Operacja rosyjskich służb? Oficer kontrwywiadu wojskowego miażdży narrację władzy o aferze Czarzastego
Według rządu powiązania marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych nie mają żadnego znaczenia. Zdaniem ppłk Macieja Korowaja, byłego oficera kontrwywiadu wojskowego – wręcz przeciwnie.
Rodzina Czarzastego prowadzi biznesy ze Swietłaną Czestnych. Rosjanka z polskim paszportem jest ekspertem Rosyjskiego Aukcyjnego Domu (RAD) w Petersburgu. Zainwestowała 2,5 miliona złotych w zarządzany przez firmę Muza S.A. hotel w Spale. Największym udziałowcem Muzy i wiceprezesem jej zarządu jest żona polityka, Małgorzata Czarzasty.
Jednocześnie Włodzimierz Czarzasty nie wypełnił ankiety dla służb, które sprawdzają potem zawarte w niej informacje, by zdecydować, czy przyznać danej osobie dostęp do tajemnic państwa. Będąc członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych, Czarzasty po prostu wychodził z posiedzenia, kiedy omawiane były tajne sprawy. Dziś dostęp do informacji ściśle tajnych należy się Czarzastemu z urzędu, mimo, że nie przeszedł sprawdzenia.
Ppłk. Maciej Korowaj na łamach „Rzeczpospolitej” przypomina, że RAD jest federalnym domem aukcyjnym powołanym decyzją rosyjskiego rządu. Według byłego oficera kontrwywiadu wojskowego firma, dla której pracuje koleżanka Czarzastego to „narzędzie obrotu majątkiem państwowym, komunalnym i bankowym Federacji Rosyjskiej, głęboko wpięte w świat urzędników, bankierów, ludzi służb specjalnych na emeryturze”.
- W takim środowisku granica pomiędzy „tylko biznesem” a wiedzą operacyjnie użyteczną dla państwa praktycznie nie istnieje: nazwiska, konflikty, apetyt na ryzyko, słabości – wszystko to spływa do struktur, które żyją z informacji – dodaje Korowaj.
Oficer podkreśla, że rosyjska znajoma marszałka Sejmu „jest dla rosyjskich struktur idealnym nośnikiem rozpoznania: rozumie środowisko, w którym obraca się w Polsce, zna ludzi, słyszy ich rozmowy, czuje nastroje”
- Informacje, które dla niej są tłem życia towarzyskiego, dla służb są paliwem do oceny naszych elit – zaznacza ppłk. Korowaj.
Jego zdaniem obecność Czestnych w kręgu biznesowych partnerów Czarzastych i zażyłość marszałka z Rosjanką to sygnał ostrzegawczy.
- Sprawa Swietłany Czestnych nie jest „aferą towarzyską” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Pokazuje lukę systemową: jak człowiek głęboko osadzony w rosyjskim ekosystemie elit może wślizgnąć się we wrażliwe punkty polskiego życia publicznego, z pełną zgodnością z przepisami prawa, ale i przy kompletnym braku wyobraźni polskich polityków - mówi kontrwywiadowca.








