Polska

Matryca do fałszowania banknotów odkryta w Banku Gospodarstwa Krajowego

opublikowano:
AW_bgk_11122018_004
Ogromny gmach BGK kryje pewnie jeszcze wiele niespodzianek (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Podczas prac remontowych w warszawskim gmachu Banku Gospodarstwa Krajowego robotnicy natknęli się na nietypowy przedmiot – płaską marmurową płytę ukrytą pod podłogą antresoli. Jak się okazało, jest to matryca służąca do produkcji fałszywych banknotów z czasów II wojny światowej.

Płyta o wymiarach 18 na 19 cm i grubości 4 cm zawiera lustrzane odwzorowanie jednozłotowego banknotu – tzw. młynarki, wprowadzonego do obiegu przez niemieckie władze okupacyjne w Generalnym Gubernatorstwie. Banknoty te, nazwane od nazwiska dyrektora Banku Emisyjnego Feliksa Młynarskiego, były powszechnie fałszowane przez polskie podziemie jako forma sabotażu.

Rozbudowane struktury polskiego podziemia

Eksperci z BGK, PWPW i Muzeum Powstania Warszawskiego potwierdzają autentyczność znaleziska. Matryca najprawdopodobniej powstała w ramach działalności słynnej grupy PWB/17 – Podziemnej Wytwórni Banknotów, która działała m.in. w siedzibie PWPW przy ul. Sanguszki. Grupa ta specjalizowała się w fałszowaniu okupacyjnych pieniędzy i dokumentów, a jej członkowie stworzyli rozbudowaną sieć drukarń, papierni, a nawet punktów litograficznych w prywatnych mieszkaniach.

Choć matryca zawiera niemal wszystkie elementy graficzne banknotu, brakuje na niej tła awersu – tzw. gilosza. To może świadczyć o tym, że twórcy mieli dostęp do specjalnego, giloszowanego papieru wykorzystywanego w legalnym druku, co sugeruje udział wielu osób i wysokie stopnie infiltracji niemieckich instytucji.

Dlaczego fałszowano akurat banknoty o tak niskim nominale? Jak podkreślają eksperci z PWPW, jednozłotówki nie wzbudzały podejrzeń – można było za nie kupić dwa bochenki chleba – więc doskonale nadawały się do masowego użytku.

Odszedł ostatni świadek

Nie wiadomo, jak matryca trafiła do gmachu BGK – budynek nie był związany z produkcją banknotów. Wiadomo natomiast, że w czasie wojny mieścił się tam ważny ośrodek działalności konspiracyjnej. Pracownicy BGK wspierali Armię Krajową, prowadzili tajne księgi finansowe, przechowywali fundusze ze zrzutów oraz organizowali pomoc dla zwolnionych z pracy warszawiaków. Wydział Kredytów Budowlanych pełnił funkcję skarbca AK.

Ostatnim żyjącym świadkiem działań PWB/17 był Juliusz Kulesza ps. „Julek” – powstaniec warszawski, który zmarł dokładnie w dniu odkrycia matrycy: 5 lutego 2025 roku.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

"Jesteście mądrością współczesnej Polski" – Prezydent Nawrocki do powstańców w 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki rozmawia z uczestnikiem Powstania Warszawskiego podczas uroczystości upamiętniającej bohaterów
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z uczestniczką Powstania Warszawskiego. Uroczystość była okazją do oddania hołdu bohaterom i podkreślenia znaczenia pamięci historycznej(fot. PAP/Radek Pietruszka)
W przededniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość, podczas której Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył weteranom wysokie odznaczenia państwowe. To wyjątkowe spotkanie było hołdem dla żołnierzy Armii Krajowej, którzy 82 lata temu stanęli do nierównej walki z okupantem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Nasz los jest w rękach ludzi, którzy absolutnie lekceważą sytuację

opublikowano:
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Brak rzetelnych informacji w sytuacjach zagrożenia, lekceważenie bezpieczeństwa mieszkańców Polski Wschodniej oraz pogłębiający się paraliż w ochronie zdrowia – to drastyczny obraz Polski pod rządami obecnej koalicji. W rozmowie na antenie Telewizji w Polsce 24 była minister zdrowia i posłanka PiS, Katarzyna Sójka, ostro oceniła nieudolność oraz brak odpowiedzialności ekipy rzutującej na bezpieczeństwo obywateli.
Polska

Ujawniamy! Fikcja obrony cywilnej. Polacy nie wiedzą, gdzie szukać schronienia

opublikowano:
2434136_6
W czasach rosnącego zagrożenia wojennego i niepewności polskie społeczeństwo pozostaje całkowicie pozbawione podstawowej wiedzy o bezpieczeństwie. Wyniki przeprowadzonej sondy ulicznej są zatrważające: większość pytanych Polaków nie ma pojęcia, gdzie w ich najbliższej okolicy znajduje się schron lub miejsce ukrycia, a zaledwie ułamek deklaruje taką wiedzę.
Polska

Kanapa w bagażniku to za mało? Nietypowy transport w Kędzierzynie-Koźlu zakończony mandatem. WIDEO

opublikowano:
Seat z otwartym bagażnikiem, z którego wystaje duża kanapa przewożona w niebezpieczny sposób ulicami Kędzierzyna-Koźla. Nietypowy transport zakończył się mandatem.
Kanapa wystająca z bagażnika osobowego Seata zwróciła uwagę świadka i policjantów. 56-letnia kierująca została ukarana mandatem za nieprawidłowy przewóz ładunku (fot. Opolska Policja)
Kędzierzyn-Koźle. Wyobraźcie sobie scenę: jedziecie sobie spokojnie ulicą, a tu nagle z boku wyłania się... kanapa! I to nie byle jaka, tylko wystająca z bagażnika osobowego seata jak wielka, pluszowa torpeda. Tak, to nie żart – 56-letnia mieszkanka Mazowsza postanowiła przewieźć mebel w sposób, który przyprawiłby o zawał każdego instruktora jazdy. I choć pomysł był „kreatywny”, to policjanci nie mieli litości. Mandat poszedł w ruch!
Polska

Makabryczne odkrycie w lesie. Para znalazła szkielet podczas zabawy. 61-latka przyznała się do zabójstwa sprzed 22 lat!

opublikowano:
Wizja lokalna w lesie nad Łyną po odnalezieniu ludzkiego szkieletu – policjanci prowadzą czynności w sprawie zabójstwa sprzed 22 lat
Policja podczas wizji lokalnej w sprawie makabrycznego odkrycia pod Olsztynem(fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Ponad dwie dekady temu ktoś popełnił zbrodnię doskonałą – ciało zniknęło bez śladu, a sprawa wydawała się zamknięta na zawsze. Aż do września 2025 roku, gdy dwie młode osoby podczas zabawy w lesie pod Olsztynem natrafiły na ludzki szkielet. To, co odkryli, przerosło ich najgorsze koszmary. Policjanci ruszyli tropem sprzed lat i w końcu trafili na sprawcę – 61-letnią kobietę, która po 22 latach przyznała się do makabrycznego zabójstwa.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!