Omal jej nie rozjechał! Minister Żurek nie ustąpił pieszej na pasach

O co chodzi w nagraniu?
Na filmie widać, jak minister w trakcie wywiadu z youtuberem - zgodnie z konwencją programu - prowadzi Fiata 126p. Obaj rozmówcy zbliżają się do przejścia dla pieszych, na którym nagle pojawia się kobieta i zaczyna przechodzić przez jezdnię. Żurek, jak gdyby nigdy nic, kontynuuje jazdę, nie zwalniając wyraźnie ani nie zatrzymując się, choć wydaje się, że piesza już znajduje się w zasięgu reakcji kierowcy.
Film możemy zobaczyć m. in. na popularnym profilu piętnującym łamanie przepisów STOP CHAM.
Na nagraniu prowadzący mówi wprost – padło nawet stwierdzenie „prawie przejechał pan tę panią”. Odpowiedź ministra: „Nie, no gdzie! Pani była jeszcze daleko od nas”, obiegła internet.
Jakby tego było mało sam minister dzisiaj zorganizował konferencję prasową, na której zapowiedział walkę z... bandytami drogowymi, a wcześniej perorował na ten temat na antenie radia RMF FM.
Prawo o ruchu drogowym - obowiązek ustąpienia pierwszeństwa
Wszystko wskazuje na to, że minister, który chce walczyć z nieodpowiedzialnymi kierowcami, sam złamał prawo. Polskie przepisy jasno określają, że kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu, znajdującemu się na przejściu dla pieszych oraz temu, który wyraźnie wchodzi na przejście.
Już samo „wchodzenie” na pasy, gdy widać zamiar przekroczenia jezdni w obrębie przejścia — powinno skutkować ustąpieniem pierwszeństwa przez kierowcę.
W praktyce oznacza to, że nawet, jeśli pieszy jeszcze nie postawił całej stopy na pasach, ma prawo być potraktowany jak pieszy wchodzący na przejście i pierwszeństwo to musi być respektowane.
Za wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa pieszemu grozi mandat do 1500 zł i 15 punktów karnych – nawet jeśli zderzenia nie było.
Czy to tylko „internetowe nagranie”? A może przykład podwójnych standardów?
Wiele osób komentujących tę sytuację zwraca uwagę, że przepisy powinny być egzekwowane jednakowo, wobec wszystkich uczestników ruchu - bez względu na pełnioną funkcję publiczną. W codziennym ruchu drogowym tysiące kierowców dostaje mandaty za podobne sytuacje.
Prawnicy i eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego często przypominają, że „pieszy wchodzący na przejście” to już sytuacja, w której kierowca ma obowiązek reagować odpowiednio wcześnie – to nie jest tylko „prośba” czy etyka jazdy, ale twardy obowiązek wynikający z ustawy.
Bezpieczeństwo pieszych – temat stale aktualny
Obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym nie jest pustym zapisem. Tragiczne wypadki, w których kierowcy nie respektowali tego obowiązku, zdarzają się regularnie w całym kraju.
Eksperci podkreślają, że poprawa bezpieczeństwa na pasach zależy od kultury jazdy i przestrzegania przepisów przez wszystkich kierowców – także publicznych osób znanych z pierwszych stron gazet.
Pytanie o standardy i odpowiedzialność
Nagranie z ministrem sprawiedliwości za kierownicą to nie tylko sensacja – to sygnał do dyskusji o tym, czy zasady drogowe są jednakowe dla wszystkich i czy powinniśmy oczekiwać od osób piastujących najwyższe funkcje publiczne szczególnej kultury jazdy i respektowania prawa.
W sytuacji, gdy prawo jest jasne, a jego łamanie grozi konkretnymi konsekwencjami, powinniśmy pytać: czy służby odpowiedzialne za ruch drogowy podejmą kroki, by egzekwować obowiązujące przepisy wobec każdego kierowcy – bez wyjątków? Także wobec ministra, który z racji pełnionej funkcji powinien być szczególnie wrażliwy na przestrzeganie przepisów prawa.
źr. wPolsce24











