Nawet TVN to wyśmiał. Kiedy odśnieżyli peron grozy w Mławie?

Przypomnijmy: gwałtowne opady śniegu w nocy z 30 na 31 grudnia spowodowały, że perony w Mławie (woj. mazowieckie) zostały zasypane grubą warstwą śniegu. Podróżni musieli wysiadać z peronu wprost w gigantyczne zaspy. Obrazki kompromitujące osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i komfort pasażerów obiegły media – nie tylko w Polsce.
Wydawałoby się, że ktoś natychmiast zareaguje. Tak się jednak nie stało. Półtorej doby po śnieżycy do Mławy wybrała się reporterka TVN Agata Adamek.
- Nic mnie nie zaskoczy w pracy reporterskiej jeśli chodzi o to, co trzeba mieć ze sobą wtedy, kiedy robi się relację na żywo, ale w tym miejscu naprawdę chciałabym mieć raczki, takie do chodzenia po górach. A to nie są góry, tylko kładka w Mławie na Mazowszu – opowiadała dziennikarka prorządowej stacji.
W materiale filmowym widać, jak reporterka próbuje przedzierać się przez wciąż zasypany peron.
Rząd początkowo próbował wmówić Polakom, że obrazki z Mławy są zmanipulowane, że to wytwory AI. Jeszcze w piątek rzecznik gabinetu Donalda Tuska Adam Szłapka mówił, że działania były „szybkie”.
- Prawie że trzy dni Mława czekała, aż ktoś się tam pojawił – skomentował prowadzący z nim wywiad w Polsat News Marcin Fijołek.
źr. wPolsce24 za TVN24, Polsat News











