zastrzegł więc kategorycznie, że chce pełnej anonimowości, zakazu publikacji i udostępniania jego uwag podmiotom trzecim. Wyraźnie zaznaczył też, że nie zgadza się na publikację nazwiska, numeru certyfikatu, miasta w którym prowadzi działalność itp. Jego uwagi miały pozostać wyłącznie do wiadomości organu prowadzącego konsultacje projektu ustawy, CBA i CBŚP.

15 maja biegły zauważył, że na stronie Rządowego Centrum Legalizacji, w zakładce dotyczącej projektu ustawy o biegłych, opublikowano jego uwagi. Plik miał format .msg, każdy mógł go ściągnąć i otworzyć w dowolnym programie pocztowym. Co więcej, oprócz pełnej treści jego pisma, plik zawierał także wszystkie dane potrzebne do zidentyfikowania autora, od danych osobowych i adresu, po numer uprawnień zawodowych. Opublikowano go dzień po wysłaniu przez niego uwag, co oznacza, że był dostępny przez ponad miesiąc.

Twierdzą, że to była pomyłka 

Tego samego dnia biegły wysłał do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prezesa Rządowego Centrum Legislacji ostateczne przedsądowe wezwanie do usunięcia skutków naruszenia. Żądał usunięcia dokumentów, zabezpieczenia logów serwera celem ustalenia liczby pobrań pliku i wskazania osoby odpowiedzialnej za jego publikację. Zagroził, że w przeciwnym wypadku poda Skarb Państwa do sądu.

Tego samego dnia dostał e-maila od urzędnik, która wprowadziła ten plik do systemu. Poinformowała go, że został usunięty. Proszę przyjąć moje przeprosiny – napisała. 18 maja dostał wiadomość z departamentu prawnego Rządowego Centrum Legislacji, w której poinformowano go, że RCL nie jest administratorem danych zawartych w publikowanych dokumentów i nie ma uprawnień do ich usuwania czy modyfikacji. Za treść i publikację dokumentów w procesie konsultacji odpowiada organ wnoszący projekt, w tym wypadku Minister Sprawiedliwości, a RCP pełni w powyższym zakresie wyłącznie rolę techniczną.

20 maja dostał wiadomość od Ministerstwa Sprawiedliwości, podpisaną przez zastępcę dyrektora Departamentu Legislacyjnego Monikę Walewską. Potwierdziła, że 13 kwietnia doszło do niezamierzonego naruszenia ochrony danych osobowych. Twierdziła, że stało się tak przez pomyłkę pracownika, który analizował dużą liczbę napływających uwag. Dodała, że każdy pracownik przechodzi szkolenia z ochrony danych osobowych, a bezpośredni przełożony osoby odpowiedzialnej za błąd dostał polecenie, by zwrócił jej uwagę na konieczność dokładnego analizowania wpływających uwag pod kątem zawartych w nich danych osobowych.

Ministerstwo ujawniło co mu teraz grozi 

Zgodnie z RODO w razie wycieku danych osobowych ich administrator ma obowiązek poinformować osobę, której dane wyciekły, o możliwych konsekwencjach. Resort dopełnił tego obowiązku. Napisał, że z powodu ich pomyłki biegły naraził się na negatywne postrzeganie w środowisku zawodowym, odmowę przyznawania spraw przez sądy, przyznawanie nadmiernie skomplikowanych spraw w celu utrudnienia wykonywania zawodu i zwiększenia ryzyka błędu, który doprowadzi do jego dyskredytacji, a także, że narazili go na straty finansowe.

W sprawie wycieku jego danych toczy się postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, do którego biegły też złożył wcześniej skargę. Na razie nie wiadomo, ile osób pobrało ten plik przez ponad miesiąc, gdy był dostępny – i dlaczego naruszenia nie zauważył żaden z urzędów, przez które przeszedł ten dokument.

Inni będą się bali mówić? 

Mecenas Paweł Litwiński, który specjalizuje się w ochronie danych osobowych, zauważył w rozmowie z portalem, że sprawa nie jest tak oczywista, jak się wydaje. Przypomniał, że biegły złożył swoje uwagi w trybie konsultacji publicznych, a te jednak powinny się odbywać w sposób jawny, żeby uniknąć podejrzeń o lobbing. Zauważył jednak, że ministerstwo samo uznało jego prawo do anonimowości, usuwając ten dokument i uznając jego publikację za naruszenie ochrony danych osobowych.

Jego zdaniem ta sprawa będzie miała ogromne konsekwencje nie tylko dla poszkodowanego biegłego. To się nazywa efekt mrożący: w wyniku takich działań osoby, które wcześniej brały udział w konsultacjach, przestają to robić – powiedział. Dodał, że kolejni zgłaszający, nie chcąc podzielić jego losu, będą sięgać po fałszywe adresy e-mail, zmyślone dane osobowe lub pseudonimy.

źr. wPolsce24 za Zero.pl

Polska

Bogucki nie wytrzymał! Odpalił się na Tuska: „Kryptopremier budujący kryptopaństwo”

opublikowano:
Zbigniew Bogucki odpowiada Donaldowi Tuskowi w sprawie Zondacrypto, zarzucając premierowi manipulacje i wytykając działania prokuratury.
Zbigniew Bogucki (fot.PAP/Radek Pietruszka)
Minister Zbigniew Bogucki postanowił odpowiedzieć Donaldowi Tuskowi na atak wymierzony w jego stronę. Doradca prezydenta Nawrockiego wypunktował zachowanie premiera w ostatnich tygodniach.
Polska

Rekordowe miliardy na polską armię! Mocne słowa prezydenta Nawrockiego w Kielcach

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki na stoisku Grupy WB podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO w Kielcach, w tle bezzałogowy system dronowy / amunicja krążąca Warmate.
Prezydent RP Karol Nawrocki ogląda najnowsze polskie technologie dronowe na MSPO w Kielcach. Zwierzchnik Sił Zbrojnych zaapelował o pełne wsparcie dla krajowego przemysłu zbrojeniowego (fot. PAP/Adam Kumorowicz)
Kielce stały się stolicą debaty o suwerenności militarnej i geopolitycznym bezpieczeństwie Polski. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) zgromadził kluczowych decydentów, a z wystąpień płynie jednoznaczny sygnał: Polska wchodzi do ścisłej elity NATO pod względem nakładów na obronność. Blisko 200 miliardów złotych i niemal 4,8% PKB to poziom bezprecedensowy. Prezydent Karol Nawrocki postawił jednak sprawę jasno – potężne fundusze muszą budować rodzimy przemysł, tworzyć polskie miejsca pracy i chronić suwerenność technologiczną!
Polska

Tysiąc dni rządu Donalda Tuska. Zamiast sukcesów – puste obietnice, paraliż reform i wewnętrzne konflikty

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas posiedzenia Rady Ministrów na tle flagi Polski i Unii Europejskiej
Symboliczny bilans 1000 dni rządu Donalda Tuska. Zamiast zapowiadanych reform i spełnienia 100 konkretów – paraliż w służbie zdrowia, rosnący dług i walki wewnątrz koalicji (fot. PAP/Radek Pietruszka)
8 września minęło dokładnie 1000 dni od zaprzysiężenia rządu koalicyjnego pod przewodnictwem Donalda Tuska. Choć data ta w kalendarzu politycznym ma charakter wybitnie symboliczny, w obozie władzy zapanowało wymowne milczenie. Nie zorganizowano żadnych oficjalnych podsumowań ani pogłębionych bilansów, co zdaniem opozycji wynika z prostego faktu: rząd nie ma się czym pochwalić.
Polska

Niesamowite! Żukowska oskarżyła Czarzastego o... współpracę z PiS?

opublikowano:
Anna Maria Żukowska komentuje swoje zachowanie podczas głosowania nad kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Żukowska (fot.Screenshot - X/@chrzanikx)
Anna Maria Żukowska nie wzięła udziału w głosowaniu za kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, co pośrednio pomogło w ostatecznym wyborze byłego ministra. Jak się okazało, kobieta uznała, iż nie mogła zagłosować przeciwko niemu, ponieważ w ten sposób zawiodłaby wyborców Lewicy, którzy nie wybaczyliby „głosowania z PiS-em”. Co ciekawe, szef jej formacji właśnie w taki sposób zagłosował.
Polska

USA przygotowują się na spotkanie z kosmitami! Ujawniono ich plan

opublikowano:
Stany Zjednoczone mają przygotowywać procedury na wypadek potencjalnego kontaktu z inteligentną cywilizacją pozaziemską.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Chat GPT)
Stany Zjednoczone są przygotowane na ewentualne spotkanie z przedstawicielami obcej cywilizacji. Do mediów wyciekł plan, który ma pomóc władzom tego kraju w realizacji takiego scenariusza.
Polska

Strzały na ulicy w Piotrkowie! Zwrócił uwagę Ukraińcom w autobusie. 15-latek wyciągnął broń i postrzelił jego ojca

opublikowano:
be73239bdeb9424893c8dbdd475f69ad
Włączona sygnalizacja świetlna policji/Fot. Fratria
Bulwersujące sceny w Piotrkowie Trybunalskim! Wystarczyło zwykłe zwrócenie uwagi na wulgarne i bezczelne zachowanie w autobusie miejskim, by doszło do ataku. Grupa nieletnich Ukraińców ruszyła w pościg za młodym Polakiem, a 15-latek wyciągnął pistolet gazowy i zaczął strzelać! Gdy na pomoc synowi ruszył 53-letni ojciec, sam został ranny w rękę.