Polska

Służbowa limuzyna i ochrona SOP, czyli minister Gawkowski bawi się na stadionie w Bydgoszczy. Odpowiedź resortu w tej sprawie zdumiewa

opublikowano:
gawkowski
(fot. za Instagram/@pawelolszewski)
Żużlowe starcie między Polonią Bydgoszcz a Unią Leszno media opisywały jako "starcie tytanów". Choć gospodarze ostatecznie przegrali, to fani czarnego sportu zobaczyli tego dnia dobre zawody. Zmagania sportowców śledzili m.in. Paweł Olszewski z Koalicji Obywatelskiej i szef resortu cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski. Niektórymi zdjęciami politycy pochwalili się sami, inne dotarły na naszą skrzynkę redakcyjną od naszych czytelników. Zapytaliśmy o szczegóły tej wizyty w resorcie.

Pan minister się bawi

Jeden ze zbulwersowanych czytelników wysłał nam zdjęcia pokazujące wizytę ministra Gawkowskiego na stadionie w Bydgoszczy. Liczna świta, członkowie rodziny, a do tego wszystkiego służbowa limuzyna, która z piskiem opon opuściła miejsce sportowej rywalizacji.

Zapytaliśmy w ministerstwie, jakie to służbowe sprawy ściągnęły szacownego pana ministra na sportową arenę. Na odpowiedź czekaliśmy kilka dni, a kiedy w końcu przyszła, to w zasadzie można byłoby ją sprowadzić do słów, które historia zapamięta z aktywności Marty Lempart. 

Prześledźmy jednak tę sprawę po kolei. Otóż kilka dni po spotkaniu w Bydgoszczy na naszą redakcyjną skrzynkę dotarła wiadomość od jednego z widzów tego spotkania:

- Dnia 27.07.25 podczas meczu żużlowego w Bydgoszczy na trybunach gościł minister cyfryzacji. pan Gawkowski wraz z małżonką. Nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie przyjechał rządową limuzyną, gdzie ochronę zapewniało im około dziesięciu funkcjonariuszy SOP. Podejrzewam, że nie pełnił żadnych czynności służbowych. Pytanie sarkastyczne, kto zapłacił za paliwo i wynagrodzenie dla funkcjonariuszy? Czy rządowa limuzyna i funkcjonariusze SOP służą do prywatnych celów? - zapytał retorycznie jeden z naszych czytelników.

Owszem, na nasze redakcyjne skrzynki wpływają dziesiątki maili od czytelników, często dotykają znaczenie poważniejszych kwestii. Skupmy się jednak na tej konkretnej historii, bo ona doskonale obrazuje czym jest dla polityków - nie tylko Lewicy - służba państwu.

Do maila dołączono filmy, pokazujące ministra na stadionie, w towarzystwie funkcjonariuszy SOP. Nie będziemy ich wszystkich publikować, pokażmy jedynie stopklatkę z jednego z nich:

gawkowski

Na filmie widać więcej. Sam minister nie ukrywał swojej aktywności, ba, chwalił się wizytą w mediach społecznościowych:

Zadaliśmy więc w resorcie cyfryzacji pytania o to, co tak naprawdę szef resortu cyfryzacji robił tego dnia w Bydgoszczy i czy w czasie ww. spotkania towarzyszyli mu, zgodnie z informacjami naszych czytelników, członkowie rodziny. Ilu członków SOP było zaangażowanych tego dnia w jego ochronę i na jakiej zasadzie rozliczał się z używania służbowej limuzyny. 

Nie mamy pańskiego płaszcza

Oto pytania, które wysłaliśmy do ministerstwa:

1. Czy prawdziwa jest informacja, iż Szanowny Pan minister Krzysztof Gawkowski był gościem na stadionie w Bydgoszczy 27 lipca br. (m.in. w czasie meczu żużlowego); jeśli tak, to w jakim charakterze uczestniczył w ww. wydarzeniu?

2. Czy ww. ministrowi towarzyszyli w czasie wspomnianej imprezy członkowie rodziny, jeśli tak, to kto?

3. Czy ww. minister w czasie ww. imprezy korzystał z ochrony SOP i z służbowej limuzyny; jeśli tak, to ilu członków SOP pracowało w tym czasie dla ministra Gawkowskiego?

4. Czy minister Gawkowski korzysta z umowy użyczenia służbowego auta do celów prywatnych, jeśli tak, to na jakich zasadach?

Później już tylko kilka telefonów, rozmowy z miłymi pracownikami resortu, którzy tłumaczyli, że "czekają na wsad z ministerstwa" i sami z siebie nie mogą nic odpisać. No i w końcu mamy, po dwóch dobach otrzymaliśmy naszą odpowiedź:

Oto ona, zacytujemy całość:

Szanowny Panie Redaktorze, 

Wicepremier Krzysztof Gawkowski był na meczu żużlowym w Bydgoszczy. Obowiązkowa ochrona SOP dla wicepremiera rządu wynika z ustawy o Służbie Ochrony Państwa. Ministerstwo Cyfryzacji nie jest uprawnione do udzielania informacji o szczegółach i zasadach ochrony SOP.

Łączę wyrazy szacunku, Mateusz Pawłowicz, Biuro Komunikacji

Bezczelne i zuchwałe? Można tak pomyśleć.

Do maila załączono kilka osób. Sprawa załatwiona. Teraz już można, zgodnie z ideałami Lewicy, wrócić do prostego, zwykłego życia. Można dalej prezentować słynną lewicową wrażliwość, rozbijając się służbową limuzyną - z rodziną - po tym czy innym mieście. W asyście służbowej ochrony jeździć tu i tam, od czasu do czasu, pozorując zainteresowanie sprawami publicznymi i życiem zwykłego człowieka. A kiedy ktoś zapyta, kto za to płaci i po co to wszystko, trzeba odpowiadać, że to nie nasza ręka. 

źr. wPolsce24

 

Polska

HIT. Poseł Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem. Próbował wyprowadzić dziennikarza z równowagi, ale coś nie wyszło

opublikowano:
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem (fot. wPolsce24)
Politycy Koalicji Obywatelskiej przyzwyczaili się już do „ciepłej wody w kranie” i potakiwania ze strony zaprzyjaźnionych mediów. Co się jednak dzieje, gdy na sejmowym korytarzu wyrasta przed nimi reporter telewizji wPolsce24, redaktor Jarząbek? Dochodzi do scen, które błyskawicznie stają się hitem sieci!
Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.
Polska

„Ludzie dążą do obrony własnej tożsamości”. Rozmowa z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego już w sobotę na antenie wPolsce24

opublikowano:
Rozmowa z Jordanem Bardellą w sobotę na antenie wPolsce24
- Ludzie dążą do ochrony granic oraz do obrony własnej tożsamości, chcą Europy narodów, chcą nowej architektury europejskiej – przekonuje na antenie telewizji wPolsce24 francuski polityk Jordan Bardella, jeden z liderów Zjednoczenia Narodowego. Cała rozmowa w sobotę o godz. 12.30.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełeńskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję (Fot. PAP/Marcin Obara)
Karol Nawrocki zdecydował, że Wołodymyr Zełeński straci najwyższe polskie odznaczenie. Prezydent podkreślił, że Polacy nie zapominają o swoich przodkach, pomordowanych w bestialski sposób przez UPA.