Polska

Omal jej nie rozjechał! Minister Żurek nie ustąpił pieszej na pasach

opublikowano:
Minister Żurek nie przepuścił pieszej na pasach
Minister Żurek nie przepuścił pieszej na pasach (fot. x.com/STOPCHAM)
W sieci pojawił się materiał wideo, na którym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek prowadzi samochód i – według komentatorów – nie ustępuje pierwszeństwa kobiecie na przejściu dla pieszych. Nagranie zostało udostępnione przez portal BRD24 i szybko wywołało falę komentarzy.

O co chodzi w nagraniu?

Na filmie widać, jak minister w trakcie wywiadu z youtuberem - zgodnie z konwencją programu - prowadzi Fiata 126p. Obaj rozmówcy zbliżają się do przejścia dla pieszych, na którym nagle pojawia się kobieta i zaczyna przechodzić przez jezdnię. Żurek, jak gdyby nigdy nic, kontynuuje jazdę, nie zwalniając wyraźnie ani nie zatrzymując się, choć wydaje się, że piesza już znajduje się w zasięgu reakcji kierowcy.

Film możemy zobaczyć m. in. na popularnym profilu piętnującym łamanie przepisów STOP CHAM.

Na nagraniu prowadzący mówi wprost – padło nawet stwierdzenie „prawie przejechał pan tę panią”. Odpowiedź ministra: „Nie, no gdzie! Pani była jeszcze daleko od nas”, obiegła internet. 

Jakby tego było mało sam minister dzisiaj zorganizował konferencję prasową, na której zapowiedział walkę z... bandytami drogowymi, a wcześniej perorował na ten temat na antenie radia RMF FM.

Prawo o ruchu drogowym - obowiązek ustąpienia pierwszeństwa

Wszystko wskazuje na to, że minister, który chce walczyć z nieodpowiedzialnymi kierowcami, sam złamał prawo. Polskie przepisy jasno określają, że kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu, znajdującemu się na przejściu dla pieszych oraz temu, który wyraźnie wchodzi na przejście. 

Już samo „wchodzenie” na pasy, gdy widać zamiar przekroczenia jezdni w obrębie przejścia — powinno skutkować ustąpieniem pierwszeństwa przez kierowcę. 

W praktyce oznacza to, że nawet, jeśli pieszy jeszcze nie postawił całej stopy na pasach, ma prawo być potraktowany jak pieszy wchodzący na przejście i pierwszeństwo to musi być respektowane. 

Za wykroczenie polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa pieszemu grozi mandat do 1500 zł i 15 punktów karnych – nawet jeśli zderzenia nie było.

Czy to tylko „internetowe nagranie”? A może przykład podwójnych standardów?

Wiele osób komentujących tę sytuację zwraca uwagę, że przepisy powinny być egzekwowane jednakowo, wobec wszystkich uczestników ruchu - bez względu na pełnioną funkcję publiczną. W codziennym ruchu drogowym tysiące kierowców dostaje mandaty za podobne sytuacje. 

Prawnicy i eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego często przypominają, że „pieszy wchodzący na przejście” to już sytuacja, w której kierowca ma obowiązek reagować odpowiednio wcześnie – to nie jest tylko „prośba” czy etyka jazdy, ale twardy obowiązek wynikający z ustawy.

Bezpieczeństwo pieszych – temat stale aktualny

Obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym nie jest pustym zapisem. Tragiczne wypadki, w których kierowcy nie respektowali tego obowiązku, zdarzają się regularnie w całym kraju.

Eksperci podkreślają, że poprawa bezpieczeństwa na pasach zależy od kultury jazdy i przestrzegania przepisów przez wszystkich kierowców – także publicznych osób znanych z pierwszych stron gazet.

Pytanie o standardy i odpowiedzialność

Nagranie z ministrem sprawiedliwości za kierownicą to nie tylko sensacja – to sygnał do dyskusji o tym, czy zasady drogowe są jednakowe dla wszystkich i czy powinniśmy oczekiwać od osób piastujących najwyższe funkcje publiczne szczególnej kultury jazdy i respektowania prawa.

W sytuacji, gdy prawo jest jasne, a jego łamanie grozi konkretnymi konsekwencjami, powinniśmy pytać: czy służby odpowiedzialne za ruch drogowy podejmą kroki, by egzekwować obowiązujące przepisy wobec każdego kierowcy – bez wyjątków? Także wobec ministra, który z racji pełnionej funkcji powinien być szczególnie wrażliwy na przestrzeganie przepisów prawa. 

źr. wPolsce24

Polska

Wielka gwiazda rapu pod Trybunałem! Jest wymowne zdjęcie

opublikowano:
trybunał skwarczyński 5
Polacy pod Trybunałem Konstytucyjnym (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Ryszard Andrzejewski, znany milionom Polaków jako Peja. Można to odczytać jako gest poparcia dla obrońców TK. Wcześniej Peja z uznaniem i sympatią mówił o prezydencie Karolu Nawrockim.
Polska

Dramatyczny apel Episkopatu w sprawie sytuacji w kraju. Mocne słowa o „głębokim kryzysie państwa”

opublikowano:
Projekt bez nazwy (4)
Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Nie jest rolą Kościoła rozstrzyganie o przyczynach tego sporu i odpowiedzialności za brak jego rozwiązania. W trosce jednak o dobro Ojczyzny i spokój społeczny apelujemy o nieeskalowanie konfliktu, podjęcie konstruktywnego dialogu i pokojowe rozwiązywanie wszystkich trudności" – napisała Konferencja Episkopatu Polski w komunikacie dotyczącym wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

To nagranie powinien zobaczyć każdy. Zapłakana matka z dzieckiem na rękach złożyła dramatyczną obietnicę

opublikowano:
2506569_6
Podczas manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do niezwykle emocjonalnego wystąpienia. Wśród manifestujących pojawiła się kobieta z dzieckiem na rękach, która ze łzami w oczach mówiła o narastającym lęku przed powrotem autorytarnych metod rządzenia i o determinacji, by uchronić przed tym dorastające pokolenie.
Polityka

Polują na Boguckiego? Żurek: "Prokurator w budynku"

opublikowano:
mid-26a30698
Zbigniew Bogucki przed gmachem TK (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Szokujące informacje z Trybunału Konstytucyjnego. Wiele wskazuje na to, że wysłany do gmachu przez Waldemara Żurka prokurator zamierza zatrzymać szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.
Polityka

Szok! Prokurator Żurka chce zatrzymać Boguckiego? "Bandyci od Tuska"

opublikowano:
mid-26a30697
Zbigniew Bogucki przy gmachu TK w Warszawie (fot. PAP/Paweł Supernak)
W siedzibie Trybunału Konstytucyjnego jest wysłany przez Waldemara Żurka prokurator. Według nieoficjalnych informacji ma on podjąć czynności, których finałem będzie zatrzymanie... szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.
Polska

Wstrząs w wymiarze sprawiedliwości. Zbigniew Kapiński mówi wprost: Wkroczenie policji do TK to gwałt na prawie

opublikowano:
Prezes Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński wydał oświadczenie ws. ignorowania wyroków TK i stanowiska KRS ws. asesorów.
Zbigniew Kapiński / autor: Fratria/sn.pl
Po wkroczeniu uzbrojonych oddziałów policji do Trybunału Konstytucyjnego i zablokowaniu legalnych sędziów, głos zabrał Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W nadzwyczajnym, bezprecedensowym oświadczeniu prezes SN z całą mocą potępił operację siłową władzy wykonawczej, ostrzegając, że autorytetu Rzeczypospolitej nie da się zbudować za pomocą pałek, kasków i kordonów mundurowych.