Zginął, bo podał Żydom kubek wody. Dziś liberalno-lewicowi naukowcy żądają usunięcia jego pomnika

20 sierpnia 1942 roku Jan Maletka, młody kolejarz podszedł do wagonu z Żydami transportowanymi do obozu zagłady w Treblince. Jego jedynym celem było podanie wody uwięzionym ludziom. Za ten elementarny odruch człowieczeństwa został na miejscu zastrzelony przez niemieckiego okupanta.
Upamiętnienie po latach
26 listopada 2021 roku Instytut Pileckiego, w ramach projektu „Called by Name” odsłonił kamień z tablicą pamiątkową. Ma ona przypominać właśnie o postaci Jana Maletki.
Pomnik stanął w miejscowości Treblinka, w miejscu dawnej stacji kolejowej, około 1–2 km od terenu samego obozu. Na tablicy widnieje napis upamiętniający zarówno Jana Maletkę, jak i Żydów zamordowanych w niemieckim nazistowskim obozie zagłady.
„Antysemicki skandal” czy prawo do pamięci?
Mimo że fakt morderstwa dokonanego przez Niemców na polskim kolejarzu nie jest kwestionowany, samo istnienie tablicy stało się przedmiotem ostrej krytyki. Przeciwko upamiętnieniu wystąpili m.in. prof. Jan Grabowski, prof. Jan Hartman oraz prof. Michał Bilewicz.
Prof. Grabowski nazwał tablicę „zawłaszczeniem przestrzeni Holokaustu przez polską narrację narodową”. Krytycy uważają, że pomnik „zakłóca żydowską przestrzeń pamięci”, mimo że znajduje się w miejscu faktycznej śmierci Polaka, poza ścisłym terenem obozu. Jan Hartman poświęcił temu artykuł zamiesczony na łamach „Politykli”. Jego zdaniem tablica jest „antysemickim skandalem”.
W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia protestujących przeciwko pomnikowi. Na transparentach można było przeczytać hasła takie jak: „Dość reklamowania Zagłady na terenie obozów Treblinka II i Treblinka I” oraz żądania usunięcia monumentu ze stacji.
Spór o fundamenty wartości
Dla zwolenników upamiętnienia, takich jak Paweł Usiądek z Konfederacji, sprawa jest jednoznaczna. Człowiek, który oddał życie za pomoc drugiemu, zasługuje na godne wspomnienie. Przeciwnicy widzą w tym jednak próbę zmiany akcentów w historii Zagłady.
- Człowiek który oddał życie za kubek wody dla drugiego człowieka — zasługuje na kamień z tablicą – podkreśla polityk Konfederacji. Nie ukrywa on również, że zdjęcie przedstawiające protestujących przeciwko upamiętnienia Maletki jest „groteskowe”, a sama ich idea „najpodlejsza”.
źr. wPolsce24 za X.com











