Polska

Czy wróci obowiązek meldunkowy dla obcokrajowców? Ekspert bije na alarm po tragedii. "Mówimy o grubych tysiącach ludzi"

opublikowano:
Wstrząsające wydarzenia z Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie od ciosów nożem zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, stały się jednym z głównych tematów najnowszego wydania „Salonu Dziennikarskiego” w telewizji wPolsce24. Komentatorzy zwrócili uwagę nie tylko na samą tragedię, ale przede wszystkim na tempo, w jakim prokuratura i biegli orzekli o chorobie psychicznej sprawcy, a także na szersze konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski.

Podczas programu prowadzonego przez Marka Pyzę przypomniano komunikat rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Małgorzaty Taciuch-Kurasiewicz:

Psychiatrzy stwierdzili, że opiniowany Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. [...] Aktualny stan psychiczny podejrzanego Ihora M. nie pozwala na jego udział w czynnościach procesowych”.

Prowadzący Marek Pyza skomentował te doniesienia z wyraźnym sceptycyzmem:

Mocno chyba nam się ze zdziwienia otwierają oczy, jakich to mamy wspaniałych biegłych psychiatrów w Polsce, którzy są w stanie błyskawicznie, w mgnieniu oka, właściwie w jednej chwili postawić diagnozę, że sprawca brutalnej zbrodni ma bardzo poważne zaburzenia psychiczne”.

„To jest norma, to jest standard”

W studiu nie kryto zdziwienia procedurami zastosowanymi wobec podejrzanego. Aleksandra Jakubowska zwróciła uwagę na dotychczasową praktykę w polskim wymiarze sprawiedliwości:

Jestem zdumiona taką błyskawiczną diagnozą psychiatrów, bo przecież wiele przypadków takich przestępców, którzy są podejrzani o to, że mogą mieć jakieś zaburzenia psychiatryczne, podlega wielotygodniowej obserwacji na oddziałach zamkniętych i dopiero wtedy stawia się diagnozę, czy rzeczywiście tak jest”.

Jakubowska zauważyła również, że w zachodniej Europie powoływanie się na niepoczytalność stało się powszechnym zjawiskiem procesowym w sprawach dotyczących imigrantów:

Z moich obserwacji wynika, że 90 procent spraw, które trafiają przed sądy – gwałtów, zabójstw, ciężkich wykroczeń – to oni są diagnozowani jako chorzy psychicznie i albo nie dostają wyroków, albo po prostu dostają bardzo łagodne wyroki”.

Do sprawy odniósł się także publicysta Andrzej Rafał Potocki, wskazując na przypadki z przeszłości (takie jak Kajetan P.), w których obserwacje psychiatryczne trwały wiele miesięcy:

Dla mnie jest bardzo podejrzane to, że to w ciągu dosłownie kilku godzin padło to orzeczenie [...]. Mnie to pachnie polityczną poprawnością [...]. Czyn popełniony musi być ukarany, taki jest kodeks karny, takie jest prawo”.

Problem weteranów i wyzwania dla służb

W trakcie debaty eksperci poruszyli również kwestię napływu do Polski osób z doświadczeniem frontowym po zakończeniu wojny za wschodnią granicą. Zwrócono uwagę na uruchomienie w Warszawie placówki ukraińskiej organizacji kombatanckiej powiązanej z formacjami takimi jak 3. Samodzielna Brygada Szturmowa czy pułk Azow, co wywołało negatywne opinie polskich służb (w tym ABW i MSWiA).

Dr Krzysztof Zielke zaznaczył, że państwo musi być przygotowane na nadchodzące wyzwania migracyjne i weryfikacyjne:

Należałoby przywrócić obowiązek meldunkowy dla obcokrajowców w Polsce [...] i infiltrować te środowiska, i może też pewną jakąś ofertę dla tych ludzi znaleźć”.

Z kolei Marek Pyza postawił retoryczne pytanie o wydolność państwowych instytucji:

Mówimy o grubych tysiącach ludzi być może. Czy polskie państwo ma siły i środki do tego? [...] Czy polskie służby dysponują taką armią funkcjonariuszy?”.

Prowokacyjne wypowiedzi dyplomatów

Komentatorzy nie pominęli również bieżących relacji dyplomatycznych, odnosząc się do wypowiedzi ukraińskich oficjeli. W tym kontekście Andrzej Rafał Potocki skomentował wypowiedzi Wasyla Bodnara dotyczące trudnych kart wspólnej historii i oceny działalności UPA:

Wymordowaliście ponad 100 tysięcy i to w sposób ludobójczy, czystkę etniczną zrobiliście, to miejcie odwagę do tego się przyznać, a nie tam chodzicie, opowiadacie jakieś historyjki. [...] Nie tu w Polsce, panie Bodnar”.

Dyskusja w „Salonie Dziennikarskim” uwypukliła konieczność twardego stania na gruncie prawa, wnikliwego badania wszelkich okoliczności ciężkich przestępstw bez ulegania presji poprawności politycznej oraz pilnej troski o bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej.

źr. wPolsce24

 

Polska

Wystąpienie, które wstrząśnie salonami. Kaczyński w Stalowej Woli obnaża błędy i kreśli plan obrony Polski

opublikowano:
Jarosław Kaczyński na kongresie PiS w Stalowej Woli
Jarosław Kaczyński na kongresie PiS w Stalowej Woli (fot. wPolsce24)
W czasach dynamicznych zmian geopolitycznych i rosnących napięć za naszą wschodnią granicą, Polska potrzebuje przywództwa opartego na doświadczeniu, merytorycznym fundamencie i żelaznej konsekwencji. Podczas wystąpienia w Stalowej Woli prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński z właściwym sobie spokojem i głęboką analizą przedstawił kompleksową wizję obronności państwa. To głos męża stanu, który doskonale rozumie, że tylko silna, zdeterminowana i nowoczesna Polska może zagwarantować bezpieczeństwo oraz stabilny rozwój swoim obywatelom.
Polska

Skąd to "łagodne" traktowanie mordercy z Jarosławia?

opublikowano:
ukrrr
Pokazujemy jego twarz, nie zasłaniamy mordercy! Szokująca rzeź w Jarosławiu – czy państwo jest bezradne? (fot. wPolsce24)
Brutalne morderstwo w Jarosławiu, łagodne traktowanie podejrzanego cudzoziemca oraz niepokojące działania rządzących – to tematy, które w ostatnich dniach zdominowały polską debatę publiczną. Czy obietnice bezpieczeństwa składane przez obecną władzę były jedynie pustosłowiem? Na antenie wPolsce24 publicyści i politycy nie pozostawiają złudzeń: Polska stoi w obliczu poważnych zagrożeń.
Polska

„Grzeczny to już byłem” – grozi Tusk. Szykuje rozwiązanie siłowe?

opublikowano:
mid-26924627 ok
"Nie będę grać w szachy, kiedy ktoś podchodzi do mnie z bejsbolem" – ostrzega premier Donald Tusk, a wszyscy się zastanawiają do kogo kieruje swoje groźby. Zwłaszcza że jednocześnie deklaruje: „Grzeczny to już byłem”. Co szykuje władza? Czy to kolejny etap „demokracji walczącej”?
Polska

Hołownia zdradza tajemnicę europejskich gabinetów. To dlatego Tusk tak nienawidzi Nawrockiego?

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatniej wizyty w Nowym Jorku w czasie posiedzenia ONZ
Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatniej wizyty w Nowym Jorku w czasie posiedzenia ONZ (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Większość polityków koalicji rządzącej od miesięcy próbuje przekonać Polaków, że aktywność dyplomatyczna prezydenta Karola Nawrockiego to jedynie niewiele znaczące gesty, a jedynym „prawowitym” reprezentantem Polski na salonach pozostaje Donald Tusk. Tymczasem w piątkowy poranek na antenie Wirtualnej Polski padły słowa, które całkowicie rozbiły tę misternie tkaną narrację. I co najciekawsze – wypowiedział je nie żaden polityk opozycji, lecz sam członek koalicji rządzącej i były marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Polska

Michał Moskal zawiesza członkostwo w klubie PiS

opublikowano:
Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie PiS
Michał Moskal (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
Michał Moskal zawiesił członkostwo w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Polityk podjął decyzję po rozmowie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim w związku z doniesieniami dotyczącymi jego udziału w sprawie Zondacrypto. "Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość" - podkreśla.
Polska

Skandal na Uniwersytecie Warszawskim. Czołowy think-tank zarzucił plagiat publicyście ekologicznemu

opublikowano:
Obrona pracy doktorskiej na UW przez Jakuba Wiecha zakończyła się skandalem
Obrona pracy doktorskiej na UW przez Jakuba Wiecha zakończyła się skandalem (Fot. Fratria)
To miała być formalność i przypieczętowanie pozycji jednego z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów od energetyki w Polsce. Tymczasem obrona pracy doktorskiej Jakuba Wiecha przekształciła się w wielogodzinne starcie i zakończyła wizerunkową katastrofą. Ośrodek Studiów Wschodnich zarzucił publicyście przeklejenie fragmentów ich analiz bez podania źródła, a komisja na Uniwersytecie Warszawskim nie przyznała mu stopnia doktora.