Polska

Niemiecki napis wraca na most we Wrocławiu. Radni uhonorują cesarza, który w polskiej historii zapisał się źle

opublikowano:
Cesarski napis wraca, emocje rosną.
Most Grunwaldzki dostanie napis wspominający cesarza Wilhelma II (fot. pixabay)
W sieci zawrzało, gdy wrocławscy radni postanowili przywrócić napis "Kaiser-brücke", czyli "most Cesarski", na Most Grunwaldzki. "Coś strasznego", "Kompromitacja. Czy Wrocław cierpi na nadmiar pieniędzy?" - oburzali się internauci.
  • Wrocławscy radni zgodzili się na przywrócenie przedwojennego niemieckiego napisu „Kaiser-brücke” na Moście Grunwaldzkim, a także innych dawnych elementów architektonicznych, co wywołało silny sprzeciw części mieszkańców i protest pod ratuszem.

  • Decyzja wywołała ogromną burzę w internecie, gdzie pojawiły się setki komentarzy - od mocnej krytyki („kompromitacja”, „coś strasznego”) po głosy poparcia.

  • Historycy przypominają, że nazwa „Most Cesarski” była używana zaledwie kilka lat, a w 1933 r. została przywrócona przez władze hitlerowskie.

Sprawa budzi emocje od chwili, gdy okazało się, że ratusz planuje przywrócenie niemieckich napisów, które zniknęły stamtąd zaraz po wojnie. Sprzeciwiająca się temu grupa mieszkańców przygotowała petycję, która w miniony czwartek trafiła na salę obrad Rady Miejskiej Wrocławia. 

Cesarz, który prześladował Polaków

Radni większością głosów zdecydowali, że podczas planowanego remontu Mostu Grunwaldzkiego po jego obu stronach nad jezdniami pojawi się niemiecki napis Kaiser-brücke, który upamiętniał cesarza Wilhelma II. W Polsce na patrona nieszczególnie się on nadaje ponieważ, jak przypominają historycy, był on odpowiedzialny za prześladowania Polaków w zaborze pruskim.

Napisu nie chciało tylko sześciu radnych PiS. Pozostali - 22 radnych zarówno z rządzącej Wrocławiem Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, jak i opozycyjni samorządowcy z klubu Naprawmy Przyszłość i niezrzeszeni - nie widzieli w powrocie napisu nic niewłaściwego.

W ramach projektu na moście mają pojawić się również przedwojenne elementy, takie jak kopuła, cesarskie orły czy herby Hohenzollernów.

Protest przed ratuszem i w sieci

Po sesji Rady Miejskiej przed wrocławskim ratuszem protestowali mieszkańcy i radni PiS.

– Nazwa Kaiserbrucke została przywrócona w 1933 roku przez Adolfa Hitlera i teraz jest pytanie, czy miasto, prezydent oraz radni chcą pójść w ślady właśnie Adolfa Hitlera i przywrócić haniebną nazwę na cokole Mostu Grunwaldzkiego – mówił Łukasz Kasztelowicz, radny miasta Wrocławia.

Jak pisze Radio Zet po decyzji radnych w sieci zawrzało. Pojawiły się setki komentarzy na ten temat, wiele krytycznych. "Coś strasznego", "Kompromitacja. Czy Wrocław cierpi na nadmiar pieniędzy?", "To może niech jeszcze zaczną zmieniać nazwy ulic na niemieckie" - pisali internauci.

Z drugiej strony nie brakowało także wypowiedzi osób, które cieszą zapowiadane zmiany. "Super wiadomość", "No i co za problem?" - pisali. 

Jaki jest sens?

Decyzję wrocławskich radnych skomentował w Radiu Wnet Piotr Semka, publicysta, a z wykształcenia historyk. Jego zdaniem paradoks polega na tym, że nazwa Most Cesarski była używana tylko przez dziewięć lat. Most zainaugurowano w 1910 roku, a w 1918 wybuchła rewolucja, która obaliła cesarza. Potem nazwy już nie używano. W 1924 roku socjaliści z SPD, którzy wówczas rządzili i byli najsilniejszą frakcją w Radzie Wrocławia, zmienili nazwę na Most Wolności. W 1933 roku NSDAP doszła do władzy w Niemczech, ale także w Radzie Miasta Wrocławia i przywróciła nazwę Most Cesarski, która obowiązywała aż do upadku III Rzeszy, czyli kapitulacji Festung Breslau w 1945 roku w maju.

Publicysta przypomniał, że od 1947 roku – czyli ostatnie 80 lat - most był nazywany „Grunwaldzkim”.

- Jaki jest sens w tej sytuacji przywracać napis, który dotyczy cesarza, który w polskiej historii zaznaczył się bardzo źle, a po drugie, jaki jest sens przywracać koronę cesarką Prus? - pytał.

źr. wPolsce24 za Radio Zet, Radio Wnet, TV Trwam News

 

Polska

Chwile grozy na węgierskiej autostradzie. Polski autokar rozbity w środku nocy

opublikowano:
Czarna seria polskich autokarów na Węgrzech. Kolejny wypadek
Zdjęcie ilustracyjne (fratria)
Czarna seria polskich autokarów na Węgrzech. Osiem osób doznało lekkich obrażeń w wypadku, do jakiego doszło w nocy z piątku na sobotę w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier.  - Wszyscy są już dalej w drodze do Polski - przekazał Polsat News rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Polska

Lekarz milioner z Warszawskiego Szpitala Południowego szuka pracy i znowu kręci

opublikowano:
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
Dawid Kacprzyk, bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, szuka szpitala, gdzie mógłby dokończyć specjalizację z anestezjologii. Jak ustaliła Wirtualna Polska, młody lekarz milioner rozmawiał o pracy z dyrektorami kilku placówek w Małopolsce. Wszędzie zapewniał, że ma zgodę na przeniesienie specjalizacji. Sęk w tym, że wojewoda, który musi wydać taką zgodę, zaprzecza.
Polska

Tęczowy występ za publiczne pieniądze. Takie przedstawienie szykuje Muzeum Polin

opublikowano:
Muzeum POLIN promuje występ transartysty Simony Kasprowicz, który odbędzie się 9 września w Galerii Rotacyjnej.
Utrzymywane ze środków publicznych, jak i zagranicznych funduszy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN reklamuje w swojej siedzibie występ transartysty znanego jako „Simona Kasprowicz”. To zresztą nie jedyne kontrowersje związane z tym miejscem w ostatnim czasie.
Polska

Państwo z dykty uderzyło w ulubionego generała rządzącej koalicji. Nie poleciał na wakacje

opublikowano:
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce (Fot. Tygodnik Sieci)
Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyleciał dziś z Polski do Turcji, gdzie wybierał się z żoną na wakacje. Powód? Podczas kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemie aktualny wpis o zakazie opuszczania kraju. Co ciekawe, zakaz miał pochodzić jeszcze z wcześniejszego postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Polska

Marny debiut nowych warszawskich autobusów. Izraelskiej firmie wolno więcej niż podmiotom samorządowym

opublikowano:
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Nowe, hybrydowe autobusy tureckiej marki Otokar właśnie rozpoczęły regularne kursowanie po Warszawie. Miały być jednym z symboli nowego kontraktu stołecznego transportu z prywatnym przewoźnikiem Mobilis, który w całość należy do izraelskiej firmy przewozowej Egged. Zamiast bezproblemowego debiutu pojawiła się jednak seria usterek. Pierwszego dnia zgłoszono aż 14 problemów technicznych, a następnego kolejnych pięć. Część autobusów trzeba było wycofać z tras, a rozkład ratowały pojazdy Miejskich Zakładów Autobusowych i autobusy rezerwowe innych operatorów.
Polska

Minister rolnictwa miał grozić staroście zambrowskiej. Dziś uciekał przed pytaniami wPolsce24

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Stefan Krajewski miał grozić staroście zambrowskiej. Gdy dziennikarz telewizji wPolsce24 chciał zapytać go o tę sprawę, zaczął uciekać i obrażać naszą telewizję. Warto obejrzeć ten materiał.