Polska

Nawet zwolennicy władzy szydzą z fanatyków Tuska i wolty z CPK. „Giertych z silniczkami by poprowadzili miesięcznicę smoleńską”

opublikowano:
mid-25c12197
Donald Tusk ogłosił w piątek sukces swojego rządu - zmienili nazwę Centralny Port Komunikacyjny na Port Polska (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Odtrąbiona jako wielki sukces rządu Donalda Tuska zmiana nazwy Centralnego Portu Komunikacyjnego wywołała salwy śmiechu wśród Polaków. Zachwyceni są tylko najtwardsi fanatycy, ci sami, którzy niedawno domagali się zatrzymania tego projektu. – Tusk może z nimi zrobić wszystko – skomentował znany prorządowy komentator Adam Abramczyk.

Przypomnijmy: w piątek Donald Tusk ogłosił kolejny „sukces” swojego rządu. Centralny Port Komunikacyjnego ma teraz nową nazwę – Port Polska. Premier chce w ten sposób „przejąć” propagandowo inwestycję przygotowaną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. To już nie będzie „zły” pisowski CPK, tylko dobry, Tuskowy PP. Oczywiście jeśli chodzi o samą inwestycję nic to nie zmienia – nadal mamy do czynienia z opóźnieniami a nawet, jeśli obecna władza w końcu nie porzuci jednak projektu, pozostanie on wykastrowany w stosunku do pierwotnego, przełomowego pomysłu PiS.

Polacy się śmieją

Wśród komentatorów i przeciętnych Polaków propagandowy cyrk Tuska wzbudza śmiech i irytację, najczęściej zaś przyjmowany jest wzruszeniem ramion. Ludzie chcą mieć wielkie lotnisko i nowy system komunikacji kolejowej w Polsce, niewiele zaś ich obchodzi, jak będą się one nazywały.

Najtwardszy elektorat klaszcze

Zachwyceni są tylko najtwardsi fani premiera. W 99,9 proc. są to ludzie, którzy jeszcze niedawno, jak sam Tusk i jego partia, domagali się zatrzymania CPK, uważając, że to „pisowska megalomania”. Dziś przekonują, że zawsze byli za budową lotniska.

- Reakcja najtwardszego elektoratu KO na #PortPolska , czyli tych, którzy jeszcze w 2024 roku byli przeciwni CPK, pokazuje bardzo dosadnie, że Donald Tusk może z nimi zrobić wszystko – zauważył na X Adam Abramczyk. Co ciekawe, jest on jedną z czołowych postaci prorządowego komentariatu i sam jeszcze niedawno uznawany był za radykalnego tuskistę.

- Jutro by powiedział, że przyświeca mu dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego, to Giertych z silniczkami by poprowadzili kolejną miesięcznicę smoleńską – skomentował w odpowiedzi na wpis Abramczyka komentator kryjący tożsamość pod nickiem Profesor Pingwin.

- Nic dodać, nic ująć – spuentował Abramczyk.

źr. wPolsce24 X/adam_abramczyk

Polska

Prezydent Nawrocki w Davos: Polska za pokojem opartym na sile, nie iluzjach

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos (fot. wPolsce24)
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Karol Nawrocki zaprezentował wizję polskiej polityki zagranicznej, która wyraźnie odcina się od idealistycznych haseł i pustych deklaracji dominujących w debacie europejskiej. W centrum jego wystąpienia znalazła się inicjatywa Rady Pokoju, ogłoszona przez Donalda Trumpa jako nowy instrument rozwiązywania globalnych konfliktów, w tym wojny na Ukrainie.
Polska

Nawrocki i Tusk, obaj w Alpach: jeden w Davos, drugi na nartach

opublikowano:
Projekt bez nazwy ok
Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos rozmawiał z najważniejszymi politykami świata, premier Donald Tusk – w myśl sztandarowego hasła swojej partii „Robimy nie gadamy” – szusował na włoskich stokach.
Polska

Zrobili z ciąży chorobę. Dramatyczne słowa dyrektora szpitala: „Kobiety na SOR rodzić nie powinny”

opublikowano:
jerzy jama
Dyrektor szpitala w Leżajsku Jerzy Jama. Jedna z kobiet urodziła na tamtejszym SOR (Fot. wPolsce24)
Kobiety rodzą w Polsce nie na porodówkach, ale na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Tak się stało w Leżajsku. Nie ma tam nawet położnika czy neonatologa.
Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.