NASZ NEWS: Minister ma przeprosić sędziego! W tle intratny kontrakt i ogromne pieniądze
Uzasadnienie było „nieprawdziwe i krzywdzące”
Sprawa dotyczy naruszenia dóbr osobistych sędziego Jacka Przyguckiego z Suwałk, który został odwołany z funkcji prezesa sądu w 2024 roku. W uzasadnieniu tamtej decyzji przedstawiono go w skrajnie negatywnym świetle.
Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że podane przez resort sprawiedliwości przyczyny odwołania były nieprawdziwe i krzywdzące dla sędziego. Zgodnie z orzeczeniem minister ma przeprosić Jacka Przyguckiego. Jednocześnie sąd oddalił roszczenie o zapłatę, a koszty procesu zostały wzajemnie zniesione. Wyrok nie jest prawomocny.
Kulisy sprawy: Nawet 100 tys. zł dla zewnętrznego prawnika
Jak przypomina telewizja wPolsce24, cała sprawa ma drugie dno, które stacja ujawniła już w marcu. Zamiast wypłacić sędziemu zadośćuczynienie na wcześniejszym etapie, resort zdecydował się na zaangażowanie zewnętrznej kancelarii prawnej, przeznaczając na ten cel środki z budżetu państwa.
Z informacji ujawnionych przez wPolsce24 wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości podpisało umowę na zastępstwo procesowe z adwokatem Michałem Romanowskim. Kontrakt przewiduje stawkę 350 zł brutto za godzinę pracy z górnym limitem sięgającym aż 100 tys. zł brutto. Kwota ta budzi kontrowersje, zwłaszcza że ewentualne skutki finansowe przegranej w procesie mogły być znacznie niższe niż koszt samej obsługi prawnej.
Pytania o konflikt interesów
Dodatkowe emocje budzi fakt, że ten sam prawnik, który otrzymał intratne zlecenie ze strony Skarbu Państwa, reprezentuje jednocześnie ministra Waldemara Żurka w jego prywatnym sporze prawnym z innymi sędziami.
Resort sprawiedliwości, pytany o tę sytuację, przekonywał, że w sprawie nie zachodzi żaden konflikt interesów, a wysoki kontrakt ma rzekomo chronić podatników przed kosztami procesu. Ministerstwo nie odpowiedziało jednak na pytanie dziennikarzy wPolsce24 dotyczące tego, kto pokrywa koszty reprezentacji w prywatnym procesie ministra.
źr. wPolsce24, wPolityce.pl









